Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta maryjne

Uroczystość MB Częstochowskiej – 26.08.2018

2018-08-20

News
Maryjne sanktuarium na Jasnej Górze jest często nazywane „polską Kaną”. To określenie nawiązuje do Kany Galilejskiej, gdzie Pan Jezus dokonał swego pierwszego cudu – podczas wesela przemienił wodę w wino. To właśnie w Kanie Galilejskiej Maryja dała się poznać jako osoba bliska człowiekowi oraz pragnąca zaradzić jego problemom i potrzebom. W Kanie Galilejskiej Matka Boża stała się wzorem… modlitwy wstawienniczej.

CZYTAJ!
J 2,1-11

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.


ROZWAŻ!

Kana Galilejska znajdowała się blisko Nazaretu. Gospodarz musiał doskonale znać Maryję, Jezusa i Jego uczniów, skoro zostali oni zaproszeni na wesele. Jednak wśród gości weselnych nie było Józefa. Można się tylko domyślać, iż wówczas już prawdopodobnie nie żył.

Za czasów Chrystusa uczty weselne trwały aż siedem dni. Podczas tego słynnego wesela w Kanie Galilejskiej, stało się coś niespotykanego – zabrakło wina. Taka sytuacja – w środku uczty weselnej – była nietaktem, niezręcznością i mogła się stać przedmiotem żartów na wiele długich lat. To niemiłe wydarzenie obciążało przede wszystkim gospodarza, który był odpowiedzialny za to, by zapewnić gościom odpowiednią ilość wina – na cały tydzień świętowania.

Maryja – jako jedna z pierwszych osób – dowiedziała się o braku wina. Najprawdopodobniej było to spowodowane tym, że kobiety siedziały najbliżej miejsca, w którym wino było przechowywane i rozlewane. To właśnie Maryja poinformowała swego syna – Jezusa – o braku weselnego wina. Jej słowa Nie mają już wina sugerują, że Maryja oczekiwała od Chrystusa jakiegoś działania, jakiejś interwencji, jakiejś pomocy…

Jezus początkowo próbował zdystansować się od zaistniałej sytuacji. Powiedział do swej Matki: Czyż to Moja lub Twoja sprawa…? A potem zaznaczył, że Jego godzina jeszcze nie nadeszła. W Ewangelii wg św. Jana pojęcie godzina Jezusa oznacza Jego śmierć na krzyżu. Chrystus – odpowiadając swojej Matce na Jej prośbę – pragnął Jej uzmysłowić, że kiedy zacznie czynić cuda, wówczas rozpocznie swoją drogę na krzyż.

Maryja była jednak przekonana, że Jezus wysłucha Jej prośby, dlatego poleciła weselnym sługom uczynić wszystko, co im poleci Chrystus. Słowa Zróbcie wszystko, cokolwiek Mój Syn wam powie są ostatnimi słowami Maryi zapisanymi w Ewangelii. Później Maryja będzie się jeszcze pojawiała na kartach Pisma Świętego, ale nie wypowie już żadnego słowa. To zdanie jest zatem Jej testamentem…

Jezus polecił sługom napełnić sześć kamiennych stągwi wodą. W jednej stągwi mogło się zmieścić od 64 do 96 litrów płynu (jeszcze inne źródła podają, że od 80 do 120 lub od 90 do 135 litrów). Następnie słudzy ci mieli przelać ów płyn do mniejszych naczyń i zanieść staroście weselnemu. Jakież musiało być ich zdziwienie, gdy zobaczyli, jak starosta weselny delektuje się cudownym winem i chwali je przed panem młodym mówiąc: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty natomiast zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Starosta weselny i pan młody – w przeciwieństwie do sług – nie zdawali sobie sprawy z pochodzenia owego trunku.

Maryja – prosząc swego Syna o zaradzenie trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźli nowożeńcy i starosta weselny – stała się dla wszystkich doskonałym przykładem modlitwy wstawienniczej. Wstawiła się u Boga za innymi ludźmi…

Marcin Luter zdefiniował wstawiennictwo w następujący sposób: Wstawiać się oznacza posyłać komuś anioła. Natomiast papież emeryt Benedykt XVI – podczas jednej ze swoich czerwcowych audiencji generalnych w 2012 r. – powiedział tak o modlitwie wstawienniczej: Modlitwa rodzi ludzi ożywianych nie egoizmem, żądzą posiadania, spragnionych władzy, lecz modlitwa rodzi ludzi bezinteresownych, pragnących kochać, spragnionych służenia innym, to znaczy ożywianych Bogiem. Tylko w ten sposób można wnieść światło w ciemności świata.

Każdy z nas uczestniczy w modlitwie wstawienniczej wówczas, gdy poleca Bogu w swych modłach nie tylko siebie, lecz również innych ludzi; gdy podczas modlitwy myśli też o drugim człowieku.

Warto przypomnieć sobie chociażby biblijnego Abrahama, który targował się z Bogiem i prosił Go o ratunek dla mieszkańców grzesznej Sodomy. Patriarcha zapytał się Boga: Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych… (Rdz 18,23-24a). Bóg odpowiedział Abrahamowi: Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich (Rdz 18,26). W dalszej części tego dialogu Abraham poddawał próbie łaskawość Boga – kolejno zmniejszając liczbę osób sprawiedliwych w Sodomie. Zaczęło się od pięćdziesięciu, potem czterdziestu pięciu, czterdziestu, trzydziestu, dwudziestu i wreszcie dziesięciu. Bóg odpowiedział: Nie zniszczę [Sodomy] przez wzgląd na tych dziesięciu (Rdz 18,32). Abraham modlił się nie we własnej intencji, ale w intencji innych ludzi – o ocalenie mieszkańców Sodomy. To jest właśnie modlitwa wstawiennicza. Wiemy jednak doskonale, że w Sodomie nie znalazło się nawet dziesięciu sprawiedliwych, dlatego też miasto to dostąpiło sprawiedliwej kary Bożej.

Św. Paweł w swoim Liście do Filipian zapisał: Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich (Flp 2,4).

Ileż to razy zwracamy się do Trójjedynego Boga za wstawiennictwem i pośrednictwem Maryi. Ileż to intencji mszalnych zaczyna się od słów: do Boskiej Opatrzności, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny… Bo wiemy doskonale, że Trójjedyny Bóg nie odmówi niczego Maryi, która jest Wybranką Boga Ojca, Matką Syna Bożego i Świątynią Ducha Świętego.

Biorąc wzór z Abrahama i Maryi, również naszą modlitwę powinna cechować wstawiennictwo, czyli troska nie tylko o swoje własne sprawy, ale też o sprawy innych ludzi.

  • Czy modlisz się za siebie?
  • Czy modlisz się za swoją rodzinę, przyjaciół i znajomych?
  • Czy modlisz się za nieprzyjaciół?

 

MÓDL SIĘ!

Spójrzmy na kciuk. To jest palec, który znajduje się najbliżej nas. Zacznijmy więc naszą modlitwę modląc się za tych, którzy są nam najbliżsi. Są to osoby, które najłatwiej sobie przypomnieć. Modlić się za tych, których kochamy to słodki obowiązek.

Obok kciuka znajduje się palec wskazujący. Pomódl się zatem za tych, którzy wychowują, kształcą i leczą. Oni bowiem potrzebują wsparcia i mądrości, by prowadzić innych we właściwym kierunku. Niech i oni będą stale obecni w naszych modlitwach.

Środkowy palec jest najwyższy i przypomina nam o modlitwie za naszych przywódców, liderów, rządzących i tych, którzy mają władzę. Oni w sposób szczególny potrzebują Bożego kierownictwa.

Kolejnym palcem jest palec serdeczny. Zaskakujące, ale jest on naszym najsłabszym palcem, dlatego przypomina nam o obowiązku modlitwy za słabych, chorych, starszych, strapionych i obciążonych problemami. Oni też potrzebują naszej modlitwy.

I ostatni – niewielki palec. Powinien on przypominać o modlitwie za siebie samego. Kiedy zakończymy się modlić za wymienione wcześniej cztery grupy, dopiero wówczas nasze własne potrzeby ujrzymy we właściwej perspektywie i będziemy gotowi, by pomodlić się za siebie samego w sposób bardziej prawdziwy i skuteczny.

Modlitwa pięciu palców - Franciszek


ŻYJ SŁOWEM!

W najbliższym czasie powiedz komuś, że się za niego pomodlisz i… zrób to za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

ks. Łukasz Florczyk

Pozostałe tematy
Aktualności

Edukacja osób starszych

Ukazała się monografia Wprowadzenie do edukacji osób starszych. Edukacji osób w wieku senioralnym (geragogika) należy do jednej z subdyscyplin stosowanych (praktycznych) pedagogiki; zob. warto przeczytać/311

więcej

Ewangelia Jana - Biblia Impulsy

"Ewangelia według św. Jana to niezwykłe dzieło, w którym wiarygodna historia Jezusa z Nazaretu, zawierająca świadectwo o Jego słowach i czynach, objawia misterium Syna Bożego, Zbawiciela świata" - przekonuje ks. prof. H. Witczyk, członek Papieskiej Komisji Biblijnej. Polecamy kolejny tom serii Biblia Impulsy; zob. rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 6262372

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu