Wyszukiwarka:
Klub Inicjatyw Biblijnych

Dlaczego chrześcijaństwo? A może pastafarianizm?

2015-02-14

News

"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" (Wj 20, 3).


Kiedy podczas lekcji uczeń zapytał mnie: „A nie jest tak, że może wszystkie religie są tym samym, Bóg jest jeden, tylko objawia się ludziom na różne sposoby albo ludzie różnie go rozumieją?” Przyznasz, że kusząca teoria. Można by uznać, że wszystkie religie są równie dobre i prawdziwe, i wreszcie byłby spokój. Przykro mi – spokoju nie będzie. To by było zupełnie nie naukowe i błędne myślenie. Na początek zobaczmy, czym jest religia. Etymologicznie słowo to pochodzi z języka łacińskiego, od czasownika „religio” i oznacza w uproszczeniu kontakt człowieka z czymś, co nadprzyrodzone. W tym znaczeniu religią moglibyśmy nazwać bardzo wiele istniejących systemów wierzeń, rodzajów kultu i wspólnot wyznających wiarę w coś. Gdybyśmy jednak przeszli na poziom wyżej, do studiowania religiologii, to musielibyśmy użyć pojęcia „religia” w znaczeniu naukowym. Tutaj zostały mu wyznaczone konkretne kryteria. I tak – między innymi – w religii musi być określone pojęcie i natura Boga, istnieć co najmniej jedna święta księga, skodyfikowany system moralny, określony sposób kultu, opisana organizacja, przywódca (czasem tożsamy z założycielem). Takie rozumienie religii część ze znanych i nieznanych nam wierzeń stawia poza kręgiem naszego zainteresowania. Stawia tam m. in. wywołany przeze mnie prześmiewczy i satyryczny kult latającego potwora spaghetti. Oto cytat z ich strony internetowej w Polsce: „Naszym jedynym dogmatem jest brak dogmatu. Nie stosujemy żadnych regulacji i nakazów. Podejście do wiary każdego z wyznawców jest indywidualne, nie odprawiamy żadnych rytuałów, mszy ani modłów czy innych tego typu głupot. Nie ma żadnej fizycznej zwierzchności i każdy z członków naszej wspólnoty ma prawo głosu o tym, czym faktycznie jest nasza religia i dokąd zmierza”. Religia? Nie! I wcale nie zamierzam się nad tym jakoś szczególnie unosić. Poczytałam, nawet się zaśmiałam i wyczułam w tym dość mocną koncentrację ewentualnych wyznawców na… samych sobie. Czy jest w tym coś złego? Niestety może być. Bo co, jeżeli ktoś pozostanie na takim poziomie kultu człowieka i ludzkich potrzeb, zagubi się w tym i nigdy nie spotka Jezusa? Sam spróbuj odpowiedzieć.

Wróćmy jednak do religii. Te, które nimi są, dzielą się na dwie grupy. Religie objawione – takie, które w swoich założeniach odnoszą się do prawd podanych odgórnie przez Boga oraz nieobjawione – takie, które są wynikiem ewolucji ludzkiego myślenia i nie odwołują się do żadnych prawd objawionych w sposób nadprzyrodzony. Już na tym poziomie widzimy, że wszystkie religie nie są takie same. Spośród wielkich religii świata do objawionych należą trzy: Judaizm, Islam i Chrześcijaństwo. Hinduizm nie opisuje żadnego objawienia, a Buddyzm (pochodna Hinduizmu) nie odnosi się w ogóle do pojęcia Boga i jest raczej systemem filozoficznym niż religią.

Religie objawione wyznaje ponad 70 procent ludzi na świecie, w tym najwięcej chrześcijaństwo (dane z 2010 r.). Na tle historii świata (jak długo trwającej, tego póki co, nauka nie ustaliła) opisane objawianie się Boga ludziom trwa ok. czterech tysięcy lat. Wcześniej być może, a nawet zapewne Bóg też objawiał się człowiekowi. Analizując metafory i treść teologiczną Księgi Rodzaju, możemy nawet powiedzieć, że Bóg i człowiek byli w bardzo dobrej komitywie, ale potem coś się zepsuło – człowiek poszedł w swoją stronę, bez Boga (grzech pierworodny).

Czym więc różnią się między sobą trzy wielkie religie objawione? Podejściem do tego objawienia. Judaizm bierze pod uwagę wszystko, co zostało przez Boga objawione do czasów i z wyłączeniem Jezusa. Islam uznaje za prawdziwe jednostkowe objawienie udzielone przez Boga Mahometowi. Biorą pod uwagę część Starego i Nowego Testamentu, ale nie ma to żadnego wymiaru praktycznego. Chrześcijaństwo jest na tym tle wyjątkowe! Bierze pod uwagę CAŁOŚĆ Bożego objawienia. Odkrywa, że to, co zostało zapowiedziane wcześniej, wypełnia się w Jezusie i trwa nadal aż do dziś. Fakt. Chrześcijaństwo nie bierze pod uwagę objawienia udzielonego Mahometowi. Uważa je za fałszywe. Nie jest ono poparte żadnymi wydarzeniami nadprzyrodzonymi (jak np. w wypadku cudów i uzdrowień dokonywanych przez Jezusa), niczym nie poprzedzone i niczym nie udowodnione „po”. Jest też rażąco sprzeczne z pozostałą, o wiele dłużej trwającą częścią objawienia, czyli Biblią. Polecam Ci książkę Jezus a Mahomet Marka A. Gabriela.

Kiedy dogłębnie i naukowo przeanalizuje się to wszystko, co powyżej jedynie zarysowałam, na temat różnych religii, to jestem przekonana, że przyznasz mi rację, iż z racjonalnego punktu widzenia jedynie chrześcijaństwo warto brać pod uwagę, jeżeli czujesz, że świat to coś więcej niż proch i pył.

Katarzyna Kłysik

por. "Jestem katolikiem, ale...”. Trudne pytania, proste odpowiedzi, Dom Wydawniczy RAFAEL, Kraków 2015, s. 12-15.

zob. Trudne pytania
Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych - jedno z najpiękniejszych świąt w liturgii Kościoła. Coraz więcej parafii organizuje noce światła, marsze (korowody) Świętych czy czuwania modlitewne ku ich czci. Mamy więc chrześcijańską alternatywę do zabawy Halloween - "Holly Wins"! Czy jednak wygnaliśmy "bitwę" o Wszystkich Świętych? zob. pytanie

więcej

Biblia pierwszego Kościoła

Biblia pierwszego Kościoła w tłumaczeniu ks. prof. Remigiusza Popowskiego to jedyny polski przekład Pisma Świętego zrealizowany na podstawie najstarszych manuskryptów, które były w użyciu w czasach Jezusa i apostołów.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2925891

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu