Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Ewangelia dla sportowca i kibica [2012]

2012-06-07

News
Ewangelia dla sportowca i kibica, Edycja św. Pawła, Częstochowa 2012.

Dopiero w II wieku po Chr. termin "ewangelia" zaczęto określać spisany żywot Jezusa Chrystusa, a więc pewną księgę lub księgi wg Marka, Mateusza, Łukasza i Jana. Wcześniej św. Paweł używał gr. eu-aggelion zamienienie jako "Ewangelia" (Rz 1, 15n; 1 Kor 1, 17), "Ewangelia Boża" (Rz 15, 16; 2 Kor 11, 7), "Ewangelia Chrystusa" (Rz 15, 19; Ga 1, 7), a nawet "moja Ewangelia" (2 Tm 2, 8). Jego Ewangelia nie różni się jednak od Ewangelii Chrystusa: "Nie ma [bowiem] innej ewangelii" (Ga 1, 7). Jest jedna, dobra, radosna nowina o zbawieniu dla wszystkich, którzy uwierzą. Apostoł u kresu swego życia wyznał: "Stoczyłem piękną walkę. Bieg ukończyłem. Wiarę ustrzegłem. Teraz czeka na mnie wieniec sprawiedliwości, który w owym dniu wręczy mi Pan..." (2 Tm 4, 7n). Walka, bieg, zawody sportowe to metafory, które wskazują na dynamiczny proces rozwoju wiary. Apostoł, który bieg ukończył i wiarę zachował okazał się dobrym nauczycielem, przewodnikiem i wzorem do naśladowania.

Ewangelia powinna być głoszona na całej ziemi i w różnych sytuacjach życia. Czy Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2012 lub Letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie to miejsca, gdzie winna rozbrzmiewać "dobra nowina" o Jezusie Chrystusie? Jeśli wszędzie, to nie tylko w kościołach i kaplicach, lecz i na stadionie, na trybunach, w strefie kibica, w środkach komunikacji i środkach społecznego przekazu (mass mediach). Wszędzie tam, gdzie człowiek spotyka się z człowiekiem można usłyszeć "ewangelię". Stąd dobrze się stało, że Edycja św. Pawła, trzymając "rękę na pulsie", przygotowała piękne i praktyczne wydanie polskiego przekładu czterech Ewangelii, po które może sięgnąć każdy - również sportowiec i kibic. Tekst biblijny wzbogacono o świadectwa znanych polskich sportowców i cenne przykłady modlitw, np. za swoją drużynę, za ulubiony klub, reprezentację i zawodników inspirowane tekstami ewangelicznymi. To współczesna forma aktualizacji tekstu, który "nigdy się nie starzeje". Zawsze możemy powiedzieć - za św. Pawłem - to jest "moja Ewangelia"! Ona mówi do mnie, odpowiada na moje pytania, wyjaśnia moje problemy, interpretuje moje życie. To jest dobra i radosna nowina właśnie dla mnie!

W czasie emocji sportowych, szlachetnej rywalizacji sportowców, bogatych przeżyć patriotycznych może towarzyszyć mi dobre i radosne słowo Boże. Niech czas Mistrzostw i Olimpiady będzie czasem wspólnej radości i dobrych przeżyć, ciekawych spotkań i cennych doświadczeń. Niech moc słowa Jezusa czyni z nas wspólnotę jednego ducha. Niech Ewangelia zwiastuje nam dziś - tu i teraz - dobrą nowinę! Obyśmy także mogli za Apostołem powtórzyć: "Bo ja nie wstydzę się Ewangelii. Ona jest mocą Boga dla zbawienia każdego, kto wierzy..." (Rz 1, 16).

Oto zatem kilka świadectw znanych sportowców:

Udział w niedzielnej Mszy św. dodaje mi energii, pewności, natomiast jej brak zakłóca spokój duszy. Sportowcy często szukają wymówek. Ja, kiedy chcę i mam taką duchową potrzebę, to dla Boga zawsze znajdę czas, to jest tylko kwestia sumienia - Jerzy Brzęczek.

W moim życiu zarówno prywatnym, jak i sportowym, wiara dodaje mi siły, odwagi i pomaga wzmacniać ducha, który musi być spokojny i pewny tego, że uda się to, co robi - Jerzy Dudek.

Jestem katolikiem. Mimo, że często nie mogę pójść do kościoła w niedzielę ze względu na mój napięty plan meczów, to kontakt z Bogiem jest dla mnie bardzo ważny. Krótka modlitwa przed każdym meczem jest moim zwyczajem. Myślę, że każdy sportowiec powinien rozmawiać z Bogiem - Marcin Gortat.

Są dni, w których wydaje się, że trening jest ponad moje siły, ale jestem w stanie go realizować, gdyż siła Boża dodaje skrzydeł, odwagi i wytrwałości. Obdarza wszystkimi atrybutami niezbędnymi do sięgania dalej i wyżej - Adam Kszczot.

Jeśli tylko jestem w Polsce, to zawsze uczestniczę we Mszy św. w niedzielę. Gdyby coś wypadło, zawody czy sprawy losowe, to staram się iść w sobotę lub też w poniedziałek. Kiedy jestem na zgrupowaniach, choćby tak jak teraz w RPA, to też chodzę tu do kościoła, nawet polskiego. Powiedziano, aby „dzień święty święcić”, i ten dzień tygodnia jest właśnie dla Boga... a właściwie jest on raczej dla nas, abyśmy zechcieli do Niego przyjść - Grzegorz Sudoł.

Nie ma takiej opcji w naszej rodzinie, żeby nie być na Mszy św. niedzielnej. Pragnę dodać, że bardzo często uczęszczamy także na Msze św. w tygodniu, tak żeby jak najczęściej korzystać z sakramentu pokuty i Komunii św. Mimo że przebywamy w Niemczech, gdzie Msze św. są dużo rzadziej aniżeli w Polsce, to jest to tylko kwestia chęci i planowania - Tomasz Wałdoch.

Msza św. jest dla mnie spotkaniem z Jezusem. Wierzę w Boga, kocham Go, jestem Mu oddana. Wierzę, że moje istnienie ma sens i nie skończy się śmiercią fizyczną. Człowiek wkłada dużo pracy w udoskonalanie się, pomoc bliźnim, bo wie, że taka jest droga do szczęśliwego życia wiecznego - Anita Włodarczyk.

Świadectwa wiary znanych sportowców są owocem ich spotkania z Ewangelią Jezusa. Niech okażą się dziś impulsem i wyzwaniem dla współczesnych młodych chrześcijan.

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

Atlas biblijny

Atlas biblijny to popularna forma zaproszenia do "podróży" po Ziemi Świętej. Podróż "palcem po mapie" może być zaproszeniem do lektury Biblii oraz pełnym pasji odczytywaniem Kodu kulturowego. Polecamy pierwszy polski atlas biblijny przygotowany przez Instytut Geodezji i Kartografii oraz Wyd. Bernardinum; zob. GN/ 

więcej

Trudne pytania

Powracamy do działu "Trudne pytania". Czy możliwe jest rozróżnienie: Bóg TAK - Kościół - NIE! Odpowiada p. Katarzyna. Czekamy też na nowe trudne pytania; zob. klub_inicjatyw_biblijnych/84

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4373794

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu