Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Niebo dane na chwilę - The Corrs

2018-01-12

News


... cieszcie się z tego, że wasze imiona są zapisane w niebie

Łk 10, 20



Niebo dane na chwilę[1]


Blask księżyca, który powróci dzisiaj, dane na chwilę.

Wszystkie wschody słońce, wszystkie spadające gwiazdy, dane na chwilę.

Rzeczy przyziemne, bose nogi w glinie.

Wiesz, że w niej stoimy.

Na chwilę, na chwilę dane niebo.

Na chwilę, na chwilę dane niebo.

Ból serca, wszystkie wypłakane rzeki, dane na chwilę.

Nie siedź długo w nocy, dane na chwilę.

Kocham cię, nie chcę umierać, dane na chwilę.

Smakujesz jak raj, wiem bo nim oddycham.

Na chwilę, dane na chwilę niebo,

Na chwilę, dane na chwilę niebo,

Na chwilę, dane na chwilę niebo,

Na chwilę, dane na chwilę niebo.

Dałeś mi życie, i ja je oddam z powrotem,

Ale zanim to się stanie, będę się go mocno trzymać,

To jest moja modlitwa.

Ciało, skóra, wszystkie kości, dane na chwilę,

Jedwab, gładkość i ciepło, dane na chwilę,

Przyjemność, ból są jednością, dane na chwilę,

Wszechmocny, stoję przed Tobą i wiem, że żyję w…

Na chwilę, danym na chwilę niebie,

Na chwilę, dane na chwilę niebo,

Na chwilę, dane na chwilę niebo.


The Corrs jest to irlandzki zespół łączący styl muzyki pop-rock z tradycyjnymi irlandzkimi tematami muzycznymi. Tworzy go rodzeństwo: Sharon, Andrea, Caroline oraz Jim. Jeden z siedmiu dotychczas nagranych przez nich studyjnych albumów nosi tytuł Borrowed Heaven[2]. Na nim pojawiła się piękna piosenka, o tym samym tytule, nad którą warto się pochylić.


Całe piękno, wszystko przeminie, dane na chwilę.

Blask księżyca, który powróci dzisiaj, dane na chwilę.

Wszystkie wschody słońce, wszystkie spadające gwiazdy, dane na chwilę.

Rzeczy przyziemne, bose nogi w glinie.

Wiesz, że w niej stoimy.


Wers pierwszy, rozpoczynający piosenkę: Całe piękno, wszystko przeminie, dane na chwilę, nadaje wyraźny ton całemu utworowi. Zapowiada piosenkę o pięknie świata, pięknie wnętrza osoby ludzkiej, o jej relacji z drugim człowiekiem, ale także i z Bogiem, w całej złożoności ludzkiej egzystencji i świadomości przemijania.

Pierwsza zwrotka, wydaje się być zachwytem nad pięknem świata – Blask księżyca, wschody słońca, spadające gwiazdy... Człowiek, który udaje się na wędrówkę w góry, czy siada nad szumiącym morzem, przymykając oczy i wsłuchując się w spokojny szum fal, zna to uczucie – ten ogrom świata, który przekracza zwyczajną, widzialną rzeczywistość.

Człowiek jest nie tylko obserwatorem świata, ale jego integralną częścią, bose nogi w glinie, wiesz że w niej stoimy. W tym pięknym symbolu bosej nogi zanurzonej w ziemi, zagłębionej w glinie znowu wybrzmiewa myśl: człowiek poprzez zmysły doświadcza świata. Może poczuć ciepło lub zimno ziemi, może odczuć ból lub przyjemność. Jest częścią tego świata, postawiony pośród stworzenia (Rdz 2, 4-7. 15).

Całe piękno, wszystko przeminie, dane na chwilę[3] - to myśl, która niejako związuje, jak nić, całą piosenkę: świadomość przemijalności świata. Wydaje się więc, że autorka zdaje sobie sprawę z tego, że pomimo swego całego ogromu i piękna świat ten nie jest wieczny. Nie jest to jednak myśl pesymistyczna. Z tekstu całej piosenki wynika, że ta świadomość nie zatrzymuje Andrei Corr przed radowaniem się swoim człowieczeństwem i światem, w którym żyje. Chce ona czerpać życie w pełni, dopóki ono trwa, co wskazuje na jej wielki optymizm.


Dałeś mi życie, i ja je oddam z powrotem,

Ale zanim to się stanie, będę się go mocno trzymać.

To moja modlitwa[4].


Piosenkarka dobrze wie, że Bóg dał jej to życie (co jest potwierdzeniem jej optymizmu pomimo świadomości przemijania czasu), i ona chce się nim cieszyć dopóki je ma. To życie pełnią życia nazywa – modlitwą. Jej relacja z Bogiem wydaje się być bardzo dynamiczna – dotykająca każdego aspektu życia. Jej modlitwą jest życie w tym świecie, przesiąknięte Bogiem.

Ból serca, wszystkie wypłakane rzeki, dane na chwilę,

Nie siedź długo w nocy, dane na chwilę,

Kocham cię, nie chcę umierać, dane na chwilę,

Smakujesz jak raj, wiem bo nim oddycham.


Druga zwrotka przenosi słuchacza ze świata natury do świata wnętrza człowieka. To tam przeżywa on cierpienie i ból, miłość, rozkosz i radość. Wszystkie te przeżycia kształtują jego życie.

Ból serca, wszystkie wypłakane rzeki... Andrea Corr wydaje się śpiewać o rzeczywistości nie jakieś jednej straty ludzkiej, ale wielu strat i związanym z nimi bólem. Nie mówi zwyczajnie o łzach wypłakanych, ale o rzekach, które są symbolem przeżytego smutku i cierpienia. W kontekście całej zwrotki nie wydaje się jednak, że to cierpienie jest dominujące. Jest ono częścią życia, w którym jest wiele innych doświadczeń. A może są to także łzy wzruszenia i radości, a nie tylko bólu i straty?

Pięknie opisana tęsknota za ukochanym: Kocham cię, nie chcę umierać... to taka prośba wypływająca z porywu serca, ale zakończona słowami ...dane na chwilę... - z czego można wnioskować, że piosenkarka ma świadomość - miłość do ukochanej osoby, choć jest potęgą samą w sobie, też ma swoje granice. To Kocham cię, nie chcę umierać... pokazuje intensywność, prawdziwość miłości pomiędzy dwojgiem ludzi. Nie chcę umierać – oznacza – nie chcę ciebie nigdy stracić, chcę aby nasza miłość trwała wiecznie. Można by się pokusić o myśl idącą krok dalej, że w tej tęsknocie i pragnieniu miłości ludzkiej kryje się pragnienie miłości wiecznej, którą daje tylko Bóg.

A w słowach Smakujesz jak raj, wiem bo nim oddycham; ludzka miłość, ta cielesna, którą można smakować, którą można oddychać, jest przyrównana do raju. Można też domniemywać, że chodzi tu także o intymność pomiędzy zakochanymi, także tą seksualną związaną z rozkoszą. Poszerzając myśl wypływającą z tekstu autorki można powiedzieć, że w tym krótkim wersie, objawia się niejako teologia ciała. Raj jest przecież kategorią czegoś, do czego człowiek tego świata dąży pośród burz i upadków, czegoś niezniszczalnego, stworzonego przez Boga (Rdz 2, 8nn). Ten raj może być, w jakimś stopniu doświadczony w relacji intymnej pomiędzy dwojgiem ludzi. W jakimś sensie współgra to z teologiczną myślą, która ukazuje ciała małżonków zjednoczonych w miłości jako modlitwę. Ich ciała stają się obrazem zjednoczenia Boga i człowieka, w którym poczyna się nowe życie. Tak jak Bóg jest płodny – daje życie całemu stworzeniu, tak i małżonkowie zjednoczeni w akcie miłości są płodni – dają życie.

Nurtujący jest wers następnej zwrotki: Nie siedź długo w nocy, dane na chwilę. Prawdopodobnie ukazuje zwyczajność życia, ten moment, w którym mama mówi do dziecka grającego w grę w sypialni – Nie siedź za długo; albo dialog żony z mężem pochylonym wieczorem nad jakimś zadaniem – Idę spać, idziesz? Jeszcze chwilę mi to zajmie. Nie siedź za długo. Pośród wielu słów, niejako mało znaczących, komunikatów, które teoretycznie nie przekazują głębszych treści, wydarzeń, do których odnosi się autorka pisząc te słowa, toczy się ludzkie życie. I takie właśnie małe momenty czynią życie pięknym – zwyczajność codzienności. A i owa codzienność, według Andrei Corr, też jest dana na chwilę, a więc ulotna, przemijalna. A może dlatego warta wspomnienia w tekście piosenki, która mówi o tak wielu głębokich przeżyciach i relacjach. Skoro życie jest ulotne, to warto chwytać się każdej z tych małych chwil i czynić je pięknymi. Czyż nie jest tak, że kiedy wspominamy osobę, która odeszła, to właśnie wtedy mówimy o tych małych momentach? A więc pośród wielu ważnych spraw i wydarzeń prośba nie siedź długo w nocy jest tak samo ważna dla życia określanego mianem wartościowe.


Ciało, skóra, wszystkie kości, dane na chwilę,

Jedwab, gładkość i ciepło, dane na chwilę.

Przyjemność, ból są jednością, dane na chwilę,

Wszechmocny, stoję przed Tobą i wiem, że żyję w… danym na chwilę niebie.


W trzeciej zwrotce Andrea Corr pochyla się nad cielesnością człowieka – ciało, skóra i wszystkie kości. Intrygujący jest drugi wers – Jedwab, gładkość i ciepło..., który wraz z pierwszym tworzy pewną całość. Sens tych wersów wydaje się więc być następujący: ciało może doświadczać delikatności, ciepła i gładkości, dotyku. W kontekście dwóch pierwszych wersów następny przyjemność i ból... są tym samym, doświadczeniem cielesnym, uchwytnym (o doświadczeniu straty i cierpienia była mowa przy rozważaniach drugiej zwrotki). Dlaczego, według Andrei są one jednością trudno powiedzieć. W każdym razie, to doświadczenie ciała, cielesności też jest przemijające, nie jest wieczne.

Piękne jest zakończenie całości piosenki: Wszechmocny, stoję przed Tobą i wiem, że żyję w… Wydaje się, że te słowa są podsumowaniem całego utworu, nie tylko ostatniej jego części. Oto stoję przed Tobą, i wiem... brzmi jakby piosenkarka przeżywała osobiste spotkanie z Bogiem. I ten moment prowadzi ją do przekonania, że całe życie, a więc to wszystko o czym śpiewa dokonuje się we Wszechmocnym Bogu, który jest Dawcą wszystkiego.


Na chwilę, dane na chwilę niebo.

Na chwilę, dane na chwilę niebo.

...

Wszechmocny, stoję przed Tobą i wiem, że żyję w… danym na chwilę niebie.


Karol Fromont


[1] Piosenka przetłumaczona przez autora pracy. Słowa Borrowed heaven oznaczają literalnie Pożyczone niebo. Wydaje się jednak, że w kontekście całego tekstu, lepsze jest tłumaczenie Niebo, dane na chwilę – piosenkarka bowiem opowiada o życiu na ziemi, o całej jego głębi i pięknie, jako o czymś co jest ulotne i się kiedyś skończy.

[3] Refren piosenki, który powtarza się po każdej zwrotce, pokazuje niejako to napięcie pomiędzy światem, który przekracza zwyczajność, a przemijalnością. To Borrowed heaven – Niebo dane na chwilę.

[4] Powyższe słowa nie pochodzą z pierwszej zwrotki, pojawiają się po drugim refrenie, jako część łącząca refren i trzecią zwrotkę: tak zwany Bridge.

Pozostałe tematy
Aktualności

Zakończenie rozważań maryjnych

Redakcja Szkoły Słowa Bożego wyraża wielką wdzięczność ks. prof. Antoniemu Troninie za udostępnienie rozważań o "Mistycznej katedrze Litanii loretańskiej". Dziękujemy za lekcję mariologii biblijnej, za stałą współpracę i życzliwość dla uczniów naszej Szkoły Słowa; zob. www.ssb24.pl/

więcej

Maryjny Różaniec

Modlitwa różańcowa jest pięknym darem, który mobilizuje wielu do odnowienia więzi z Jezusem i Maryją. Św. Jan Paweł II w liście Rosarium Virginis Mariae przekonywał, że jest on "streszczeniem Ewangelii". Pani Krystyna w cyklu "Biblia kodem kulturowym" przybliża poezję Beaty Obertyńskiej nt. Różańca; warto_przeczytac/

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3829333

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu