Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Matka Jezusa w nauczaniu i tradycji apostolskiej

2017-04-29

News
Wielki francuski mariolog Renè Laurentin przekonywał, że „mariologia musi być czujna na to, co mówią źródła, rozwijać się w prawdziwej znajomości Pisma Świętego i Ojców. Ma być głębiej chrystocentryczna, bardziej związana z eklezjologią”[1]. Chronologicznie pierwszym i najstarszym tekstem maryjnym Nowego Testamentu jest Pawłowa zapowiedź spełnienia się obietnicy: „Gdy jednak wypełnił się czas, Bóg wysłał swego Syna zrodzonego z kobiety, narodzonego w czasach Prawa, aby uwolnić tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy się stali przybranymi dziećmi. A ponieważ jesteście dziećmi, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: «Abba, Ojcze!»” (Ga 4, 46). Rozwój zatem teologii maryjnej i kultu maryjnego, oprócz rysów chrystologicznego i eklezjologicznego, domaga się również pogłębienia zmierzającego w kierunku antropologii i pneumatologii: „coraz głębszego poznania człowieka (anthropos) i Ducha Świętego (pnuema)”[2]. Kierunek antropologiczny wskazuje na odnowionego człowieka – wolnego – przybrane dziecko Boże oraz na rolę i geniusz kobiety – matki, a kierunek pneumatologiczny na uduchowionego oranta, który modli się w Duchu Świętym i prawdzie do Ojca, który jest w niebie. A wszystko to na wzór Matki Pana, która jest Kacharitoméne – „pełna łaski” (por. Łk 1, 28)[3]. Czy wspomniane kierunki rzeczywiście obecne są w nauczaniu i wychowaniu chrześcijańskim? A jeśli nie, to jak wprowadzić je do współczesnej katechezy szkolnej i parafialnej? Jaka zatem powinna być katecheza maryjna na nasze czasy?


1. Pawłowa perspektywa „pełni czasów”

Św. Paweł unika, podobnie jak inni autorzy Nowego Testamentu, imienia własnego Matki Jezusa. Posługiwanie się ogólnym terminem gr. gynē – „kobieta, niewiasta, mężatka bądź wdowa” w odniesieniu do Maryi, Matki Jezusa, jest charakterystyczne dla św. Jana i św. Pawła (por. J 2, 4; 19, 26; Ga 4, 4)[4]. Ten powszechnie używany rzeczownik rodzaju żeńskiego przybiera w tekstach biblijnych znamiona „niewiasty” wypełniającej nadzwyczajną misję w dziejach ludzkości. Jest typem „matki i dziewicy” zapowiadanej przez proroków, gdy wypełni się czas (por. Iz 7, 14; Mi 5, 2; Mt 1, 23; Ap 12, 1–17; 21, 9). Prorocy mówią tutaj o eschatologicznej perspektywie czasu – o „pełni czasów”[5]. Izajasz, w zakończeniu Księgi Emmanuela, umieszcza psalm – hymn uwielbienia, w którym przywołuje tajemniczą niewiastę ze Syjonu: „Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu, bo wielki jest pośród ciebie, Święty Izraela!” (Iz 12, 6). Podobnie prorok Joel w eschatologicznej wizji dostatku każde się radować i weselić, bo „wielkie rzeczy Pan uczynił” synom Syjonu, „nie zazna więcej zawstydzenia” (por. Jl 2, 2127). Kim jest matka tego ludu? Prorok Sofoniasz w innym psalmie przywołuje więc córę Syjońską – córę Jeruzalem: „Wyśpiewuj, Córo Syjońska! / Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem” (So 3, 14). Wreszcie prorok Zachariasz zapowiada nadejście tej samej niewiasty: „«Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie» – wyrocznia Pana” (Za 2, 14).

„Córka Syjonu” występuje tutaj, podobnie jak w maryjnym hymnie dziękczynnym Magnificat, jako eschatologiczna niewiasta, która widzi i przeżywa realizację obietnic, jaką Bóg dał ojcom, „Abrahamowi i jego potomstwu na wieki” (Łk 1, 55)[6]. Pierwotnie „Córa Syjonu” była to nazwa osiedla umocnionego, zbudowanego koło Jerozolimy (obok Świątyni) dla uchodźców z Samarii (Mi 4, 810). Pieśni wygnanych nazywane są też „pieśniami syjońskimi” (por. Ps 137, 3). Od początków VII wieku jest to już dzielnica jerozolimska, symbol tego, co w mieście ma największą wartość religijną (por. Iz 1, 8; 4, 4; Ps 9, 15). Jeremiasz używa tej nazwy dla określenia ludności tego miasta skazanego na niedolę najazdów i na ruinę wskutek niewierności jego królów. Po powrocie zaś z wygnania uczniowie Izajasza przypominają pierwotną świetność Jerozolimy (por. Iz 62, 112) i szkicują zarys nowego ludu Izraela: „Zanim odczuła skurcze porodu, powiła dziecię, zanim nadeszły jej bóle, urodziła chłopca” (66, 7)[7]. Tradycja chrześcijańska widzi w "córze Syjonu" zapowiedź Niewiasty - "Matki żyjących" (por. KKK 494, 726, 2618).


2. Mariologia Listu do Galatów

W świetle tych tekstów autorzy Nowego Testamentu odczytują wydarzenia z życia Jezusa i Jego Matki. Apostoł Paweł, podobnie jak jego uczeń Łukasz, widzi misję Maryi w kontekście chrystologicznym i eklezjalnym. Cała Tradycja Kościoła będzie podążać w tym kierunku: "Podczas gdy Kościół w osobie Najświętszej Maryi Panny już osiąga doskonałość, dzięki której istnieje nieskalany i bez zmazy, chrześcijanie ciągle jeszcze starają się usilnie o to, aby przezwyciężyć grzech wzrastać w świętości; dlatego wznoszą swoje oczy ku Maryi" (KK 65; por. KKK 829; 972).

W Liście do Galatów, zredagowanym około 50/55 r., Apostoł Narodów pisze o Synu, zrodzonym z niewiasty (Ga 4, 4). Podobnie jak w pozostałych swych listach św. Paweł nie wymienia imienia „Maryja” (hebr./aram. Mirjam) ani też nie wspomina o Jej dziewiczym poczęciu (Łk 1, 26-33; por. So 3, 14n; Za 2, 14; Iz 12, 6; Il 2, 21-27). Nie można z tego jednak wysuwać wniosku, że Paweł nie znał imienia matki Jezusa czy też nie uznawał dziewictwa Maryi. Nauczanie Pawła Apostoła było ukierunkowane wyłącznie na Chrystusa i temu celowi musiało podporządkować się i z nim harmonizować wszystkie inne tematy[8]. List do Galatów, jako jeden z najważniejszych historycznych i teologicznych dokumentów apologetyki wczesnego chrześcijaństwa, zmierzał do obrony Ewangelii, takiej jaką głosił św. Paweł, a którą przyjęli chrześcijanie nawróceni z pogaństwa (1, 624). Oficjalna misja ewangelizacyjna Apostoła została potwierdzona przez autorytet Kościoła (2, 121). Galaci po usłyszeniu i przyjęciu Ewangelii (3, 1–5), otrzymali Ducha Świętego (3, 2–3. 14; 4, 6) i stali się jej członkami wspólnoty „w Chrystusie” (3, 26–28). Paweł zapewnił ich, że wyposażeni w dobrodziejstwa, jakie daje usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa (1, 4; 2, 1516), mogą z nadzieją oczekiwać wiecznego dziedzictwa - królestwa Bożego (3, 29; 5, 5; 6, 8; 16–18).

W ten kontekst debaty apologetycznej wpisuje się wątek mariologiczny, który jest fragmentem złożonej argumentacji teologicznej, podającej dowody dla uzasadnienia zasadniczej tezy św. Pawła (propositio): „zbawienie dzięki wierze” – 2, 15–21).

Apostoł prezentuje siedem dowodów (probatio):

  • „doświadczenie przez Galatów działania Ducha” – 3, 1–5;
  • „obietnica, którą Bóg dał Abrahamowi” – 3, 6–14;
  • „powszechne stosowanie prawa w stosunkach międzyludzkich” – 3, 15–18;
  • „żydowska Tora[Prawo]” – 3, 19-25;
  • „tradycja chrześcijańska” – 3, 26–4, 11;
  • „przyjaźń” – 4, 12–31;
  • „alegoria Sary i Hagar” – 4, 21–31)[9].

Pierwszy i drugi argument - wyrażony w formie pytań i odpowiedzi - przypomina członkom wspólnot chrześcijańskich o Duchu Świętym, którego otrzymali nie dzięki przestrzeganiu Prawa, ale dzięki wierze w Jezusa Chrystusa. Prawdziwy kult chrześcijański realizuje się dzięki wierze "w Duchu i prawdzie" (por. J 4, 23; Ef 2, 18; Rz 4, 3; Jk 2, 20-26). Kult i pobożność maryjna ma swoje źródło w wierze kolejnych pokoleń ludzi wiary: od Abrahama po Maryję (Łk 1, 45; RM 5-6. 12-19).

Trzeci i czwarty argument wskazują na wyższość Bożej obietnicy nad Prawem. Chrystus jest dawcą zbawienia. Kult i pobożność maryjna różni się zasadniczo od uwielbienia należnego włącznie Bogu: "(...) dzięki wierze w Jezusa Chrystusa obietnica urzeczywistnia się w tych, którzy wierzą" (Ga 3, 22; Youcat 149).

Kolejne argumenty – oparte na tradycji chrześcijańskiej – uzasadniają, że Chrystus jest źródłem jedności (Ga 3, 26–29), wyjaśnia różnicę między niewolnikami a synami (Ga 4, 1–7) oraz ostrzega przed odstępstwem (Ga 4, 8–11). Boża Rodzicielka jest wzorem człowieka w pełni wolnego, który realizuje wolę Boga, stąd też jest "pierwowzorem Kościoła, w porządku... wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem" (por. KDK 63; RM 42).

Dwa ostatnie argumenty podkreślają macierzyński i wyzwalający charakter pobożności chrześcijańskiej: "(...) ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus ukształtuje się w was" (Ga 4, 19) oraz (...) nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej" (Ga 4, 31). Kult i pobożność maryjna uszlachetnia i wydoskonala relacje międzyludzkie i prowadzi od prawdziwej wolności dzieci Bożych (por. J 8, 32; Ga 5, 13). "A ponieważ jesteśmy dziećmi - przekonuje Apostoł Narodów - Bóg wysyła do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: Abba, Ojcze!. Tak więc nie jesteś już niewolnikiem, lecz dzieckiem, a jeśli dzieckiem, to i dziedzicem z woli Boga" (Ga 4, 6n). W Maryi chrześcijanie odkrywają swoje właściwe powołanie i misję (por. J 1, 12n).

Św. Paweł zatem z wielką siła przekonania i mocą autorytetu apostolskiego („Otóż i to wam powiem…”; 4, 1) przekonuje o tym, że kiedy Bóg uznał, że przestrzeganie przepisów prawa Mojżeszowego przestało być środkiem od osiągnięcia zbawienia, przedłużanie tej zależności byłoby świadomym podtrzymywaniem stanu niedojrzałości. Oznaczałoby to, że człowiek zamiast wolności wybiera niewolę. W przypadku pogan wyrazem niedojrzałości i niewoli było oddawanie czci siłom przyrody, a w przypadku Żydów – podporządkowanie się przepisom Tory. Dzięki Ewangelii jedni i drudzy zostali uwolnieni od tych błędnych przekonań. „Gdy zaś przyszło wypełnienie czasu, wysłał Bóg Syna Jego, który stał się z kobiety (gr. έκ γυναικός), który stał się pod Prawem, aby (tych) pod Prawem wykupiłby, aby usynowienie odebraliśmy” (4, 4n)[10]. Apostoł to wypełnienie się czasu porównuje do momentu, w którym chłopiec (syn) osiąga wiek dojrzały i jest uważany za dorosłego. Określenie „zrodzony pod Prawem” oznacza, że „Jezus był zobligowany do przestrzegania Prawa Mojżeszowego”[11], ale ci, którzy uwierzyli w Niego już nie podlegają pod ten wymóg – są wolni. Ważną rolę w tym procesie usynowienia (wyzwolenia) odgrywa kobieta – matka. Matka Jezusa jest nie tylko rodzicielką – Bogarodzicą, Matką Syna Bożego, zrodzonego zgodnie z Prawem, lecz jest również wychowawczynią – przewodniczką na drogach wiary. Sobór Watykański II dał temu wyraz stwierdzając, że Maryja «przodowała», stając się „pierwowzorem Kościoła, w porządku wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem” (KK 63)[12]. Jan Paweł II dodaje do tego następujący komentarz: „Owo wzorcowe «przodowanie» odnosi się do samej wewnętrznej tajemnicy Kościoła, który widzi wypełnienie swej zbawczej misji, łącząc w sobie – podobnie jak Maryja – właściwości matki i dziewicy. «Jest dziewicą, która nieskazitelnie i w czystości dochowuje wiary danej Oblubieńcowi» i która «staje się… matką: rodzi bowiem do nowego i nieśmiertelnego życia synów z Ducha Świętego poczętych i z Boga zrodzonych»” (KK 64)” (RM 5n. 25–37). Tradycja chrześcijańska uznaje w Maryi eschatologiczną ikonę Kościoła, która "jak w niebie doznaje już chwały do do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła, mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jak znak pewnej nadziei i pociechy" (KK 68). 

Wymowa apologetycznego tekstu św. Pawła podkreśla zatem fakt, że Maryja nie oddziałuje wyłącznie w przeszłości, ale jest i pozostaje obecna i aktywna w obecnym momencie historycznym; jest obecna tu i teraz w życiu pielgrzymującego Kościoła[13]. Stąd potrzeba stałej i odnowionej interpretacji i aktualizacji źródeł kultu i pobożności maryjnej.


3. Jaka winna być dzisiaj katecheza maryjna?


Obecność Matki Bożej w katechezie jest tak oczywista, jak trwałe okazało się Jej miejsce w soborowej Konstytucji dogmatycznej o Kościele. Rozdział VIII Błogosławiona Maryja Dziewica, Boża Rodzicielka, w misterium Chrystusa i Kościoła był co prawda początkowo odrębnym schematem soborowym, jednakże decyzją Ojców Soboru włączono go ostatecznie do zwartego tekstu konstytucji. Sobór Watykański II przerwał tym samym długotrwałą dyskusję na ten temat. Sobór dostrzegł Jej szczególną godność jako Bogurodzicy, ale nigdzie nie przypisał Jej cech boskich. Widzi Ją po stronie ludzi, chociaż jako osobę szczególnie umiłowaną przez Boga i wybraną na Matkę Jego Syna. Jest Ona najbliżej nas i najbliżej Chrystusa, jest członkiem Kościoła, wzorem, znakiem niezawodnej nadziei i pociechy. Jak Maryja dochowała wierności Bogu i ludziom, tak też autentyczna katecheza pragnie zachować tę podstawową zasadę podwójnej i jedynej zarazem wierności.

Czytając encyklikę Jana Pawła II Redemptoris Mater zauważymy, że Bóg stopniowo wychowywał Maryję do Jej szczególnych zadań. Czynił to poprzez nadzwyczajne interwencje, przekazane słowa oraz wydarzenia z życia Jezusa. Matka Jezusa przeszła własną „drogę wiary”. Oto niektóre – wskazane przez kard. Martiniego – cechy takiego itinerarium.

1) Maryjna „droga wiary” miała swoje momenty przełomowe i rozstrzygające. Momentem decydującym było Zwiastowanie: „Szczęśliwa jest Ta, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej przez Pana” (Łk 1,45; por. RM 12-19).

2) Jan Paweł II podkreśla, powołując się na Abrahama – „ojca naszej wiary” (por. Rz 4, 12; RM 14, KKK 144), że droga Maryi nie była pozbawiona trudności: „Uwierzyć – to znaczy «powierzyć siebie» samej istotnej prawdzie słów Boga żywego, znając i uznając z pokorą, «jak niezbadane są Jego wyroki i niezgłębione Jego drogi» (Rz 11, 33). Maryja, która z odwiecznej woli Najwyższego znalazła się – rzec można – w samym centrum owych «niezgłębionych dróg» oraz «niezbadanych wyroków» Boga, poddaje się w półcieniu wiary, przyjmując całkowicie i z sercem otwartym to wszystko, co było przewidziane w planie Bożym” (RM 14; por. także nr 17, gdzie Papież mówi o swoistym trudzie serca, jaki związany jest z «ciemną nocą wiary»; por. KKK 165).

3) Możemy ponadto odnotować, w odniesieniu do proroctwa Symeona w świątyni (Łk 2, 25-35), że „droga wiary” Maryi jest całkowicie włączona w dzieło Jezusa; „światło na oświecenie pogan” i „znak, któremu sprzeciwiać się będą”: [wszelkie] niezrozumienia i cierpienia Jezusa, aż po krzyż na Kalwarii przeszyją serce Maryi; niemniej, właśnie w tym współuczestnictwie w misji Jezusa, wiara Maryi wzrasta (por. RM 16 i 18; KKK 149). Nie inaczej dzieje się w Kościele.

4) Tak więc, żyjąc „na co dzień treścią tych słów”, (RM 17), Maryja zmierza ku dojrzałości w wierze. Jednakże, jak zauważył Papież, Maryja jest wielka, ponieważ jest pierwsza z tych „małych” – prostaczków, którym Syn objawił tajemnicę Ojca (por. Mt 11, 25-27; 1 Kor 2,11).

5) Obok „prostoty” należy wspomnieć o „ubóstwie”: Maryja zdąża ku dojrzałości w wierze, ponieważ należy do tych, których Ewangelia nazywa „ubogimi w duchu” (Mt 5, 3). Taka postawa pomaga w szczerym wsłuchiwaniu się w słowo Boże. Nie można mówić o prawdziwej edukacji bez tego doświadczenia ubóstwa (por. Maryja w katechezie Kościoła, w: A.E. Klich (red), Matka Pana w katechezie, Kraków 2006, 99-109).

To są najważniejsze motywy, które pozwalają Maryję nazywać Matką wychowania w wierze. Jej pedagogia wiary (por. DOK 139-147) zaowocowała odpowiednim systemem wychowawczym. Matka Boża stała się dla całego Kościoła i wszystkich tych, którzy szczerym sercem szukają Boga, przewodniczką na drogach wiary (por. KK 58; RM 2. 5-6). I chociaż Maryja „przekroczyła już próg pomiędzy wiarą a widzeniem «twarzą w twarz» (…), nie przestaje być «Gwiazdą przewodnią» (Maris Stella) dla wszystkich, którzy jeszcze pielgrzymują przez wiarę” (RM 6; por. EN 81n; TMA 59).

Dyrektorium katechetyczne (1997) podkreśla, że odpowiedzialni za katechezę zwracają się o wstawiennictwo do Dziewicy Maryi, gdyż znajdują w Niej „duchowy wzór, niezbędny do kontynuowania i utrwalania odnowy katechezy współczesnej w wierze, nadziei i miłości” (DOK 291).

Matka Jezusa jest też pierwszą nauczycielką modlitwy chrześcijańskiej. Piękną syntezę maryjnej dydaktyki modlitwy otrzymaliśmy w Liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae (2002). Papież pisze o modlitwie różańcowej jako o „szczególnej sposobności katechezy” (RVM 17). Maryja całym swoim życiem uczy modlitwy, która winna być kontemplacją życia Jej Syna – „streszczeniem Ewangelii”. Pogłębione odmawianie różańca powinno rozwijać się w pięciu etapach: wspominać, uczyć się, upodobnić, prosić i głosić (RVM 11-17). Również maryjna pobożność ludowa, zróżnicowana w swoich zewnętrznych formach, domaga się wyjaśnienia poprzez odnowioną katechezę, która „pozwoli zastąpić w niej elementy przemijające, dowartościować elementy stałe oraz włączyć treści doktrynalne, do których doszła refleksja teologiczna, a które zostały zaproponowane w nauczaniu Kościoła” (DOK 196). Natomiast ruchowi pielgrzymkowemu do sanktuariów maryjnych powinna towarzyszyć katecheza w drodze (PDK 104).


***

Kilka powyższych sugestii nie wyczerpuje próby odpowiedzi na pytanie jaka winna być dzisiejsza katecheza maryjna. Niewątpliwie powinna być ona biblijna, chrystologiczna, eklezjalna i antropologiczna, czyli wierna Bogu i człowiekowi. Nie może być ona ckliwa i egzaltowana oparta li tylko na emocjach i pobożności ludowej. Domaga się pogłębienia biblijnego i patrystycznego, czyli fachowej interpretacji i aktualizacji tekstów Starego i Nowego Testamentu, odwołujących się do osoby Matki Jezusa. Trzeba sięgać odważnie do Ojców Kościoła i wielki teologów maryjnych, gdyż oni byli wielkimi piewcami Matki Słowa. Nie wolno również zapomnieć o rozwoju tradycji maryjnej w kulturze i sztuce, czyli o inkulturacji maryjnej. Kult Matki Jezusa był stale obecny na ziemiach polskich. Polskie rycerstwo śpiewało pieśń maryjną Bogurodzica pod Grunwaldem (najstarszy rękopis z 1407 r.). Dzięki badaniom kilku pokoleń filologów i historyków kultury wiemy, że nasza carmen patrium, czyli pieśń ojczysta, pierwszy hymn, powstał na początku XIV w. (por. EK t. I, 722-726) Jest to też nasza pierwsza, pogłębiona biblijnie i kulturowo, katecheza maryjna. Warto zatem, modląc się i śpiewając tym archaicznym tekstem, uczyć się jak kochać i czcić Matkę naszego Pana:

Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja,

U twego syna Gospodzina matko zwolena, Maryja!

Zyszczy nam, spuści nam.

Kyrie-eleison.


Twego dziela Krzyciciela, bożycze,

Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.

Słysz modlitwę, jąż nosimy,

A dać raczy, jegoż prosimy:

A na świecie zbożny pobyt,

Po żywocie rajski przebyt.

Kyrie-eleison.


ks. Jan Kochel


Literatura:
Bolewski J., Od-nowa z Maryją, Kraków 1999.
Budzik S., Maryja w tajemnicy Chrystusa i Kościoła, Tarnów 1997.
Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Mater, Watykan 1987.
Jan Paweł II, List apostolski Rosarium Virginis Mariae, Watykan 2002.
Klich A.E. (red.), Matka Pana w katechezie, Kraków 2006.
Kijas Z., Ty, co ogarniasz Nieogarnionego. Maryja w zamiarach Boga i w życiu ludzi, Kraków 2004.
Laurentin R., Maryja, Matka żyjących. Zarys mariologii, Niepokalanów 1993.
Napiórkowski S.C., Służebnica Pana. Problemy - poszukiwania perspektywy, Lublin 2004.
Mały słownik maryjny, Niepokalanów 1987.
Paweł VI, Adhortacja Marialis cultus, Watykan 1974.
Scheffczyk L., Maryja, Matka i Towarzyszka Chrystusa, Kraków 2004.
Zając M., Katecheza maryjna w Polsce w latach 1905-2005, 2006.

____________

[1] R. Laurentin, Matka Pana. Traktat mariologiczny, tł. R. Siemieńska, Częstochowa 1989, 115.

[2] Tamże, 117n.

[3] J. Kudasiewicz, Matka Odkupiciela, Kielce 1996, 25-32; por. O. De Spionetoli, Maryja w Biblii, tł. A. Tronina, Niepokalanów 1997; J. McHugh, Maryja w Nowym Testamencie, tł. A. Czernocki, Niepokalanów 1998; I. de la Potterie, Maryja w tajemnicy przymierza, Warszawa 2003; A. Jankowski, Bliżej Bogarodzicy. Studia z mariologii biblijnej, Kraków 2004; F. Messner, Maryja, Matka Jezusa w Nowym Testamencie, tł. J. Aszyk, Kraków 2014.

[4] W odniesieniu do „żony, małżonki” (Mt 1, 20. 24; Łk 2, 5n); por. R. Popowski, Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 1995, 115n.

[5] A. Tronina, „Pełnia czasu” (Ga 4, 4). U źródeł chrześcijańskiej eschatologii, w: A. Nowak (red.), „Gdy nastała pełnia czasów”, Lublin 2001, 63-72; Tenże, „Wzniosła Córa Syjon” (KK 55), „Częstochowskie Studia Teologiczne” 23/24 (1995/96), 137-148.

[6] J. Kudasiewicz, Matka Odkupiciela, 61; por. A. Tronina, Maryja „Córa Syjonu”. Perspektywa eklezjologiczna, „Salvatoris Mater” 4(2002) nr 2, 11-25;

[7] H. Cazelles, Córa Syjonu, w: Mały słownik maryjny, Niepokalanów 1987, 13.

[8] A. Läpple, Maryja w wierze i życiu Kościoła, tł. K. Wiśniewska, Warszawa 1991, 27.

[9] P.J. Achtemeier (red.), Encyklopedia biblijna, red. naukowa W. Chrostowski, Warszawa 20043, 644n.

[10] Przekład według wydania interlinearnego z kodami gramatycznymi; por. Grecko-polski Nowy Testament, tł. R. Popowski, M. Wojciechowski, Warszawa 19948, 893n.

[11] C.S. Keener, Komentarz historyczno-kulturowy do Nowego Testamentu, red. naukowa wyd. pol. K. Bardski, W. Chrostowski, Warszawa 20002, 407.

[12] Sobór Watykański II. Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, Poznań 2002 (skrót: KK).

[13] J. Ratzinger, Maria il si di Dio all`uomo, Brescia 1987; por. F. Cechin, W poszukiwaniu Maryi. Komentarz egzystencjalny do encykliki «Redemptoris Mater», tł. A. Szymanowski, Warszawa 1989, 23.

Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych - jedno z najpiękniejszych świąt w liturgii Kościoła. Coraz więcej parafii organizuje noce światła, marsze (korowody) Świętych czy czuwania modlitewne ku ich czci. Mamy więc chrześcijańską alternatywę do zabawy Halloween - "Holly Wins"! Czy jednak wygnaliśmy "bitwę" o Wszystkich Świętych? zob. pytanie

więcej

Biblia pierwszego Kościoła

Biblia pierwszego Kościoła w tłumaczeniu ks. prof. Remigiusza Popowskiego to jedyny polski przekład Pisma Świętego zrealizowany na podstawie najstarszych manuskryptów, które były w użyciu w czasach Jezusa i apostołów.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2930849

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu