Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Świadkowie prawdy z tej ziemi

Maksymilian Kaller (†1947) Bytom - Frombork - Königstein

2017-11-05

News
Z Ziemi Bytomskiej wywodzi się wielu wybitnych ludzi Kościoła, jak kard. Leo Scheffczyk (†2005) z Rozbarku – znakomity teolog. W parafiach bytomskich pracowali oddani duszpasterze i społecznicy: ks. Józef Szafranek (†1874), ks. Norbert Bończyk (†1893) czy ks. Wacław Szenk (†1982). 4 maja 2003 r. w sanktuarium maryjnym w Werl (Westfalia) rozpoczął się proces beatyfikacyjny pochodzącego z Bytomia sługi Bożego bp. Maksymiliana Kallera. Ten biskup warmiński jest przykładem duszpasterza, który – wbrew różnym przeciwnościom – poznał wartość słowa Bożego, „wypłynął na głębię i zarzucił sieci na połów” (Łk 5, 4n).

wprowadzenie


CZYTAJ!

Łk 5, 1-11

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wyciągnąwszy łodzie do ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.


ROZWAŻ!


Nad jeziorem Genezaret tłumy słuchały Jezusa. On jednak wybrał jedną łódź i jednego rybaka do wyjątkowej misji: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” – prosi Szymona. Jako doświadczony rybak wiedział, że jeśli nie udał się nocny połów, to tym bardziej nie uda się ten w ciągu dnia. Szymon miał jednak okazję słuchać Mistrza. Jego słowa wprawiały w zdumienie. Grecki zwrot ekplessomai, czyli „zdumiewać się” – „zdumionym być” pojawia się u Łukasza czterokrotnie w formie czasownikowej (por. Łk 2, 48; 4, 32; 9, 43; Dz 13, 12) i trzykrotnie w formie rzeczownika (por. Łk 4, 36; 5, 9; Dz 3, 10). Tak więc rybaków wprawił w zdumienie połów ryb, a Szymona – słowa Mistrza. Zawierzył i wyznał: „[Panie], na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5, 5). Jest to wyznanie, które z galilejskiego rybaka uczyni apostoła: „odtąd ludzi będziesz łowił” (5, 10).

Wielu ludzi zmieniło całkowicie swoje życie pod wpływem usłyszanego słowa Bożego. Był nim również młody bytomianin, który słuchał słowa Bożego najpierw z ust swoich rodziców, a później swojego proboszcza – ks. Norberta Bończyka, znanego śląskiego poety i społecznika.

W księdze metrykalnej parafii Wniebowzięcia NMP znajduje się zapis potwierdzający, że 10 października 1880 r. urodził się w Bytomiu Max Joseph Johann Kaller. Szafarzem sakramentu chrztu z 17 października 1880 r. był ówczesny proboszcz parafii mariackiej – ks. Bończyk (Bontzek). Rodzina Kallerów mieszkała w centrum miasta przy ul. Tarnogórskiej (Tarnowitzerstr. 15). Ojciec Józef był kupcem i właścicielem cegielni, a matka Berta z domu Salzburg była osobą o prostej, franciszkańskiej pobożności, całkowicie oddaną rodzinie i wychowaniu dzieci. Maksymilian miał siedmioro rodzeństwa: Hedwigę Marię, Josefa Hermanna, Hermanna Carla, Annę Marię, Marię Elisabeth, Paula Otta, Magdalene Marię.

Po ukończeniu państwowego królewskiego gimnazjum w Bytomiu rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne na uniwersytecie we Wrocławiu. Po studiach i rocznym alumnacie przyjął święcenia kapłańskie z rąk kard. Jerzego Koppa we wrocławskiej katedrze św. Jana Chrzciciela. Było to 20 czerwca 1903 r. Mszę prymicyjną odprawił w nowym kościele bytomskim pw. Trójcy Świętej. Jego pierwszą placówką duszpasterską była parafia św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich (1903-1905). Tam nabawił się poważnego reumatyzmu i musiał udać się na kurację do Lądka Zdroju. Po rekonwalescencji skierowany został do pracy duszpasterskiej w stacji misyjnej św. Bonifacego w Bergen, na wyspie Rugia (1905-1917). Opiekował się tam grupą katolików i robotników sezonowych, głównie z Polski. 4 maja 1917 r. niespodziewanie przeniesiony został do parafii św. Michała w Kreuzbergu – dzielnicy Berlina. Była to największa i najtrudniejsza parafia w stolicy Rzeszy. Jako proboszcz prowadził rozległą działalność duszpasterską i charytatywną; dla biednych zorganizował jadłodajnię, dla bezdomnych schroniska, a dla bezrobotnych tworzył warsztaty pracy. Dbał o rozwój Akcji Katolickiej i propagował ideę apostolstwa świeckich. Po dziewięciu latach pracy w Berlinie 6 lipca 1926 r. mianowany został administratorem apostolskim w Pile i Tucznie. Zamieszkał w Pile, gdzie był równocześnie proboszczem parafii pw. Świętej Rodziny. W 1930 r. został mianowany biskupem warmińskim. Ingres do katedry we Fromborku odbył się 18 listopada 1930 r. Jako Ślązak – pracowity i uczynny – stosunkowo szybko zdobył sobie serca diecezjan. W 1932 r. ukończył budowę nowego gmachu seminarium duchownego w Braniewie, podjął też wiele działań zmierzających do stworzenia ośrodków duszpasterstwa młodzieżowego jako ruchu alternatywnego dla Hitlerjugend. Był opiekunem ogólnoniemieckiego ruchu trzeźwościowego o nazwie „Kreuzbund” oraz stowarzyszenia zrzeszającego duchowieństwo „Sobrietas”. Szerzył ideę wczesnej Komunii św. dzieci, propagował 40-godzinne nabożeństwa adoracyjne i wieczną adorację Najświętszego Sakramentu. Polecił opracować nową księgę liturgiczną, czyli rytuał i diecezjalny modlitewnik–śpiewnik pt. „Chwalcie Pana” („Lobet den Herrn”). Powołał tzw. wędrujący Kościół (Wanderende Kirche), promując
w ten sposób diecezjalne pielgrzymki do sanktuariów (np. Stoczka Klasztornego, Głotowa, Świętej Lipki, a zwłaszcza Gietrzwałdu). W czasie uroczystości głosił kazania w języku polskim i niemieckim. W styczniu 1937 r., jeszcze przed ogłoszeniem encykliki Piusa XI Mit brennender Sorge, wydał list pasterski, w którym ostro skrytykował hitlerowskie szykany wobec Kościoła. W odwecie władze hitlerowskie zamknęły diecezjalną drukarnię i wydawnictwo w Braniewie. Po wybuchu wojny aktywnie pracował w tzw. Katolickiej Służbie Osadniczej, której zadaniem było organizowanie duszpasterstwa dla ludności niemieckiej osiedlanej w miejsce deportowanych Polaków. Biskup Kaller był człowiekiem dialogu, szukającym z każdym porozumienia.

W lutym 1945 r., kiedy linia frontu znalazła się w okolicach Fromborka, został wywieziony z Warmii przez gestapo najpierw do Gdańska, a później do Halle k. Lipska, gdzie zatrzymał się w klasztorze przy szpitalu prowadzonym przez szare siostry św. Elżbiety. Po zakończeniu działań wojennych – 28 czerwca 1945 r. – napisał list do papieża i przedstawił w nim trzy propozycje: powrót do diecezji i dalsze rządy, w przypadku przesiedlenia Warmiaków na Syberię – wyjazd wraz z nimi lub pozostanie w razie przesiedlenia części Warmiaków do Niemiec. (por. K. Bielawny, Dzieje katolików polskich w diecezji warmińskiej w latach 1914-1945, 87).

Biskup Kaller nie doczekał się odpowiedzi z Rzymu. Postarał się więc o pozwolenie na powrót i 26 lipca 1945 r., ciągnąc za sobą ręczny wózek załadowany najpotrzebniejszymi rzeczami, udał się na wschód do swojej diecezji. Dotarł do niej po różnych niewiarygodnych przygodach 17 dni później, tj. 10 sierpnia 1945 r. Zobaczył ogrom zniszczeń: miasto biskupie Frombork leżało w gruzach, zniszczenia sięgały 80%, a liczba ludności była niewielka. Mimo tragicznej sytuacji biskup miał plany odbudowania struktur diecezji. Niestety Okręgowa Komisja Narodowościowa w Olsztynie nie przyznała biskupowi Kallerowi obywatelstwa polskiego. W tej sytuacji 16 sierpnia 1945 r. spotkał się z kard. Augustem Hlondem. „Prymas Hlond poprosił ks. bp. Kallera o podpisanie rezygnacji i zmusił go do zrzeczenia się diecezji. Ten po dwóch godzinach zastanowienia decyzję podpisał. Miał wówczas powiedzieć: «Jeżeli jest to wola Ojca świętego, to tak». Było to dla niego bardzo bolesne doświadczenie – dodajmy – przekazane przez Górnoślązaka spod Mysłowic Górnoślązakowi z Bytomia. W następstwie tej decyzji ks. bp Maksymilian Kaller został przez Warszawę i Poznań deportowany do Niemiec (por. P. Pyrchała, Rodem z Bytomia, s. 45).

Wyjechał do Wiedenbück w Westfalii, skąd przeniósł się do Frankfurtu n. Menem. W 1946 r. papież Pius XII mianował go specjalnym pełnomocnikiem do spraw przesiedleńców niemieckich. Działał na rzecz pojednania między narodami niemieckim i polskim. Gromadził Warmiaków w różnych miejscowościach pielgrzymkowych zachodnich Niemiec (np. w bawarskim Altötting czy Werl w Westfalii). Bp Kaller przygotował grunt pod słynny list biskupów polskich i niemieckich, w którym napisano pamiętne słowa: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” w 1965 r. w auli Soboru Watykańskiego w Rzymie. Zmarł nagle 7 lipca 1947 r. i został pochowany w Königstein-Taurus.

Wierność słowu Bożemu jest nieraz wymagająca i rozdzierająca serce. Na pomniku nagrobnym bp. Kallera napisano słowa: Venerunt ex magna tribulatione – „przybyli z wielkiego ucisku” (Ap 7, 14). Jest to fragment Apokalipsy św. Jana, który ukazuje wizję triumfu wybranych pochodzących ze wszystkich narodów, pokoleń, ludów i języków. Oni przeszli próbę wiary, okazali wytrwałość w ucisku, a dzięki zbawczej krwi Baranka stoją przed Bogiem i uczestniczą w niebieskiej liturgii. Złożyli już swoje świadectwo – jak biskup Maksymilian – i w nagrodę weszli do chwały Bożej.

W świetle życia świadka trudnych wyborów i wiernego apostoła Warmii trzeba zapytać:
  • Do czego Jezus zachęcał Apostoła słowami: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił?
  • Dlaczego słowo Boże jest nieraz ostre jak miecz obosieczny (por. Iz 49, 2; Ef 6, 17; Hbr 4, 12; Ap 1, 16; 2, 12. 16)?
  • Komu zlecono „posługę jednania”, a komu przekazano „słowo jednania” (por. 2 Kor 5, 18-19)?


MÓDL SIĘ!

Ojcze w niebie! Ty wybrałeś Twego sługę Maksymiliana na kapłana i w trudnych czasach powołałeś go na: duszpasterza w Berlinie, arcypasterza w Pile i biskupa na Warmii. W Twojej mocy nieustraszenie głosił Ewangelię, służył biednym i pozbawionym głosu, wyniszczał się dla urzeczywistnienia Twego królestwa na ziemi. W trudnym doświadczeniu utraty stron ojczystych był dla powierzonych jego opiece specjalnym papieskim pełnomocnikiem i wzorem niezachwianej stałości w wierze. Po jego śmierci wielu wierzących modliło się przy jego grobie, wzywali jego pośrednictwa i zostali wysłuchani. W pokorze prosimy Cię, miłosierny Boże: Udziel nam pewności, że przyjąłeś ofiarę jego życia. Obdarz nas tą radością, że będziemy mogli czcić Twego sługę Maksymiliana jako błogosławionego Twego Kościoła oraz szczególnego patrona i opiekuna uchodźców i tych wszystkich, którzy w Europie zostali pozbawieni stron ojczystych. Niech wstawia się u Ciebie za naszymi potrzebami, służy pojednaniu narodów, i pokojowi między ludźmi. O to prosimy Cię, przez Jezusa Chrystusa naszego Pana.

Modlitwa o beatyfikację biskupa Warmii Maksymiliana Kallera



ŻYJ SŁOWEM!

Ludzie, którzy wiele cierpieli, potrafią też wiele przebaczyć i mądrze osądzać ludzkie życie. Jednym z nich był kard. Ignacy Jeż, więzień obozu koncentracyjnego w Dachau. W wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Powszechnemu” z 5 sierpnia 2007 r. powiedział, że nie podpisał Listu biskupów polskich do biskupów niemieckich, bo nie był obecny na ostatniej sesji Soboru, ale gdyby mógł – zrobiłby to bez wahania. Wyznał ponadto: „Jestem świadom, że Polacy też mają obciążone konto. Wiem, że w obozie w Świętochłowicach, w którym więziono Niemców, działy się straszne rzeczy. Wysiedlenie Niemców też można było zrobić spokojniej, delikatniej. Wzięła jednak górę zemsta, logika odwetu”. W 40. rocznicę opublikowania wspomnianego Listu biskupi polscy i niemieccy podpisali oświadczenie, w którym stwierdzono, że wydarzenie z 1965 r. było „solidnym fundamentem pod dzieło polsko-niemieckiego pojednania (…), trzeba mówić prawdę i wyrzec się wzajemnego rozliczenia krzywd” (por. Portret bpa Ignacego Jeża, w: „Tygodnik Powszechny” z 5.08.2007, 13).

ks. Jan Kochel

rys. Franciszek Kucharczak

Pozostałe tematy
Aktualności

Trzy nawrócenia - Wielki Post z ks. Franciszkim Blachnickim

Trzy nawrócenia, których doświadczył sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Z okazji 100. rocznicy jego urodzin (24 marca) warto powrócić do nauczania założyciela Ruchu Światło-Życie (Oazy)!

więcej

Bóg Izraela w rozumieniu nie-Izraelitów

Opublikowano pracę ks. Łukasza Floryczyka, współpracownika ssb24.pl, pt. Bóg Izraelitów w rozumieniu nie-Izraelitów. Studium historyczno-krytyczne wybranych tradycji deuteronomistycznej historiografii (Joz – 2 Krl). Rozprawa naukowa ukazała się w serii Opolska Biblioteka Teologiczna, nr 173. RW WTUO Polecamy!

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 6806517

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu