Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Saint-Exupery Antoine - Mały Książe

2016-05-28

News
Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę, tł. Jan Szwykowski, PAX, Warszawa 1990 (1943).

Pierwszy raz Małego Księcia miałem w rękach w szkole podstawowej. Nie dlatego, że zaciekawił mnie tytuł, zainteresowała okładka z małych chłopcem na niewiele większej planecie, ale dlatego, że była to moja lektura obowiązkowa. Mogę zatem stwierdzić, że mój pierwszy kontakt z tym małym dziełem nie zależał do najmilszych. Kolejna lektura, pewnie będzie nudna i będą przez nią brnął jak przez wysoki śnieg. Jak ja się wtedy myliłem.

Zacznę jednak od kilku słów o autorze książki. Antoine de Saint-Exupéry urodził się w Lyonie dnia 29 czerwca 1900 roku, zmarł 31 lipca 1944 roku w Marsylii. Antoine był pilotem wojskowym. Po wybuchu II wojny światowej latał we francuskim dywizjonie rozpoznawczym GR II/33 w stopniu kapitana. Później awansował do stopnia majora. Ze swojego ostatniego zadania już nie wrócił. Antoine był także pisarzem. Prócz Małego Księcia napisał także sześć innych dzieł. Ostatnim z nich i wydanym już po jego śmierci była Twierdza. Zainteresowanie Biblią objawiło się już w młodym wieku. Kiedy miał 17 lat napisał do swojej matki: „Czytam właśnie Biblię: jakaż siła i moc prostoty opowieści, a chwilami pełnych poezji wersów. Dziesięć Przykazań to najwyższych lotów dzieło prawnicze. W każdym aspekcie te moralne nakazy emanują pięknem i użytecznością: to niezwykłe! Czy czytałaś Księgę Przysłów albo Pieśń nad Pieśniami? W tej księdze jest wszystko…”. Antoine czytał Biblię od deski do deski, a wielu jej wersów uczył się na pamięć. W Małego Księcia zaangażował się w pełni. Ilustracje do swojej książki rysował inspirując się freskami Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej, a także innymi jak choćby scena spotkania Adama i Ewy z wężem z Księgi Rodzaju zilustrowana przez Buonarrotiego (wąż boa z samego początku książki).

Przejdźmy jednak do naszego małego bohatera.Mały Książe to książka dla dzieci i dorosłych. Opowiada o dorastaniu do wiernej miłości, o przyjaźni, o odpowiedzialności za drugiego człowieka. To wszystko prawda. Jednak czy w tej baśni jest miejsce dla Boga? Nie jest to powiedziane wprost. Poprawność polityczna wśród krytyków każe na ten temat milczeć. Tytułowy bohater, który przemierza ziemię i planety to nie tylko sam Antoine ale także Jezus Chrystus. Natomiast Róża to postać Boga Ojca, do którego Mały Książe tęskni i chce wrócić. „To czas, jaki spędziłeś ze swoją różą, sprawia, że staje się ona dla ciebie ważna” – mówi Mały Książe. Exupéry w notatkach do swojej książki przy tym zdaniu pisze: „Jedynie czas spędzony z Bogiem, na modlitwie i czytaniu Jego Słowa, daje mi siłę. Bóg staje się ważny, jeśli z Nim jesteś”. Mały Książe jest napisany prostym językiem z wieloma powtórzeniami, porównaniami i symboliką nawiązującą do przypowieści Jezusa oraz postaci jakie Ten spotykał na swojej drodze. Książka nawiązuje także do ośmiu błogosławieństw czy choćby kazania na górze. Samo pochodzenie Małego Księcia też jest zagadkowe. Książe tak jak Jezus nie jest z tego świata i tak jak Jezus przebywa na pustyni. Z ust Małego Księcia często płynął słowa nawiązujące do słów Jezusa. Choćby takie: „mówisz jak dorośli”„jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” Mt 18, 3b. To Nowy Testament Saint-Exupéry’ego – pisze o Małym Księciu Enzo Romeo, włoski krytyk, autor analizy Małego Księcia.

Kontrowersje wzbudziło zakończenie książki. Słowa: Dzisiejszego wieczoru będę się bał znacznie bardziej…, oraz: Tej nocy… będę wyglądał tak, jakbym umierał. Nie przychodź patrzeć na to - oto czyste nawiązania do Męki i Śmierci Jezusa. Pilot trzykrotnie odpowiada: Nie opuszczę cię. Exupéry parafrazuje tu dialog Jezusa z Piotrem. Kiedy mały bohater idzie już na pewną śmierć, dodaje: Będę robić wrażenie umarłego, ale to nie będzie prawda. A potem dorzuca, że idzie bardzo daleko i że …nie może zabrać ze sobą tego ciała. Jest za ciężkie. Wrócił na swoją planetę, ponieważ o wschodzie słońca nie znalazłem jego ciała – mówi pilot o swoim przyjacielu. Jeśli przyjdzie do was śmiejące się dziecko o złotych włosach – zgadniecie, kto to jest. Nie zostawiajcie mnie wtedy w moim smutku: bądźcie tak mili i napiszcie mi szybko, że wrócił. Exupéry notuje: Czekam na ostateczne Jego przyjście.

W Małym Księciu nie pada ani razu słowo Bóg albo imię Jezus. Warto jednak przeczytać Małego Księcia patrząc przez pryzmat Pisma Świętego, bo można być zaskoczonym jak bardzo Dobra Nowina jest w tej małej książce obecna. W tym dziele Exupéry przelał na papier swój zachwyt i zadziwienie Tajemnicą Wcielenia. Zrobił to dyskretnie – pisze Enzo Romero. Jak widać Mały Książe, a jednak wielki.

Tomasz Kusal
Pozostałe tematy
Aktualności

Duchowość i mistyka wg ks. Krzysztofa Grzywocza

Wydawnictwo MANHU z Zabrza proponuje dwa audiobooki z konferencjami ks. Krzysztofa Grzywocza, które wygłosił na WT Uniwersytecie Opolskim w semestrze poprzedzającym jego zagniecie (wiosna 2017). Polecam rec. zob. warto_przeczytac/240

więcej

Śląskie winszowania na Adwent i Boże Narodzenie

Na czas Adwentu i Najpiękniejszych Świąt proponujemy tym razem spojrzenie "po naszymu, czyli po Śląsku" – "Śląskie winszowanie..." – poezja w gwarze śląskiej w propozycji Jana Kaintocha z Pszowa. Wybór i komentarz p. Krystyny; zob. Biblia kod kulturowy

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3048722

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu