Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Adwent

III Niedziela Adwentu – 12.12.2021

2021-12-09

News
Trzecia Niedziela Adwentu nosi w tradycji nazwę „Niedzieli Radości” (w jęz. łacińskim – gaudete). W tę niedzielę Kościół zachęca do odnalezienia i przeżywania dogłębnej radości. Warto jednak dziś zastanowić się z czego ma wynikać owa radość i do czego ma nas prowadzić.



Czytaj!
Łk 3,10‒18

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».

Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?» On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono».

Pytali go też i żołnierze: «a my co mamy czynić?» On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. on będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.


Rozważ!

Owo wezwanie do radości najwyraźniej wybrzmiewa w drugim czytaniu z Listu św. Pawła do Filipian: „Radujcie się (…) Pan jest blisko!” (Flp 4,4-5). Również w pierwszym czytaniu z Księgi proroka Sofoniasza mamy także zachętę do radości: „Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca” (So 3,14). Jednak w Księdze proroka Sofoniasza radość jest także przypisywana Bogu: „Uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości” (So 3,17). Radość Boga i człowieka urzeczywistniła się już przed dwoma tysiącami lat w tajemnicy Bożego Narodzenia. Jednak radość, o której jest mowa w dzisiejszych czytaniach ma być naszą nieustanną, stałą, radością – radością bez końca.

Kiedy mówi się w Kościele o radości, nawet w kontekście czytań liturgicznych, o radości w liturgii, o radości świątecznej, to ktoś może zapytać – jak się cieszyć, jak przeżywać radość wobec tylu smutnych doświadczeń? Rzeczywiście jak się mają cieszyć nasi bracia i siostry prześladowani za wiarę na Bliskim Wschodzie i w niektórych regionach Afryki? Jakie będzie tegoroczne Boże Narodzenie skoro tyle osób, a nawet całych rodzin doświadcza negatywnie pandemii? Jak przeżyć ten trudny czas świąteczny, kiedy ktoś utracił kogoś spośród swoich bliskich? Myślimy tu także o wielu chorych onkologicznie którzy każdego dnia lękają się o zdrowie, by nie nastąpił nawrót choroby. Jak wiele osób codziennie przeżywa różnego rodzaju takie lub podobne lęki. Trzeba też pomyśleć o osobach samotnych, które cierpią fizycznie przez niedołężność, albo też o samotnych, którzy czują się opuszczeni przez bliskich i pozostawieni sami sobie. Ilu jest takich cierpiących duchowo? W ilu rodzinach codziennie przeżywa się kłopoty z powodu alkoholu lub z powodu złości czy zawiści? Chyba wielu myśli także o młodych, którzy zatracili sens i nawet wspomnienie prawdziwej radości, którzy na próżno szukają radości w tej gonitwie za sukcesem, pieniędzmi, czy w pozornej rozrywce, w wygodnym, często w rozpasanym i bezmyślnym życiu, w upojeniu, w sztucznym raju takich czy innych narkotyków. Współcześnie młodzież ma tyle rozrywek, a jest często tak smutna, zamknięta, znudzona. Nic ich nie cieszy, nie interesuje, choćby mieli wszystko czego pragną. Dlaczego tak jest? Bo bez Boga wszystko jest nudne i wszystko jest bez sensu, i wszystko jest za mało. Takie są konsekwencje rozejścia się z pragnieniem Boga. Źródłem naszych smutków w dużym stopniu jest właśnie jakiś rodzaj odejścia od Boga.

Jak zatem te wszystkie wspomniane doświadczenia zestawić z ową radością, o której dziś słyszymy w liturgii? Przecież to jakby dwa odmienne światy.

Rzeczywiście, my nie potrafimy zestawiać owych smutków i lęków z radością. My musimy na te biedy i na ludzkie dramaty patrzeć właśnie przez pryzmat owej radości, o której dziś słyszymy w liturgii. Bo źródłem prawdziwej radości jest nasz Pan Jezus Chrystus, jedyna nasza nadzieja. Jego Dobra Nowina, o której słyszymy w Ewangelii jest naszą radością (Łk 3,18). W Chrystusie wszystko i każdy może przeżyć swój „nowy początek”. To jest radość. To przez Niego i w Nim wraca nadzieja w najtrudniejszych ludzkich doświadczeniach osobistych, małżeńskich, rodzinnych i wszystkich innych. Można powiedzieć, że dla wszystkich zranionych przez życie i dla wszystkich zdawałoby się „osieroconych” przez radość, właśnie w Chrystusie jest prawdziwa radość. W takiej radości, w takim zwróceniu się do Jezusa Chrystusa jest początek naszej prawdziwej radości.

Dlatego, kiedy Bóg rozpoczął dzieło naszego zbawienia, to wówczas wszystko rozpoczęło się od znamiennych słów, które padły w momencie zwiastowania: „Raduj się Maryjo” (Łk 1,28). Z kolei w Litanii loretańskiej do NMP mamy takie piękne wezwanie: „Przyczyno naszej radości – mój się za nami”.

Naszym celem na te najbliższe dni Adwentu nie jest jedynie „pocieszyć smutek”, ale przede wszystkim rozpalić prawdziwą radość.

Życzmy sobie wzajemnie, abyśmy przez sakrament spowiedzi św., do której przystąpimy zapewne w najbliższych dniach, mogli zbliżające się dni świąteczne przeżyć w prawdziwej radości serca.

W podążaniu drogą lectio divina niech nas prowadzą pytania:

  • Kiedy doświadczam największej radości? W jakich doświadczeniach i w jakich momentach?
  • Co mnie bardziej cieszy, obecność obok siebie konkretnych osób czy posiadane rzeczy?
  • Czy przeżywanie spowiedzi św. łączy się dla nas z radością?
  • Czy cieszę się i raduję osobą Boga, który działa w moim życiu i przebacza, czy też z faktu, że jestem wolny od grzechu?
  • Czy potrafimy cieszyć się radością innych?


Módl się!

Modlitwa o prawdziwą radość

Matko Pana Jezusa, Matko, któraś wylewała Krwawe Łzy,
która znasz oblicze boleści i ludzką tęsknotę z prawdziwą radością,
proszę, udziel mi łaski radowania się wszystkim, co daje Bóg.

Maryjo, jestem cały Twój, zawierzyłem Twoim Łzom,
niech będą Ci dzięki, że Ty jesteś ze mną zawsze.
Wdzięczny jestem Bogu za to, że obdarzył mnie wolnością,
że udzielił mi mocy podejmowania decyzji w wolności,
proszę Cię, Maryjo, niech ta świadomość bycia wolnym człowiekiem daje mi radość.

Maryjo, któraś swego Syna, Jezusa Chrystusa,
kochała miłością doskonałą, któraś w miłości wylewała łzy,
wyjednaj mi łaskę czerpania radości ukochania ludzi.
Przecież, o Pani, kocham moich najbliższych, niech to przynosi mi radość.

Maryjo, która nieustannie modlisz się za ludzi i która od nich pragniesz modlitwy,
proszę, wyjednaj mi łaskę radowanie się darem modlitwy,
bym umiał dziękować z radością, prosić z nadzieją i kochać w prawdzie Boga i ludzi.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Żyj Słowem!

Przygotuj się przez spowiedź św. na doświadczenie radości w dniach świąt Narodzenia Pańskiego.

ks. Franciszek Koenig

Pozostałe tematy
Aktualności

Młodzi na ołtarze

Nowy cykl w szkole słowa Bożego nosi tytuł Młodzi na ołtarze! Na progu XXI w. Kościół ogłasza świętych i błogosławionych z grona dzieci i młodzieży. To novum w praktyce Kościoła, a Ewangelia przekonuje: "do takich jako one należy królestwo niebieskie" (Mt 19,14). Proponujemy ok. 50 portretów świętych, błogosławionych i kandydatów na ołtarze z grona dzieci i młodzieży w rytmie lectio; zob. GGN; wprowadzenie.

więcej

Wielkie postaci Biblii

Ukazał się siódmy tom dzieł zebranych kard. Martiniego pt. Il grandi della Bibbia na temat wielkich postaci Starego Testamentu. Abraham, Mojżesz, Jakub, Józef, Samuel, Dawid, Eliasz, Jeremiasz, Hiob wciąż do nas przemawiają; opere.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 11450560

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu