Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: W rytmie Kościoła

7. Piękno pracy

2011-11-20

News

Kresem drogi w rytmie lectio divina winno być życie i działanie wg Słowa. Chodzi o zamianę słowa w czyn, wiary w świadectwo. Słowo Boże zostało posłane na świat, aby działać, pracować. Ono jest żywe i skuteczne (Hbr 4,12), nie wraca do Boga bezowocnie (Iz 55,10-11). Właśnie actio jest dojrzałym owocem duchowej lektury Pisma Świętego.



CZYTAJ!
Ps 128; Łk 10,38-42

Po drodze Jezus przyszedł do pewnej wioski. Tam kobieta imieniem Marta przyjęła Go do swojego domu. Miała ona siostrę, która miała na imię Maria. Ta usiadła u stóp Pana i przysłuchiwała się Jego słowom. Marta natomiast zajmowała się rozmaitymi posługami. W pewnej chwili przystanęła i powiedziała: Panie, czy Ciebie nie obchodzi, że moja siostra zostawiła mnie samą przy posługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. Pan zaś jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i zabiegasz o wiele, a jedno jest potrzebne. Maria wybrała dobrą cząstkę, która nie zostanie jej odebrana.


ROZWAŻ!

Tylko do pewnego czasu relaks, bezczynność, wypoczynek jest czymś pożytecznym i przyjemnym dla człowieka, później brak pracy, brak działania, bez-robocie staje się przekleństwem, tragedią i wielkim problemem społecznym. Praca została bowiem człowiekowi dana i zadana. Stwórca powiedział: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (Rdz 1,28). „W pracy ludzkiej – przypomina Jan Paweł II - chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął Krzyż. W tejże samej pracy dzięki światłu, jakie przenika w nas z Chrystusowego Zmartwychwstania, znajdujemy zawsze przebłysk nowego życia, nowego dobra, jakby zapowiedź nowego nieba i nowej ziemi (por. 2 P 3,13; Ap 21,1) – które właśnie poprzez trud pracy staje się udziałem człowieka i świata. Poprzez trud – a nigdy bez niego”. Człowiek jest zaproszony przez Boga do współtworzenia nowej jakości otaczającego go świata.

Psalmista nazywa szczęśliwym człowieka podejmującego trud „pracy rąk swoich” i wylicza konkretne dobra, jakie otrzymują służący Bogu. Pierwotne błogosławieństwo pracy, zawarte w samej tajemnicy stworzenia, staje się udziałem człowieka, który boi się Boga i pragnie „oglądać pomyślność Jeruzalem”.

Ewangelista z kolei, podejmuje stale nurtujący chrześcijan, problem relacji pomiędzy działaniem i modlitwą. Opowiadanie o uczcie w Betanii stawia w centrum uwagi słuchanie Boga. Zauważmy jednak, że następuje ono bezpośrednio po opowiadaniu o dobrym Samarytaninie zachęca do konkretnego działania: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10,29-37). Chodzi więc o umiejętne połączenie działania i słuchania, czynu i modlitwy. Jezus nazywa w pełni szczęśliwymi tych, którzy „słuchają słowa i zachowują je” (Łk 11,28). Słowo należy wprowadzać w czyn. Nie można zagubić pięknej równowagi między aktywnością ludzką i kontemplacyjnym wymiarem życia.

Maria siedząca u stóp Jezusa jest obrazem człowieka, który dąży do poznania samego siebie; słuchając słowa Bożego wie, co jest najważniejsze, umie wybrać „najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

Marta skupiona na posługach utraciła sens słuchania, a w konsekwencji sens swojego zatroskania; jest zaniepokojona, napięta, niepewna, niecierpliwa, uszczypliwa. Jest obrazem człowieka żyjącego chwilami niepokoju, nie mogącego uśmiechnąć się i nie znającego dokładnie swojej tożsamości. Jezus zachęca ją do zatrzymania się i do refleksji nad swoją pracą: „troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” (Łk 10,41-42). Chyba najlepiej wyraził to Papież w maksymie: "Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”. Najważniejsza jest godność pracującego, który winien słuchać i naśladować Boga, swojego Stwórcę, ponieważ nosi w sobie – on jeden – ów szczególny pierwiastek podobieństwa do Niego.

W obliczu bolesnego problemu bezrobocia można dostrzec jeszcze wyraźniej wartość i piękno pracy ludzkiej. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Stwórcy zdolny jest przyjrzeć się „swoim dziełom, jakich dokonały jego ręce, i trudowi, jaki sobie przy tym zadał” (Koh 2,11), i uznać je za dobre i piękne.

Z refleksji nad usłyszanym Słowem Bożym płyną konkretne pytania:

  • Z jakim wewnętrznym nastawieniem przyjmujemy nakaz Stwórcy: „W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty”?
  • Jak udaje się nam łączyć pracę z modlitwą?
  • Do czego wzywa C.K. Norwid w słowach: „Kształtem miłości piękno jest – i tyle / Ile ją człowiek oglądał na świecie, / W ogromnym Bogu albo w sobie – pyle (...) każdy w sobie cień pięknego nosi / I każdy – każdy z nas – tym piękna pyłem (...), / Bo piękno na to jest, by zachwycało / Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”?
  • Jak wcielać w życie przesłanie abp. D. Zimonia: „Kościół chce być ‘Kościołem bezrobotnych’, wspólnotą, która pomaga odnaleźć się wszystkim tym, którzy popadają w izolację społeczną, którzy tracą sens życia”?

MÓDL SIĘ!

Dziękujemy Ci, Panie, że to Słowo, wypowiedziane dwa tysiące lat temu, jest Słowem żywym i skutecznym między nami. Uznajemy naszą niemoc i niezdolność, by je zrozumieć i by pozwolić mu żyć w nas. Ono jest potężniejsze i mocniejsze niż nasze słabości, bardziej skuteczne niż nasza kruchość, bardziej przenikliwe niż nasze opory. Dlatego prosimy oświeć nas Słowem, spraw abyśmy brali Je na serio i byśmy we wszystkich naszych doświadczeniach byli otwarci na to, co Ono objawia, byśmy Mu zaufali w naszym życiu i byśmy pozwolili Mu działać w nas według bogactwa jego potęgi. Prosimy Cię o to, Ojcze, przez Jezusa Chrystusa, Twoje Słowo Wcielone, przez Jego śmierć i zmartwychwstanie, i przez Ducha Świętego, który nieustannie odnawia w nas moc tego Słowa, teraz i przez wszystkie wieki wieków.

kard. C.M. Martini


ŻYJ SŁOWEM!

Św. Augustyn w Wyznaniach prosi: „Ach, Panie – zmiłuj się nade mną! Oto nie ukrywam swych ran: Tyś Lekarzem – ja chorym; Ty jesteś miłosierny – we mnie zaś wszystko woła o miłosierdzie” (por. LG t. III, 224). W kazaniu O Pasterzach wzywa do kontaktu z boskim Lekarzem: „być może Lekarz jest ukryty i znajduje się wewnątrz: jest nim prawdziwe znaczenie ukryte w Piśmie – wówczas odsłaniając to, co zakryte, otwórz dach i połóż paralityka” – radzi św. Augustyn.

ks. Jan Kochel

© fot. Jk

Pozostałe tematy
Aktualności

Młodzi na ołtarze

Nowy cykl w szkole słowa Bożego nosi tytuł Młodzi na ołtarze! Na progu XXI w. Kościół ogłasza świętych i błogosławionych z grona dzieci i młodzieży. To novum w praktyce Kościoła, a Ewangelia przekonuje: "do takich jako one należy królestwo niebieskie" (Mt 19,14). Proponujemy ok. 50 portretów świętych, błogosławionych i kandydatów na ołtarze z grona dzieci i młodzieży w rytmie lectio; zob. GGN; wprowadzenie.

więcej

Wielkie postaci Biblii

Ukazał się siódmy tom dzieł zebranych kard. Martiniego pt. Il grandi della Bibbia na temat wielkich postaci Starego Testamentu. Abraham, Mojżesz, Jakub, Józef, Samuel, Dawid, Eliasz, Jeremiasz, Hiob wciąż do nas przemawiają; opere.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 11487559

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu