Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Idol jaskini (specus)

2018-12-22

News
Grzech bałwochwalstwa ujawnia się również jako idol jaskini, czyli czegoś głęboko ukrytego we wnętrzu człowieka, a ujawniającego się na zewnątrz w postaci cieni, odbijających się na ścianie życia i historii ludzkości. Taki idol (bożek) jest owocem ukrytych postaw, lęków, win i grzechów osobistych, które mogą przerodzić się w sytuacje czy zachowania zbiorowe większych czy mniejszych grup społecznych lub wręcz całych narodów. W istocie chodzi jednak "o grzechy najbardziej osobiste: tego, kto powoduje lub popiera nieprawość albo też czerpie z niej korzyści; tego, kto mogąc uczynić coś dla uniknięcia lub usunięcia czy przynajmniej ograniczenia pewnych form zła społecznego, nie czyni tego z lenistwa, z lęku czy też w wyniku zmowy milczenia lub zamaskowanego udziału w złu, albo obojętności; tego, kto zasłania się twierdzeniem o niemożności zmiany świata; i również tego, kto usiłuje wymówić się od trudności czy ofiary, podając różne racje wyższego rzędu" - wyjaśniał św. Jan Paweł II (RP 16).

Czytaj!
Mt 6, 24 (BP)

Jezus powiedział: "Nikt nie może służyć dwom panom, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował, albo jednemu będzie oddany, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie".  


Rozważ!

Jezus przekonuje, że dwóch panów nie może mieć jednego niewolnika. Taka sytuacja rodzi konflikt interesów. Ich oczekiwania są zwykle różne, a niewolnik musi angażować wszystkie swoje siły na służbę. Nie wykonanie wyznaczonej pracy wiąże się z surową karą. Tu nie ma miejsca na uczucia czy sentymenty. Inaczej jest w służbie Pana Boga. Wszyscy jesteśmy jego dziećmi i niewolnikami zarazem. Mam bowiem wobec Niego zarówno prawa, jak i obowiązki. Winniśmy Mu służyć z pełnym oddaniem. Istotna jest właściwa motywacja w służbie Bożej. Nie można liczyć na jakieś korzyści materialne, gdyż ich wartość w oczach Bożych jest nieistotna: "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2,9; por. Iz 64,3; Jer 3,16). Przeszkodą w pełnym oddaniu się w Jedynemu Panu mogą stać się różnego rodzaju bożki, np. bogactwo, władza, uznanie. Będą one konkurować z Bogiem o serce człowieka. Im mniejsza świadomość prawdziwych dóbr wiecznych (duchowych), tym większe zaślepienie. Człowiek szybciej uniezależnia się od dóbr materialnych, nazywanych tu mamoną (aram. mamon od rdzenia mn. - "to, co jest pewne; na co można liczyć; to, co trwałe"). W literaturze biblijnej i rabinistycznej oznaczało bogactwo zdobyte nie zawsze w godziwy sposób (por. Syr 31,8; Łk 16,9.11.13). W służbie Bożej nie można stawiać obok siebie dóbr duchowych i materialnych. Tu liczą się wyższe wartości: oddanie, uczciwość, szacunek, a w końcu miłość - ona jest najważniejsza (1 Kor 13,13; por. Hbr 10,24).

Francis Bacon zwraca uwagę, że te najgłębsze "złudzenia umysłu" w nas, spowodowane są przez złe wybory wartości i indywidualne grzechy: Idole jaskini to złudzenia jednostki ludzkiej. Albowiem każda jednostka ma pewnego rodzaju jaskinię, czyli pieczarę osobistą, która załamuje i zniekształca światło naturalne. A dzieje się to bądź na skutek właściwej każdemu jednostkowej jego natury, bądź na skutek wychowania i przestawania z innymi, bądź przez lekturę książek i autorytet osób, które się czci i podziwia" (aforyzm XLII). Jak w platońskim micie o jaskini człowiek "projektuje" cienie swoich lęków i win, idei i bóstw, które nosi w sobie. Celebruje wewnętrznego bożka, wyolbrzymia w sobie cienie zła, nie umie uwolnić się od lęku. Św. Jan zaś przekonuje: "Tam, gdzie jest miłość, nie ma lęku, lecz doskonała miłość odrzuca lęk, ponieważ lęk wiąże się z karą. Kto natomiast się lęka, nie osiągnie doskonałej miłości. My miłujemy, ponieważ On [Bóg] pierwszy nas umiłował" (1 J 4,18n). Tak więc miłość, błogosławieństwo, dobre słowo i czyn - wyzwala z lęku, wyzwala od bożka (idola) jaskini, od grzechu niewiary. "Jeśli pozostaniecie wierni mojej nauce - oświadczył Pan Jezus, będzie rzeczywiście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda uczyni was wolnymi" (J 8,31n).

Idol jaskini dotyczy samopoznania i samoświadomości człowieka. Człowiek potrzebuje rozeznania duchowego, potrzebuje kierownika duchowego, który pomoże wyjść z jaskini grzechu. "Chodzi o wewnętrzne uwarunkowania osoby, które nazywa się nieznanymi grotami pozostającymi poza realnym poznaniem siebie. Te głębokie nieświadome, psychiczne uwarunkowania (mroczne cienie zła) mogą być przyczyną pewnych trudności, a nawet odniesień neurotycznych, które mogą skutkować brakiem racjonalnych decyzji czy pewnego zdrowego dystansu. W drodze poznania korzeni własnego grzechu i nawrócenia konieczne jest rozpoznanie takich idoli, ponieważ one rujnują relacje z Bogiem oraz odbierają wolność osoby i czystość serca" - przekonuje kard. Martini (por. Odnaleźć siebie samego, 90).

We współczesnym społeczeństwie informatycznym szczególnie silny jest korzeń pożądliwości. Są przykłady pożądliwości widocznej, utrwalonej, jak pornografia, pedofilia czy różnego rodzaju dewiacje, ale jest też chorobliwe upodobanie w szukaniu, oglądaniu; traci się całe godziny przy internecie, przed telewizorem, na tzw. zappingu [skakanie po kanałach], bez określonej intencji, ale z pożądaniem w sercu, pragnieniem doznań zmysłowych przenikającym nasze wnętrze. I jest to rzeczywistość istniejąca nie tylko wśród osób młodych, ale również w seminariach, u osób duchownych (konsekrowanych). Są osoby, które tracą w nocy całe godziny na przeglądaniu internetu i szukaniu jednego programu po drugim. Zaczyna się zawsze o dobrej intencji. Ktoś mówi sobie: "chcę trochę popatrzeć, raz tylko zobaczyć, co oglądają inni"; zaczyna potem i wciąga go to na długie godziny. Wyuzdanie może przerodzić się w coraz cięższe grzechy i zniewolenia.

Papież Franciszek widzi pilną potrzebę walki i rozeznania duchowego w tej sferze życia: "Współczesne życie daje bowiem ogromne możliwości działania i rozrywki, a świat przedstawia je tak, jakby wszystkie były wartościowe i dobre. Wszyscy, ale szczególnie młodzi ludzie, są narażeni na nieustanny zapping [skakanie po kanałach]. Można poruszać się w dwóch lub trzech przestrzeniach jednocześnie i uczestniczyć w tym samym czasie w różnych wirtualnych wydarzeniach. Bez mądrości rozeznania łatwo możemy stać się marionetkami, będącymi zakładnikami chwilowych tendencji" (por. Gaudete et exsultate, nr 167).

Doświadczony przewodnik duchowy umiejętnie podsunie nam pytania:
  • Jak odnaleźć w sobie siłę, by "błogosławić, a nie złorzeczyć" (por. 1 P 4,9; Mt 5,38-48; Łk 6,27n; 1 Kor 4,12n)?
  • Są wartości (dobra), do których człowiekowi nie wolno się przywiązywać i są grzechy, z których człowiek naprawdę potrzebuje być uleczony, by odcięty został korzeń wewnętrznych bożków, np. cielesności, niesprawiedliwości, niegodziwości, chciwości, zazdrości, chciwości. One nie są prostymi ułomnościami czy słabościami, ale mają źródło o wiele głębiej. Jak odrodzić praktykę systematycznej spowiedzi - sakramentu pokuty i pojednania?
  • Franciszek w adhortacji Gaudete et exsultate ostrzega osoby, które nie czują, aby dopuszczały się poważnych uchybień przeciwko Prawu Bożemu, że "mogą postępować w swego rodzaju głuszeniu lub odrętwieniu". Jak podejmować walkę duchową, być czujnym i uczyć się rozeznawania (nr 158-177)?

Módl się!

Wszechmogący Boże, daj mi Ducha mądrości, bym umiał rozeznać mroki swojego wnętrza, przeciwstawić się zwodniczej pokusie ulegania zepsuciu, które może zdewastować "sanktuarium mojego wnętrza". O Panie, pozwól mi podążać drogą pokuty, udziel łaski głębokiego i szczerego żalu osobistego i wspólnotowego z powodu wszystkich przewin, którymi Cię obrażamy. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.  


Żyj Słowem!

Wczytaj się uważnie w nauczanie papieża Franciszka, który przekonuje, że "zepsucie duchowe jest gorsze niż upadek grzesznika, ponieważ polega ono na ślepocie wygodnej i samowystarczalnej, przy której w końcu wszystko zdaje się dopuszczalne: oszustwa, oszczerstwa, egoizm i wiele subtelnych form skoncentrowania na sobie samym, <sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości> (2 Kor 11,14)" (por. Gaudete et exsultate, nr 165). Ewangelia przestrzega przed tą zwodniczą pokusą, która sprawia, że popadamy w zepsucie: mówi o człowieku uwolnionym od diabła, który myśląc, że jego życie jest już czyste, w końcu został opętany przez siedem [innych] złych duchów (por. Łk 11,24-26).

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

Jak uporządkować życie?

Nowa książka kard. Martiniego - przewodnik (wprowadzenie) do ignacjańskich ćwiczeń duchowych. Jak uporządkować swoje życie? - to pytanie ważne dla każdego chrześcijanina. Warto pozwolić się poprowadzić doświadczonemu przewodnikowi i kierownikowi duchowemu; rec.  

więcej

Czekając na betayfikację Prymasa Tysiąclecia

Czekając na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia! (GN). Kard. Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Miał 80 lat, z których 57 przeżył jako kapłan. Pogrzeb odbył się 31 maja 1981 r. z udziałem sekretarza stanu kard. A. Casaroli (JP II był w szpitalu po zamachu); rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5878748

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu