Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Wprowadzenie

2018-02-14

News

Bałwochwalstwo

Katechezy w rytmie lectio divina


Świat, który nas otacza jest coraz bardziej wyzuty z pierwiastka duchowego, odwraca się od Boga. Powraca zaś pogaństwo i kult bożków. Zauważalny jest wyraźny regres w życiu moralnym i religijnym. Co jest tego przyczyną? Kardynał C.M. Martini (+2012) wyróżniał trzy fundamentalne korzenie grzechu, do których zaliczał "diabelską triadę": niewiarę, bałwochwalstwo oraz odczłowieczenie. Niewiara to odrzucenie przymierza z Bogiem. Wyrzeczenie się Boga prowadzi do Jego negacji lub ubóstwienia tego, co Nim nie jest, czyli bałwochwalstwa. Możliwe jest również uznanie za pana swego życia, władzy politycznej, władzy doczesnej lub bogactwa. W tym wypadku nie tyle chodzi o kult pogańskich bożków, co dążenie – bez zahamowań – do sukcesu, rozkoszy, posiadania za wszelką cenę, zdobywania przyjemności tego świata. To zaś prowadzi do odczłowieczenia objawiającego się okrucieństwem względem bliźnich, brakiem ludzkich uczuć, niezdolnością reagowania w obliczu cudzych cierpień, wykorzystywaniem bliźniego lub pogardą względem ubogich (por. Głos prorocki w mieście, 36n).

Bałwochwalstwo (łac. idolatria - "kult bałwanów"; idōlum, gr. eidōlon – „widmo; obraz”) to oddawanie czci wizerunkom, fałszywym, nieistniejącym bogom, czyli idolatria - odrzucanie relacji z Bogiem jedynym i prawdziwym (por. Wj 20,2; Pwt 5,6n; 7,1; Ps 147,20). W antycznej kulturze greckiej – wg Demokryta i epikurejczyków – idol to wyobrażenie (podobizna), odbicie wysyłane przez przedmioty i wywołujące wrażenia zmysłowe. Tworzono sobie cząstkę (namiastkę) bóstwa, które warto było czcić. Cała mitologia antyczna bazowała na filozofii obrazowania, odwzorowywania, czyli przenoszenia idealnych cech ludzkich na bóstwo. Skutkiem grzechu idolatrii była nie tylko zdrada swojego Boga, ale upadek człowieka w najcięższe grzechy względem bliźnich, np. gwałty, uciski, pogardę wobec ubogich, odrzucenie brata, nienawiść, brak wierności, perwersyjna seksualność oraz nadużycia względem innych: "(...) dążenie do autonomii, do niepohamowanej przyjemności, do narkotyków, do bogactwa, do kariery, do władzy - jest złem, które prowadzi do niegodziwości" (por. Ważny przypadek wiary, 91).

Można wyróżnić dwa typy idoli, które mają charakter osobisty i społeczny. Mówiąc o idolach osobistych zwraca się uwagę na: pychę, ambicje czy wszelkie wewnętrzne niewłaściwe wymagania. Odnosząc się zaś do idoli społecznych wyróżnia się pięć kategorii: idola rynku, plemienia, jaskini, teatru oraz idola, którego nazywa się kultem wolności. W życiu duchowym istotne jest to, by któryś z tych idoli nie stał się przyczyną zniewolenia, czyli korzeniem grzechu, ponieważ wtedy uniemożliwi on poznanie Boga żywego (por. Odnaleźć siebie samych, 90).

Stary Testament surowo potępiał oddawanie czci bożkom albo wizerunkom fałszywych bogów (por. Wj 20,3-5; Pwt 5,7-9; Ps 115,4-8). Autor Księgi Mądrości przeprowadza swego rodzaju proces przeciw idolatrii przejętej przez lud izraelski z tradycji egipskiej: tamtejszego ubóstwiania natury czy kultu wymyślonych bożków (por. Mdr 12,23 – 15,19). Nowy Testament podobnie nie tylko demaskuje bałwochwalstwo (1 Kor 5,10; Ap 21,8; 22,15), ale – przez poszerzenie zakresu tego pojęcia (zob. Iz 2,6-11) – odrzuca także kult pieniądza jako rodzaj bałwochwalstwa (por. Ef 5,5; Kol 3,5).

Współcześnie kwitnie bałwochwalstwo wobec różnego rodzaju idoli wolności i postępu. Oddaje się pewnego rodzaju cześć (kult) naturze, rzeczom, idolom, zjawiskom… W miejsce kultu Boga Żywego i Prawdziwego, tworzy się widma/obrazy bóstw „na [swój] obraz i podobieństwo” (por. Rdz 1,27; 1 Kor 11,7; Kol 3,9n). W postawach niektórych utrwala się przekonanie, że człowiek musi za kimś pójść, musi kogoś naśladować, odwzorowywać jego idee, jego styl życia, posiadać dobra, które on już posiada. Nie stworzyć się czegoś nowego (własnego), ale poddaje się wywołanym wrażeniom zmysłowym. Jakie to "ładne", ja też to (tak) chcę! Człowiek chce często żyć w świecie iluzji, bez zasad i norm, w pewnej pustce aksjologicznej („bez wartości, bez Boga”). I tutaj, jak echo, wybrzmiewa pytanie-pokusa: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (…), [tak] otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3,1.5).

Rozdarcie współczesnego człowieka ma miejsce pomiędzy wiarą a życiem. A tak naprawdę "nie ma wierzących i niewierzących, to znaczy ludzi, którzy opierają się na kimś i ludzi, którzy nie opierają się na nikim, lecz są wyłącznie wyznawcy Boga i wyznawcy idoli. Nie ma wierzących i niewierzących, lecz są wierzący i bałwochwalcy. Wierze nie przeciwstawia się ateizm, lecz bałwochwalstwo. I mylimy się bardzo, jeśli jesteśmy przekonani, że mamy do czynienia z ateizmem. Co więcej, nazywanie bałwochwalstwa ateizmem jest typowym oszustwem szatana, zamieszaniem w rozeznaniu duchowym” – przekonywał kard. Martini (por. Słownik duchowy, 10).

Pismo Święte uczy nas przede wszystkim, że istnieją fałszywe bożki, a nie ateizm (gr. atheos - "bezbożny" - zaprzeczenie w teorii lub praktyce istnienia Boga). To nieprawda, że sacrum zniknęło, natomiast prawdą jest, że przeniosło się ono na inne rzeczy. Ludzie współcześni nie przestali wierzyć, ale odwrócili się od prawdziwego Boga w stronę wybranych idoli. Jest ich wiele, oblegają nas ze wszystkich stron: idole opinii publicznej, poprawności politycznej, popularności, władzy, sławy, "bycia fit" (ang. fitness – „sprawność fizyczna, kondycja”), a czasem idole naszej tożsamości. W rzeczywistości tam, gdzie Bóg został odrzucony, idolem zostajemy my sami („widmo boga”).

Potrzeba rozeznać współczesnych idoli (bożki) i nawrócić się do Boga, który „stworzył świat i wszystko, co jest na nim.. [On] nie mieszka w świątyniach zbudowanych przez ludzi” (Dz 18,24). Uważnie trzeba posłuchać Apostoła Narodów, który nawołuje: „Pozwólcie się odnawiać Duchowi w waszym myśleniu i przyobleczcie się w nowego człowieka, stworzonego zamysłem Boga w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4,23n). Nasze odnowienie – nawrócenie – wzrastanie w Jezusie polega na przechodzeniu od niedoskonałej znajomości Boga żywego do poznania Boga Ojca tak, jak zna Go Jezus – w Nim i z Nim. Prawdziwy kult jest przede wszystkim duchowy ("w Duchu i prawdzie"). Jezus wyjaśnia to Samarytance: "Nadchodzi godzina, a właściwie już jest, kiedy prawdziwi czciciele będą wielbili Ojca w Duchu i w prawdzie. Zresztą takich czcicieli pragnie sam Ojciec. Bóg jest duchem, stąd też ci, którzy Go wielbią, winni to czynić w Duchu i w prawdzie" (J 4,23-24).

Odpowiedzią na rozszerzające się bałwochwalstwo w świecie winna być "walka duchowa" - stały proces nawracania się. W duchowości chrześcijańskiej mowa jest o czterech typach nawrócenia (por. B. Lonergan i C.M. Martini). Pełne nawrócenie musi obejmować całego człowieka - wszystkie obszary jego życia (serca), stąd nawrócenie moralne, dotyczy odrzucenia grzechu i rozwoju życia łaski (Dz 3,19; 11,21; 14,15; 1 Tes 1,9); nawrócenie religijne związane jest z ponownym wyborem Boga i Jego woli, a odrzuceniem pokus, bożków czy idoli (Hbr 12,17); nawrócenie intelektualne, czyli zmiany w sposobie myślenia - mentalności ze światowej na ewangeliczną (Mk 1,15) oraz nawrócenie mistyczne, czyli nowe zjednoczenie z Bogiem w miłości (J 8,12; Ef 4,20-24). Bóg nie rezygnuje z człowieka - zawsze daje mu nowe szanse - odpuszcza grzechy (Łk 22,32; Dz 3,19; 5,31; 2 P 3,9). Lecz uwaga: ten akt miłosierdzia - ze strony Boga - może "zderzyć się" z bluźnierstwem, które "nie będzie <odpuszczone>, ponieważ jest w swoich przejawach upartą odmową nawrócenia się do miłości Ojca miłosierdzia" (RP 17). Chodzi o bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu (por. Mk 3,28n; Mt 12,31n). Chodzi o krańcowy i radykalny wyraz odrzucenia Boga, odrzucenia Jego łaski, np. zuchwałość - nie liczenie się ze sprawiedliwością Bożą, rozpacz - odrzucenie dobroci Boga, uporczywe trwanie w grzechu - brak ducha pokuty, zazdrość - bliźnim darów nadprzyrodzonych, przez co "człowiek zdaje się dobrowolnie wyłączać siebie z drogi przebaczenia". Ten grzech bałwochwalstwa, który w szczególny sposób utrudnia człowiekowi nawrócenie: "(...) nie są w stanie sami się nawrócić! (...) Jeśli [taka ziemia] wydaje ciernie i osty, jest bez wartości i bliska przekleństwa, a w końcu będzie spalona" (por. Hbr 6,4-8).

Wielki Post to czas odwracania się od idoli (bożków) tego świata, czas zmiany sposobu myślenia, uważnego słuchania i patrzenia, przyjmowania świadectwa o Słowie Życia (por. 1 J 1,1-4). Przemiana duchowa (nawrócenie) musi objąć całego człowieka: serca, woli, umysłu i ducha ("całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem"; por. Pwt 6,5; Mt 22,37; Łk 10,27). Potrzeba odrzucić wszelkie podszepty szatana, jego kłamstwa i złudy, a odzyskać na nowo prawdziwy "[Boży] obraz i podobieństwo" (Rdz 1,27; Mdr 2,23; Rz 8,29; 1 Kor 11,7). Odnowa duchowa polega na poznawaniu (oglądaniu) Boga na wzór Jezusa: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (J 14,9). Musimy więc, jak Piotr z pokorą wyznać: „Panie, do kogo mielibyśmy pójść? Przecież Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68). Słusznym jest przekonanie, które dotyczy współczesnych chrześcijan: „Musimy do kogoś pójść i jeśli nie pójdziemy do Pana, pójdziemy do idoli lub uczynimy idolami siebie samych. Jeśli nie pójdziemy do Pana, zatracimy się w obliczu czegoś, co w założeniach powinno nas zbawić, a co w rzeczywistości nas niszczy” (por. Słownik duchowy, 11).

***

Proponujemy trzy cykle rozważań wielkopostnych w rytmie lectio divina jako drogę rozeznawania. Metoda lectio divina służy uporządkowaniu osobistego ćwiczenia się w słuchaniu Słowa Bożego (C.M. Martini). Takie ćwiczenia duchowe są naszą osobistą aktywnością w rozważaniu, modlitwie i działaniu - "walce duchowej". Papież Franciszek przekonuje: "Życie chrześcijańskie jest ciągła walką. Potrzebna jest siła i odwaga, aby oprzeć się pokusom diabła i głosić Ewangelię", ale równocześnie dodaje: "Ta walka jest bardzo piękna, ponieważ pozwala nam świętować za każdym razem, gdy Pan zwycięża w naszym życiu" (Gaudete et exsultate, nr 158). W naszych katechezach wielkopostnych chcemy pomóc rozeznać – w świetle Słowa Bożego – współczesne formy bałwochwalstwa osobistego i społecznego oraz fałszywe wyobrażenia (idoli) mocno związanych z naszymi zmysłami, by je odrzucić i doznać duchowego wyzwolenia. Jeśli uda się zharmonizować rozum, serce i zmysły, to i dusza będzie uzdrowiona. Ostatecznie to Pan zwycięża, stąd Jego zapewnienie: "Nie lękajcie się! Jam zwyciężył świat" (J 16,33).


Spis treści:

Wprowadzenie

II.
Literatura

fot. Idolatria - Conceitos
Pozostałe tematy
Aktualności

Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia!

Lipiec to miesiąc czci Krwi Chrystusa. Dla współczesnego człowieka tego typu pobożność to trudne wyzwanie, stąd potrzeba powiązania kultu z miłosierdziem Bożym. Obraz Jezu, ufam Tobie i mozaika Krwi Chrystusa Marco I. Rupnika SJ wskazują na źródło kultu. Jest nim Serce Jezusa, które płonie miłością i obdarowuje świętymi sakramentami. W medytacji Najdroższej Krwi pomaga słowo Boże i refleksja p. Krystyny (poniżej).

więcej

Czekając na betayfikację Prymasa Tysiąclecia

Czekając na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia! (GN). Kard. Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Miał 80 lat, z których 57 przeżył jako kapłan. Pogrzeb odbył się 31 maja z udziałem sekretarza stanu kard. A. Casaroli (Ojca św. JP II był wówczas w szpitalu po zamachu); rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5845232

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu