Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Codzienność Maryi

2015-05-06

News
Odrzuć światło słońca, które oświeca świat: co się stanie z dniem? Odrzuć Maryję, tę gwiazdę morza, morza tak wielkiego i niezmierzonego, cóż pozostanie prócz gęstej mgły i cieni śmierci i nieprzeniknionych ciemności - św. Bernard.


Lectio!

Łk 2, 1-7

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz.Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.


Meditatio!

„Czuwajcie” - to słowo wiele razy pojawia się w Piśmie Świętym. Wiemy, że sam Pan Jezus wypowiadał je uwrażliwiając na postawę ciągłej gotowości. Do uczniów śpiących w Ogrodzie Oliwnym powiedział: „Czuwajcie i módlcie się abyście nie ulegli pokusie” (Mt 26, 41). To tak jakby Jezus chciał powiedzieć, że bez tego czuwania nie jesteśmy w stanie oprzeć się pokusom. One są silniejsze od nas. W innym miejscu Jezus mówi, że mamy, czuwać, by być gotowym na Jego przyjście. Czuwanie łączy się z modlitwą, z Adoracją. Może rodzić się pytanie: „na co mamy być gotowi, czego oczekiwać, jak długo jeszcze czekać na przyjście Jezusa?”. Spójrzmy więc po raz kolejny na Maryję – Dziewicę - a potem Matkę – czuwającą. Codzienność Maryi nie różniła się od codzienności innych dziewcząt żydowskich. Wykonywała swoje obowiązki, modliła się … i czuwała. Tak jak inni znała obietnicę Bożą dotyczącą przyjścia Mesjasza i z ufnością Go oczekiwała. Ta czujność sprawiła, że gdy nadszedł Archanioł Gabriel, była gotowa na spotkanie z nim. Podjęła dialog pełen wiary i ufności. Zgodziła się na Bożą wolę, której przecież oczekiwała. Maryja czuwa, czeka i jest gotowa przyjąć Słowo Pana. To jest właśnie czuwanie. Być zawsze gotowym na przyjęcie zaproszenia Boga, o cokolwiek i kiedykolwiek by poprosił.

Czuwanie Maryi niewątpliwie było przepełnione wiarą. Ta wiara przejawiała się w całym Jej życiu i postępowaniu. Wrażliwość i czujność Maryi nie zakończyła się wraz z narodzeniem Jezusa a wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej się wzmocniła. Maryja jako Matka Boga czuwa nad Jego życiem. Widzimy to w każdym momencie, który opisany jest na kartach Ewangelii. Zaraz po narodzeniu Jezusa wraz z Józefem czuwa nad zagrożonym życiem Syna. W posłuszeństwie aniołowi ucieka do Egiptu przed wyrokiem Heroda. Możemy przypuszczać, że codzienność Świętej Rodziny w Nazarecie przepełniona była troską i czuwaniem Maryi nad losem Syna. Wiemy, że Jego pobyt w domu Rodzinnym trwał 30 lat. Było to 30 lat trwania w bliskości Jezusa, czuwania, troski o zdrowie, jedzenie, zaspokojenie podstawowych życiowych potrzeb. Czyż to nie wyraz gotowości zrobienia dla Boga wszystkiego? Zastanówmy się nad tą codziennością Maryi w Nazarecie. Możemy zauważymy jak bardzo ta codzienność podobna jest do naszej. A więc i my możemy czuwać i być gotowi na przyjęcie zaproszenia Pana. Maryja troszczyła się o Syna, ale jednocześnie dokładnie wsłuchiwała się w Jego Słowa i naukę – także tą niewypowiadaną ustami. Jej serce było zawsze gotowe na przyjęcie Bożego Słowa i wypełnienie go do końca. Czasem nie rozumiała, ale przyjmowała i wierzyła, że to wszystko ma sens. Spójrzmy jeszcze dalej na życie Maryi. Gdy Jezus opuszcza Nazaret Maryja czuwającym sercem towarzyszy Mu na drogach Palestyny. Nie słyszymy o Niej wiele w tym czasie, ale możemy domyślać się, że czuwała. Mówi nam o tym pięknie fragment Ewangelii w której Maryja dowiedziawszy się, że źle mówią o jej Synu, udaje się do Niego, by ochronić Go przed złem. Mówią, że Jezus jest opętany przez złego ducha. Tego serce Matki nie wytrzymuje. Idzie do Syna, by Go przestrzec, może zabrać do domu. Czuwanie Matki nie raz wiąże się z bólem, cierpieniem, lękiem. Może o tym poświadczyć każda matka spędzająca długie godziny nad łóżkiem chorego dziecka. Może to potwierdzić każda matka, która broni dziecka przed wyrządzaną mu krzywdą. Czuwanie nie zawsze jest łatwe i przyjemne. A raczej rzadko takie jest. Ono wiąże się z trudem, z cierpieniem, wyrzeczeniem. Czuwanie Maryi dochodzi aż do krzyża a potem sięga jeszcze dalej. Pod krzyżem Maryja oczekuje ostatnich słów Syna. Czuwa przy Nim w najtrudniejszym momencie. Także teraz jest gotowa przyjąć i do końca wypełnić Bożą wolę. W sercu rozeznaje czego Pan chce w tym trudnym momencie. Wie, że musi być przy Jezusie do końca, że musi wytrwać. Śmierć Jezusa nie kończy czasu czuwania Maryi. Teraz wraz z Apostołami udaje się do Wieczernika i nadal czeka. Nadchodzi dzień Zmartwychwstania i ponownego spotkania z Synem. Jednak po Jego Wniebowstąpieniu Maryja nadal czuwa i czeka z uczniami na obiecanego Pocieszyciela. Także tym razem Maryja jest gotowa przyjąć dar Ducha Świętego, którego z wiarą oczekuje. Jej serce jest otwarte na wszystko, co Bóg dla Niej przygotował. Ona oczekuje z wiarą Jego woli a poznawszy ją wiernie wypełnia. Maryja jest dla każdego z nas wzorem człowieka czuwającego, gotowego na przyjęcie Boga w każdej chwili swojego życia. Czuwa trwając przy Jezusie, adorując Go. Jest to kolejna wskazówka dla nas. Czuwać adorując. Nie możemy rezygnować z chwil trwania przed Panem na modlitwie. Maryja zawsze była blisko Syna. Kontemplowała Jego obecność w swoim życiu, rozważała ją w swoim sercu. Będąc blisko Syna poznawała tajemnicę Boga. Tylko na modlitwie możemy poznać Boga. Możemy Go doświadczyć i z Nim się spotkać. Modlitwa jest szczególnym czasem czuwania.

Warto czasem przyjrzeć się dziełom sztuki przedstawiającym Maryję z Jezusem. Możemy w nich dostrzec właśnie postawę Matki, która czuwa, adoruje swoje Dziecko. Jednym z takich dzieł jest Tryptyk Portinrich autorstwa Hugo von der Goes przedstawiający pokłon pasterzy. Widzimy na nim Maryję klęczącą i adorującą narodzonego Jezusa.Maryja klęczy i wpatruje się w cudownie zrodzony owoc swojego łona. Gdy spojrzy się na ten obraz zaraz zauważa się wielkie skupienie, ciszę towarzyszącą tej niezwykłej chwili. Maryja przyjmuje postawę uniżenia wobec maleńkiej Dzieciny, gdyż zna tajemnicę Jej poczęcia. Zauważmy też, że Maryja swoją postawą uczy innych stawania przed Bogiem w pokorze. Nie rozmawia z nikim na temat Syna, nie tłumaczy kim On jest i jak należy Go traktować. Maryja życiem pokazuje jak należy stawać przed Jezusem. Uczy nas milczącego trwania w Jego obecności. Wpatrywania się w Jego życie i wsłuchiwania w bogactwo wypowiadanych przez Niego słów. Wpatrując się dziś w Maryję prośmy Ją, by nauczyła nas dobrego czuwania, pełnego wiary i ufności.

Oratio!

Maryjo, naucz mnie trwania w obecności Twojego Syna. Naucz adoracji.

Actio!

Znajdź czas na osobistą adorację Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.

s.M. Damiana

fot. Andrea dell Sarto, Święta Rodzina, zob. www.heligenlexikon.de

Pozostałe tematy
Aktualności

Nowy Komentarz Biblijny

Wyczekiwany - pierwszy w tym roku - tom Nowego Komentarza Biblijnego Edycji św. Pawła pod redakcją ks. prof. Antoniego Paciorka. Dotyczy Drugiego Listu do Koryntian, który jest bardzo osobisty i w przeważającej części poświęcony problematyce apostolskiej; zob. wp/32

więcej

Serce Jezusa

Serce jest symbolem życia - wnętrza człowieka - ośrodkiem podejmowania decyzji (1 Kor 7, 37; Łk 10, 27). Serce człowieka żyjącego wiarą nie zna bojaźni (1 J 3, 19-21), jest oczyszczone krwią Chrystusa (Hbr 10, 22). Polecamy! litania NSJ

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2703893

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu