Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Triduum Sacrum

Wielki Piątek – 29.03.2013

2013-03-28

News
„Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci,
a była to śmierć na krzyżu.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko
i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie imię”




CZYTAJ!
J 19,17-30

A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim. Odparł Piłat: Com napisał, napisałem.

Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą. Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się!. I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.


ROZWAŻ!

W Wielki Czwartek koncentrowaliśmy naszą myśl na tajemnicy Ciała i Krwi Pańskiej, na Eucharystii. To Chrystus z miłości do nas pragnie zaspokoić wszelki głód człowieka. Daje się nam jako pokarm, jako chleb. Codziennie nas zaprasza na swoją ucztę, pragnie nas umocnić. Wczorajszy dzień był dniem wdzięczności za ten Najświętszy Dar oraz za dar kapłaństwa, bo eucharystia nierozerwalnie powiązana jest z kapłaństwem.

Dziś z kolei pragniemy skupić się wokół Chrystusowego krzyża. Eucharystia i krzyż są tymi rzeczywistościami, które są ze sobą do głębi powiązane.

Każda eucharystia otrzymuje przecież moc z Krzyża, bo jest uobecnieniem najświętszej, krzyżowej Ofiary Chrystusa – Ofiary Miłości. Pierwsza Eucharystia, ta sprawowana w Wieczerniku, którą wczoraj duchowo przeżywaliśmy, była antycypacją, czyli jakby wcześniejszą realizacją tego, co miało nastąpić w Wielki Piątek i co nastąpiło, kiedy Jezus Chrystus zawisł na drzewie krzyża, rozpięty pomiędzy niebem a ziemią. Śmierć Jezusa stała się źródłem życia, źródłem łaski. Tam na krzyżu Chrystusa ma początek każdy sakrament. Gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu, gdyby nie otworzył nam tego źródła, bylibyśmy jeszcze zamknięcie w mrokach i cieniu śmierci. Gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu, nie było by Eucharystii, nie było by sakramentu chrztu. Gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu żaden kapłan nie potrafił by nam przebaczyć naszych grzechów, bo czyją mocą. Śmierć Chrystusa stała się dla nas prawdziwym źródłem życia.

Wczytujemy się dziś w te okrutne wydarzenie pasyjne. Czynimy to jednak nie dlatego, aby zobaczyć ogrom cierpień Jezusa Chrystusa, ale po to, by dostrzec miarę Chrystusowej miłości. Jak ktoś napisał, od tamtej chwili Wielki Piątek pozostanie na zawsze zapisany w historii ludzkości na ziemi. To dzień w którym człowiek podniósł rękę na Boga, poprowadził Go na wzgórze Kalwarii, włożył na Jego ramiona drzewo hańby, przybił do krzyża, zadając wielkie i okrutne cierpienie. Czara ludzkiej złości i nienawiści wylała się do dna.

Ale Wielki Piątek to także dzień kiedy wylała się bez reszty dobroć Boga. To dzień, w którym objawiła się miłość przebaczająca. Od tego dnia ten skarbiec Bożej miłości pozostanie otwarty na wieki i to dla każdego. Od tego momentu zostało udostępnione źródło Bożej łaski i miłosierdzia.

Kalwaria to miejsce ludzkiej złości, ale jednocześnie ogromnej dobroci Boga. Jezus został na kalwarii wywyższony. Teraz pragnie nas pociągnąć ku sobie, ku krzyżowi, ale zarazem ku wywyższeniu, ku wyżynom nieba. Droga do wywyższenia prowadzi przez krzyż, a innej drogi ku wywyższeniu po prostu nie ma! Tę prawdę przypomniał nam papież Franciszek w homilii wygłoszonej w dzień po swoim wyborze. Kto nie dźwiga krzyża, nie jest uczniem Chrystusa.


MÓDL SIĘ!

Uwielbiajmy Boga w Jego niepojętej miłości wobec człowieka.
Dziękujemy Chrystusowi za to, że nas „do końca umiłował”.
Przepraszamy Chrystusa za nasze ucieczki przed dźwiganiem krzyża.
Prośmy Chrystusa, aby dodał nam odwagi w daniu pierwszeństwa miłości.


ŻYJ SŁOWEM!

Znajdź czas na osobistą chwilę adoracji krzyża, która będzie połączona z jego ucałowaniem na znak szacunku i wdzięczności.

ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Edukacja osób starszych

Ukazała się monografia Wprowadzenie do edukacji osób starszych. W kręgu pedagogiki katolickiej. Edukacji osób w wieku senioralnym (geragogika) należy do jednej z subdyscyplin stosowanych (praktycznych) pedagogiki; zob. warto przeczytać/311

więcej

Patron młodzieży - internautów

Bł. Karolu prowadź nas do Jezusa w tajemnicy Eucharystii ("autostrady do nieba"), bądź przewodnikiem młodych w społeczeństwie informatycznym, uczy ich miłości  i entuzjazmu w wierze, oryginalności (spontaniczności) w jej wyznawaniu oraz gotowości do "uzasadniania tej nadziei, która [w nich] jest" (1 P 3,15); zob. ssb24.pl/niedziele,583,0

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 6256801

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu