Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Uroczystości i święta maryjne

Matka Bolesna

2012-09-15

News

Stabat Mater dolorosa

Matka na progu świątyni (na dziedzińcu pogan) otrzymuje proroctwo – słowo jak miecz przenikający, aby „zostały ujawnione przewrotne myśli wielu” (Łk 2, 35). Scena ofiarowania Jezusa w świątyni wiąże się z żydowskim zwyczajem – zgodnym z Prawem (Kpł 12, 1-8) – oczyszczenia Matki, obrzezania, nadania imienia oraz ofiarowania (poświęcenia) pierworodnego syna Bogu (Wj 13, 13). Zwyczajowej formie towarzyszy nadzwyczajna atmosfera zdumienia, obecność świadków (proroków): Symeona i Anny oraz dar proroctwa (słowa jak miecz obosieczny).



CZYTAJ!

A Jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. I błogosławił ich Symeon, a do Jego matki Maryi powiedział: «On został dany, aby w Izraelu wielu upadło i wielu powstało, i aby był znakiem, któremu będą się sprzeciwiać.A Twoją duszę miecz przeszyje, aby zostały ujawnione przewrotne myśli wielu»

Łk 2, 33-35 (tłum. Edycji św. Pawła; por. J 19, 25-27)


ROZWAŻ!

Prawdziwa doświadczenie Matki polega na przyjęciu i rozeznaniu daru słowa! Ikonografia skupiała uwagę na boleściach fizycznych, a istota zawarta jest w przyjęciu słowa (proroctwa) Symeona: „A Twoją duszę miecz przeszyje…” (Łk 2, 35) oraz słowa (testamentu) Jezusa: „Oto syn twój…” (J 19, 26).

W Biblii miecz jest synonimem słowa ostrego, rozdzielającego dobro o zła bardziej niż miecz obosieczny (ostry z jednej i drugiej strony) rozcina i wnika w głąb – „przenika aż rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, rozsądza myśli i zamiary serca” (Hbr 4, 12). Słowo jak miecz jest żywe i skuteczne, „żadne stworzenie nie ukryje się przed nim, gdyż wszystko jest odkryte i jawne oczom Tego, któremu musimy zdać sprawę” (Hbr 4, 13).

Co ujawnia słowo jak miecz, które otrzymuje Maryja w Jerozolimskiej świątyni? Kiedy Słowo stało się Ciałem „zostały ujawnione przewrotne myśli wielu” (Łk 2, 35). Dosłownie, żeby „odsłonięte zostały z licznych serc zamysły”. Jest to wielka zachęta do wewnętrznego dialogu serca ze Słowem. Matka podejmuje ten trud rozeznawania – wnika z znaczenie (sens pełny) otrzymanego słowa. Ona zachowywała (gr. synetero) wszystkie składne w Jej sercu słowa (Łk 2, 19), pragnęła, by odsłonięte zostały (gr. apokalypto) liczne serc zamysły (Łk 2, 35) oraz strzegła (gr. diatereo) wszystkie te rzeczy w sercu (Łk 2, 51). Oto trzy etapy maryjnego lectio divina – duchowej (medytacyjnej) lektury słowa Bożego: lectio (czytać) – meditatio (rozważać) – oratio (modlić się [słowem])! Greckie czasowniki wskazują na nieco inną dynamikę: synetero (zachowywać) – apokalypto(odsłaniać) – diatereo (strzec). Otrzymane proroctwo (słowo) należy – w sercu – składać (zbierać/przechowywać), następnie odkrywać jego pełny sens (znaczenie), by strzec/ochronić go dla innych. Matka nosiła pod sercem Słowo, przechowywała Je – jak w tabernakulum – by wreszcie oddać/przekazać Je wiernym słuchającym i czyniącym. Słowo otrzymane uczy oddzielania dobra od zła, odkrywania fałszach zamysłów od woli Bożej, ujawnia przewrotne myśli wielu, a objawia jedyne Słowo „Wcielone i żywe” (KKK 108). Syn Maryi Jezus – w relacji św. Łukasza – wyzna: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn” (Łk 8, 21). Uczeń naśladujący Matkę Słowa w osobistej lekturze słowa Bożego musi zrobić tej jeden krok dalej: czytać – rozważać – modlić się, by wprowadzić słowo w życie (czyn), przeżyć je – zrealizować – zaświadczyć o nim. „Aby słowa Pisma świętego nie pozostały martwą literą, trzeba, by Chrystus, wieczne Słowo Boga żywego, przez Ducha Świętego oświecił nasze umysły, abyśmy «rozumieli Pisma» (Łk 24, 45)” (KKK 108). Rozumienie i wypełnienie słowa przynosi nie tyle boleści, co prawdziwą mądrość i szczęście (por. Łk 11, 28; Mt 7, 24).

Matka stojąca pod krzyżem otrzymała też słowo (testament): „Oto syn twój…” (J 19, 26). Matka Słowa jest równocześnie Nauczycielką słowa. Matka otrzymała misję adopcji duchowej ucznia. Ona ma nas nauczyć czytać, rozważać, modlić się słowem Bożym; ma uczyć nas zachowywać, odsłaniać pełny sens, a także strzec słowa Bożego. Trafnie ujął to autor Listu do Hebrajczyków, kiedy przestrzega pierwszych chrześcijan przed oschłością i odstępstwem od prawej nauki. Zwraca się do tych, którzy w czytaniu i słuchaniu słowa Bożego stali się ociężali: „Chociaż bowiem ze względu na czas winniście już być nauczycielami, sami ponownie potrzebujecie pouczenia o podstawowych zasadach nauki Bożej. Zamiast stałego pokarmu, znów potrzebujecie mleka! Każdy bowiem niewprawny w nauce sprawiedliwości jest jak niemowlę ssące mleko. Dojrzali zaś przyjmują pokarm stały, gdyż przez praktykę mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania między tym co dobre i złe” (5, 11-14). Brak żywej wiary i stałego pokarmu słowa Bożego utrzymuje uczniów w stanie niemowlęctwa (por. 1 Kor 3, 1n), choć odpowiednio długa już przynależność do wspólnoty chrześcijańskiej domaga się postawy dojrzałej, a nawet podjęcia funkcji nauczycielskiej (por. Mt 10, 24n; 23, 10). Umiłowany uczeń nauczył się od Matki rozumienia Pisma. Ona wdrażała do w praktykę osobistej lektury słowa Bożego; przygotowała go do posługi słowa (nauczania) i pozyskiwania uczniów we wszystkich narodach (por. Mt 28, 19). Jan zrozumiał wówczas przesłanie skierowane do niego: „[…] Oto twoja Matka. I od tej godziny uczeń przyjął Ją do siebie” (J 19, 27). Chrześcijanin staje się dojrzały w wierze wtedy, gdy słucha słowa Bożego i wprowadza je w swoje życie; wówczas, gdy pilnie rozważa i modli się słowem, by być oderwanym o siebie samego i móc powiedzieć: „Moja nauka nie jest moja, lecz pochodzi od Tego, który Mnie posłał” (J 7, 16).

Zmarły niedawno kard. Martini († 2012) widział w Maryi z Nazaretu doskonały wzór ucznia, który potrafi przyjąć do swego wnętrza Słowo; jest wzorem „kontemplacji, wyobrażeniem Kościoła, który słucha dając pierwszeństwo Słowu Boga, słuchaniu Pana” (por. Słownik duchowy, Kraków 1999, 141).


MÓDL SIĘ!

Prośmy Matkę Bożą Bolesną, która głęboko rozumiała plan Boży wobec siebie, by nam wyjednała głębsze zrozumienie tego, czego doświadczamy w Duchu, z dojrzewającą świadomością, poczynając od chrztu aż do momentu naszych święceń […].

Prośmy Maryję, niech jej cierpienie, jej łzy pod krzyżem, jej łzy nad martwym ciałem Jezusa i przy Jego grobie — obudzą w nas ducha pokuty i zawierzenia, byśmy umieli głosić wielkie dzieła Boże.

C.M. Martini, Wyznania Pawła, 11; Ludu mój, wyjdź z Egiptu, 133.


ŻYJ SŁOWEM!

Św. Ambroży bardzo mocno czuł, że Kościół oraz dusza chrześcijanina są przedłużeniem obecności Maryi. W komentarzu do Ewangelii św. Łukasza napisał: Secundum carnem una mater est Christi, secundum fidem tamen omnium fructus est Christus (według ciała jedna jest matka Chrystusa, lecz według wiary wszyscy rodzą Chrystusa). Uczmy się od Matki Słowa przyjmowania, zachowywania i wcielania w życie słowa Bożego!

ks. Jan Kochel

fot. Obraz Matki Bolesnej z kościoła parafialnego w Boruszowicach

Pozostałe tematy
Aktualności

Edukacja osób starszych

Ukazała się monografia Wprowadzenie do edukacji osób starszych. Edukacji osób w wieku senioralnym (geragogika) należy do jednej z subdyscyplin stosowanych (praktycznych) pedagogiki; zob. warto przeczytać/311

więcej

Ewangelia Jana - Biblia Impulsy

"Ewangelia według św. Jana to niezwykłe dzieło, w którym wiarygodna historia Jezusa z Nazaretu, zawierająca świadectwo o Jego słowach i czynach, objawia misterium Syna Bożego, Zbawiciela świata" - przekonuje ks. prof. H. Witczyk, członek Papieskiej Komisji Biblijnej. Polecamy kolejny tom serii Biblia Impulsy; zob. rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 6262547

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu