Wyszukiwarka:
Katechezy biblijne

Bałwochwalstwo zazdrości

2020-02-24

News
Każdy grzech jest odwróceniem się od Boga. Dlatego Psalmista ostrzega: „Nierozumny myśli sobie: Nie ma Boga!” (Ps 53,2). A Bóg jest zazdrosny o swój lud: „Tak mówi PAN Zastępów: Rozpaliłem się wielką, zazdrosną miłością do Syjonu, wielką żarliwością zapałałem do niego” (Za 8,2). Biblia zna uczucie zazdrości „zaciskającego się serca” z miłości, ale i uczucie chorobliwej zazdrości z nieżyciowości, którą ludzie przeżywają niekiedy patrząc na bliźnich posiadających dobra, będące przedmiotem także ich pragnień (X. Lèon-Dufour). Można również być zazdrosnym o Boga w sprawach dobrych lub złych (por. 1 Krl 19,10; Ps 69,10; J 2,17; Dz 5,17n; 13,45; Rz 10,2.19; 1 P 3,13). Bóg, będąc Bogiem jedynym, nie może dopuścić do tego, by ktokolwiek uwłaczał Jego świętości – ON nie znosi istnienia żadnych bożków/idoli (por. Wj 20,5; 34,14; Joz 24,19n; 1 Krl 14,22; 1 Kor 10,22; Hbr 10,26n).



Czytaj!
Jk 3,13-18 (BP)

Jeśli ktoś z was jest mądry i rozsądny, niech tego dowiedzie swoim nienagannym postępowaniem, czynami pełnymi delikatności i mądrości. Jeśli natomiast wasze serce napełnione jest chorobliwą zazdrością i rywalizacją, to nie wywyższajcie się nad innych i nie kłamcie wbrew prawdzie. Taka mądrość nie pochodzi z nieba, ale jest przyziemna; kieruje się tylko zmysłami i jest diabelska. Gdzie bowiem panuje zazdrość i chorobliwa ambicja, tam jest niepokój i wszelkie przewrotne działanie.

Mądrość natomiast, która pochodzi od Boga, jest przede wszystkim nieskazitelnie czysta, przynosi pokój, jest życzliwa i wyrozumiała, uległa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, jest bezstronna i bez obłudy. A ci, którzy wprowadzają pokój zasiewają w pokoju owoc sprawiedliwości.


Rozważ!

Prawdziwą mądrość człowieka wyróżnia doświadczenie „bojaźni Bożej” (por. Syr 1,11-21). Leży ona u podstaw starotestamentalnej pobożności i szacunku, umożliwiających korzystanie z łaskawości Bożej. Kto zaś lekceważy Boga – wystawia się na niebezpieczeństwo bałwochwalstwa zazdrości (gr. dzēlos – „współzawodnictwo, rywalizacja”, a stąd „zawiść, chore ambicje, podniecenie, żarliwość”; por. Dz 7,9; 13,45; Rz 10,2; 13,13; 1 Kor 3,3; 13,4; 2 Kor 12,20; Ga 5,20).

Autor Listu św. Jakuba wśród wielu przestróg i pouczeń moralnych zwraca uwagę na niebezpieczeństwo „gorzkiej/chorobliwej zazdrości” (gr. dzēlon pikron echete; J 3,14.16), jaką chrześcijanie żywią nawzajem do siebie oraz rodzące się w ich sercu intrygi (gr. eritheia). Bałwochwalczej postawie – bliskiej wyrażeniu: „patrzeć złym okiem” (Syr 31,13; Mk 7,22) – przeciwstawione są czyny dokonywane z łagodnością i skromnością, która przynależy do mądrości Bożej (3,13b).

Apostoł reaguje bardzo ostro, gdyż dostrzegł, że odbiorcy Listu chełpią się bałwochwalczą zazdrością i sianiem fermentu niezgody (intrygi) wśród wiernych (w. 14ab; por. NKB NTXVI, 190-197). Ich postawa jest wyrazem fałszywej mądrości, której konsekwencją są nie tylko grzechy osobiste, ale również społeczne. Chorobliwa zazdrość wciąga innych, jest destruktywna i zaraźliwa: „Gdzie bowiem panuje zazdrość i niezgoda, tam [jest] niepokój i wszelkie zło” (3,16).

Wśród konkretnych grzechów i wad wymienionych w 3,13-18 zwraca się uwagę na chorobliwą zazdrość, rozpowszechnianie intryg, wywyższanie się i zakłamanie (w. 14) oraz sianie niepokoju i pełnienie wszelkich złych czynów (w. 16). To wszystko są owoce bałwochwalczej zawiści – „gorzkiej/chorobliwej zazdrości”, która niszczy: naturalne związki (małżeństwa – rodziny), ustabilizowane wspólnoty (parafie – grupy – stowarzyszenia) czy trwale relacje (przyjaźnie - więzi).

Powrót do prawdziwej mądrości umożliwia nawrócenie moralne, które uwalnia od próżności tego świata i nieuporządkowanego stylu życia. Kard. Martini przekonuje, że „do takiego aspektu nawrócenia wzywa ewangelia Mateusza, skierowana przede wszystkim do tych wiernych, którzy zaakceptowali już Chrystusa jako pełnię prawa i zapowiedzianego proroka, powinni nawrócić się do Kościoła, jako ciała Chrystusa, powinni przyjąć je w jego dyscyplinie, w jego regułach, w jego strukturze dogmatycznej” (C.M. Martini, Odnaleźć siebie samego, 135n). Chodzi o solidną katechezę moralną i praktykowanie posługi jednania – o pojednanie się z Chrystusem i Kościołem poprzez wierność przykazaniom i życie sakramentalne (por. Mt 5 – 7; 2 Kor 5,18-20).

Zaproszenie do korzystania z sakramentu pokuty i pojednania wiąże się z zachęcą do pogłębionej refleksji:

  • Jak przygotowuję rachunek sumienia? Czy widzę potrzebę kierownictwa duchowego i stałego spowiednika? Na czym polega „rozmowa pokutna”?
  • Czy dostrzegam społeczne skutki swoich grzechów osobistych?
  • Jakie są zalety i przymioty mądrości „pochodzącej od Boga” (Jk 3,17)?


Módl się!

Daj nam, Panie, przez wstawiennictwo Twoich Świętych, zrozumieć ten tajemniczy język, którym jest język krzyża, aby mieć udział w radości Królestwa [Bożego].

Daj nam, o Panie, taką czystość serca, o jaką prosiliśmy cię w tych dniach. Oddal od nas wszelki smutek, bojaźń, brak odwagi. Spraw, abyśmy zrozumieli, że pokuta jest drogą radości, i daj nam przeżyć sakrament pojednania z ufnością, z radością i z otwartym sercem. Prosimy Cię o to przez wstawiennictwo świętych penitentów: św. Marcina de Porres, św. Róży z Limy, św. Teresy od Jezusa, wszyst­kich, którzy wniknęli w tajemnicę pokuty. Prosimy Cię o to za przyczyną Maryi, Matki Bolesnej, przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna. Amen.

kard. C.M. Martini


Żyj Słowem!

Dobra spowiedź nie może ograniczać się do wyznania swoich grzechów, ale winna zachęcać do prawdziwej odnowy życia. Kard. Martini zachęcał do rozbudowanej formy sakramentu pokuty – do praktykowania „rozmowy pokutnej”, na którą składają się trzy wyznania: 1) confessio laudis – „spowiedź chwały”, zamiast rozpoczynać od „zgrzeszyłem w taki i taki sposób”, można powiedzieć: „Panie, dziękuję Ci za…”, i wyznać to, za co jestem Bogu wdzięczny; 2) confessio vitae – „spowiedź życia”, nie chodzi tylko o wyznanie realnych grzechów („zrobiłem to, zachowałem się źle…”), ale dotarcie głębiej do tego, czego nie chciałbym w moim życiu czynić; wyrazić kilka najgłębszych odczuć lub emocji, które nam ciążą i których nie akceptujemy, znaleźć korzenie naszych win, tj. poznać się takimi, jakimi naprawdę jesteśmy; 3) confessio fidei – „spowiedź wiary” – niewiele da nasz wysiłek, jeżeli wyznanie nie będzie połączone z głębokim aktem wiary w moc uzdrawiającą i oczyszczającą Ducha, w nieskończone miłosierdzie Boga (por. Odnaleźć siebie samego, 114-121).

ks. Jan Kochel

fot. jk

Pozostałe tematy
Aktualności

Z głebi naszych serc - dar na Wielki Czwartek

Ukazała się głośna książka „Z głębi naszych serc”. To dwugłos w obronie celibatu kapłańskiego. Kard. Robert Sarah zwraca uwagę m.in. na to, że „kapłaństwo przechodzi przez czas ciemności”. Benedykt XVI zaś twierdzi, że u podłoża kryzysu kapłaństwa tkwi błąd: "odejście od przyjmowania Pisma Świętego jako Słowa Bożego”. To piękny prezent na kapłański Wielki Czwartek!

więcej

Paschalna liturgia domowa

W inicjatywy dyrektora sekcji ds. Nowej Ewangelizacji diecezji gliwickiej zapraszamy do paschalnej liturgii domowej Zmierzamy do Wielkanocy. Od 3 kwietnia do Triduum proponujemy nauczanie bpa Andrzeja Iwaneckiego, ks. Jana Kochla, ks. Artura Sepioło oraz świadectwa osób świeckich. Słowo, obraz, świadectwo, życie, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą (J 11,4); poniżej Znaki czasu/6

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5499410

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu