Wyszukiwarka:
Film w katechezie

Ludzie Boga / Des Hommes et des dieux



Film opowiada o losach siedmiu trapistów, którzy mieszkali w wiosce Tibhirine (Algieria) u podnóża gór Atlas. Wioska zamieszkana jest przez ludność muzułmańską, z którą zakonnicy od lat żyją w symbiozie. Zakonnicy pomagają mieszkańcom, wspierają ich w codziennych potrzebach. Faktem jest zgodne współistnienie mnichów i muzułmanów. Nie ma tu miejsca nawracanie na chrześcijaństwo. Ubogie, ale spokojne życie obu społeczności zakłóca wybuch konfliktu z islamskimi ekstremistami. Prowadzi to do wzrostu przemocy.

Miejscowe władze zaczynają nalegać, by zakonnicy opuścili klasztor i wioskę. Duchowni biorą pod uwagę takie rozwiązanie, rozumiejąc grożące im niebezpieczeństwo. Mimo to decydują się pozostać w Tibhirine. W nocy z 26 na 27 marca 1996 roku do klasztoru wdziera się grupa uzbrojonych mężczyzn. Uprowadzają oni mieszkańców klasztoru. Po dwóch miesiącach odnaleziono ciała zamordowanych zakonników.

Historie mnichów żyjących w algierskich górach przeplatane są liturgią godzin. Film przedstawia realia życia monastycznego, tworzącego i budującego wspólnotę (modlitwa, Msza św., wspólne posiłki, praca, świętowanie). Ważnym aspektem jest kwestia gotowości oddania życia za wiarę. Dzieło eksponuje proces dojrzewania postawy chrześcijan, przeżywających lęk, wątpliwości i rozterki, którzy w rezultacie są gotowi do poniesienia ryzyka oddania życia. Ułatwia to widzowi zrozumienie, co znaczy być człowiekiem Boga i czym jest wiara.

Ludzie Boga to film o wierności, zaufaniu Bogu i swojemu powołaniu. Mimo że film opowiada historię tragiczną, odbiorca odczuwa spokój. Sceny są statyczne, muzyka stonowana, główni bohaterowie nie są rozemocjonowani, nawet wtedy, gdy się spierają. Ta niewielka społeczność mnichów jest obrazem Kościoła, który powinien być tam, gdzie go ludzie potrzebują, wiernego Bogu, nawet wtedy, gdy jest to trudne. Kościoła trwającego na modlitwie, wpatrzonego w Jezusa Chrystusa.

Film oparty został na faktach, które miały miejsce w Tibhirine w Algierii, między 1993 a 1996 rokiem. W samej Francji Ludzi Boga obejrzały ponad 3 mln widzów, wierzących i niewierzących. Recenzje w dzienniku „La Croix” określiły, że film nie jest antyislamski. Film jest także laureatem licznych nagród, m.in. Grand Prix oraz nagrody Jury ekumenicznego na Festiwalu Filmowym w Cannes. 

Ludzie Boga (Des Hommes et des dieux), reż.  Xavier Beauvois, sc. Xavier Beauvois, Etienne Comar, zdj. Caroline Champetier, obsada: Lambert Wilson (Christian), Michael Lonsdale (Luc), Olivier Rabourdin (Christophe), Philippe Laudenbach (Célestin), Jacques Herlin (Amédée), Loïc Pichon ( Jean-Pierre), Xavier Maly (Michel), Jean-Marie Frin (Paul), Francja 2010, 120’.

Nagrody: Grand Prix i nagroda Jury Ekumenicznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes 2010. 

Opracowała: Agata Fiałkowska

Opinie

+ film aktualny w kontekście islamskiego terroru w dobie współczesnej

+ ukazanie możliwości pokojowego i bezkonfliktowego współistnienia i współegzystowania katolików i muzułmanów (mnisi „są jak gałąź, na której siedzą ptaki”- jak żyć bez tej gałęzi?)

+ wyjaśnienie, że to nie islam i muzułmanie są źli, niosą śmierć i terror, uświadomienie, że całe zło, to poglądy i działania ekstremistów, fanatyków, ludzi dążących do bezwzględnej władzy

+ film pobudza widza do pytania o sens ofiary z życia, o sens poświęcenia

+ ciche i pokorne świadectwo wiary mnichów, chrześcijańskiej postawy

+ ukazanie mnichów (męczenników za wiarę) w sposób prosty i naturalny, bez koloryzowania (mnisi mają dylematy, po ludzku odczuwają strach, kłócą się, podjęcie decyzji o pozostaniu jest dla nich trudne, są świadomi zagrożenia), twórca filmu nie heroizuje mnichów

+ może być okazją do dyskusji na wielu płaszczyznach (wiara, Kościół, powołanie, terroryzm)


- film dla widza wymagającego, cierpliwego, umiejącego skupić się i wyciszyć

- brutalna scena mordu wyklucza film z prezentacji w gimnazjum (film warto oglądać w całości; prezentacja fragmentów spowodowałoby zatracenie klimatu filmu i jego atmosfery)


Ciekawe fragmenty

- pożegnalna kolacja mnichów przypomina „ostatnią wieczerzę”, moment wielkiej przemiany duchowej mnichów, chwila wyboru dokonanego w wielkiej ufności Bogu

- wspaniała muzyka towarzysząca wieczerzy z finałowej sceny „Jeziora łabędziego” Piotra Czajkowskiego powoduje wzrost napięcia, buduje nastrój, wydobywa emocje 

- brak sceny śmierci mnichów – działa na wyobraźnię widza (brak konkretnych informacji o okolicznościach ich śmierci) oraz zapobiega pojawieniu się negatywnych uczuć w stosunku porywaczy, chęci odwetu. Odbiorca jest świadomy, że mnisi zginęli, lecz odbiera ten fakt jako moment przejścia do innej, nadprzyrodzonej rzeczywistości. Ta śmierć nie wyciska łez, ale pobudza do refleksji

- twórcy filmu zwracają uwagę na przyrodę współistniejącą z ludźmi

- niezwykle wymowny obraz przeora trapistów Christiana, kroczącego wśród owiec na pastwisku – przypomina biblijny obraz dobrego pasterza, odpowiedzialnego za swoje owce  


ODBIORCA FILMU

dorośli

szkoła ponadgimnazjalna

SŁOWA KLUCZOWE 

wiara, Kościół, powołanie, terroryzm, życie zakonne, muzułmanie, męczeństwo                                                                                

Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych - jedno z najpiękniejszych świąt w liturgii Kościoła. Coraz więcej parafii organizuje noce światła, marsze (korowody) Świętych czy czuwania modlitewne ku ich czci. Mamy więc chrześcijańską alternatywę do zabawy Halloween - "Holly Wins"! Czy jednak wygnaliśmy "bitwę" o Wszystkich Świętych? zob. pytanie

więcej

Biblia pierwszego Kościoła

Biblia pierwszego Kościoła w tłumaczeniu ks. prof. Remigiusza Popowskiego to jedyny polski przekład Pisma Świętego zrealizowany na podstawie najstarszych manuskryptów, które były w użyciu w czasach Jezusa i apostołów.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2927353

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu