Wyszukiwarka:
Klub Inicjatyw Biblijnych

Być świętym? Niedzisiejsze

2016-09-05

News

Jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty (1 P 1, 16)


W jednej z piosenek religijnych śpiewamy: „Pragnę być święty, Tobie oddany Panie, chcę zawsze być święty…”. Oj, zgaduję, że część moich czytelników w tym momencie czuje się dość nieswojo, próbując stłumić nachalną myśl: „Ale ja wcale nie chcę być święty! No dobra, nawet chciałbym, ale… przecież to nierealne. Nie ja!”. Spokojnie. Też tak miałam, dopóki święty oznaczał w moim rozumieniu: idealny. To też wyjaśnijmy najpierw, co może oznaczać świętość, a decyzję, czy to dla nas, czy nie zostawmy na chwilę później.

Ogólnie mamy dwa znaczenia świętości. Muszę tu wrzucić trochę teologii:

- świętość ontyczna (ontologiczna), tzw. bytowa. Oznacza, że coś/ktoś ze swojej natury jest święte. Na pierwszym miejscu– BÓG! W trzech Osobach. Dalej Matka Boża oraz wszystko to, co zostało w imię Boga poświęcone na ziemi oraz osoby zbawione przez Boga – te, które już umarły i ich dusze są w niebie (za wstawiennictwem tych świętych się modlimy i MOŻEMY – nie musimy – ich naśladować). Ci ostatni nie tyle z natury są święci, co otrzymali tę świętość w darze od Boga.

- świętość moralna – doskonałość w przestrzeganiu woli Bożej i życiu przykazaniem miłości – tu na ziemi ten ideał nie może zostać przez człowieka w 100 procentach osiągnięty. Każdy ma jakieś grzechy. „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy” (1 J 1, 8).

W chrześcijańskim wezwaniu człowieka do świętości chodzi po trosze o jedno i o drugie. Po pierwsze mamy możliwość „karmić się” świętością Boga już tu na ziemi. Chodzi o przyjmowanie Eucharystii, innych sakramentów, modlitwę i kontakt ze sferą sacrum (przestrzenią obecności Boga) na wszystkich możliwych płaszczyznach.

Druga sprawa to bycie w stałym procesie DĄŻENIA do doskonałości moralnej. Oznacza to staranie się szczerze o poprawianie swoich wad, ciągłe powstawanie z nieuchronnych upadków i przede wszystkim troska, by uczynić bliźnim jak najwięcej dobra. Tak naprawdę… chodzi o zwyczajne życie w Bożej obecności. Zupełnie i wcale nie chodzi o bycie jakimś wyimaginowanym ideałem.

Osoby dążące do świętości to nie jakieś nudne i smutne, sztywne świętoszki. Dostałam kiedyś małą książeczkę pt. „Święci są…”. Przytoczę z niej kilka określeń: „podnoszą się po upadku, czasem bywają dziećmi, potrafią być wdzięczni, umieją odpoczywać, szanują cudze zdanie, dzielą się radością, akceptują siebie, myślą życzliwie, wiedzą, że potrzebują przebaczenia, czasem coś im się nie udaje, myślą pozytywnie. Nie ustają w drodze, nie noszą masek, znajdują Boga w swoim sercu…”, itd. Piękna wizja człowieczeństwa. Taka zwykła i piękna. Może ta jest dobra dla Ciebie?

Katarzyna Kłysik

Inne pytania
Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych - jedno z najpiękniejszych świąt w liturgii Kościoła. Coraz więcej parafii organizuje noce światła, marsze (korowody) Świętych czy czuwania modlitewne ku ich czci. Mamy więc chrześcijańską alternatywę do zabawy Halloween - "Holly Wins"! Czy jednak wygnaliśmy "bitwę" o Wszystkich Świętych? zob. pytanie

więcej

Biblia pierwszego Kościoła

Biblia pierwszego Kościoła w tłumaczeniu ks. prof. Remigiusza Popowskiego to jedyny polski przekład Pisma Świętego zrealizowany na podstawie najstarszych manuskryptów, które były w użyciu w czasach Jezusa i apostołów.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2925881

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu