Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Katechetyczny poradnik biblijny

2012-02-29

News
Nestor polskiej biblistyki ks. prof. Józef Kudasiewicz (+ 2012) uważał, iż "pozbawienie katechezy wymiaru biblijnego prowadzi do jej stagnacji i laicyzacji; odziera katechezę z sacrum i pozbawia tajemnicy". Warto zatem postawić kilka podstawowych pytań dotyczących obecności Pisma Świętego w katechezie i poszukać na nie odpowiedzi.


W IV wieku młody katechista Wawrzyniec prosił biskupa Hippony Augustyna o napisanie podręcznika, który stałby się pomocą w jego posłudze katechetycznej. W ten sposób powstało dzieło pt. Podręcznik dla Wawrzyńca, czyli o wierze, nadziei i miłości. To pogłębione kompendium wraz z wcześniejszym pismami katechetycznymi utrwaliło systematyczne nauczanie biblijnej historii zbawienia ukierunkowane chrystologicznie i eklezjologicznie: „Albowiem nie dla czego innego napisano przed przyjściem Pana naszego to wszystko, co w Piśmie Świętym czytamy, jak dlatego, aby zapowiedziane zostało Jego przyjście i z góry zalecony przyszły Kościół…” (Augustyn, De catechizandis rudibus III, 5).

Ten sam autor sformułował zasadę jedności całej Biblii w słynnym powiedzeniu: „Tak tedy w Starym Testamencie jest zakryty Nowy, a w Nowym Testamencie odkryty Stary” (tamże, IV, 8; por. KO 16). Zasada ta stosowana była już w pierwotnej katechezie chrześcijańskiej (por. 1 Kor 5,6-8; 10,1-11). Apostoł Paweł ujął ją w lapidarnym stwierdzeniu: „Kresem Prawa jest Chrystus” (Rz 10,4). Wiele innych zasad stosowanych w dydaktyce katechetycznej opiera się na wierze w dynamiczną moc Bożego Słowa. „Każde Pismo przez Boga natchnione jest pożyteczne do nauczania, upominania, poprawiania, wychowywania…” (2 Tm 3,16). Wskazane przez Apostoła funkcje dydaktyczne Biblii wyznaczają podstawowe kierunki misji katechetycznej Kościoła. W niniejszym poradniku pragniemy – na wzór Wawrzyńca – pytać o to, co najważniejsze w spotkaniu katechety z żywym Słowem.


Co jest głównym źródłem katechezy?

Katecheza czerpie Słowo Boże z żywego źródła, przekazywanego przez Pismo Święte i Tradycję (por. Ct 27, KKK 80-119; DOK 94). Nie tylko więc Pismo Święte (sola Scritura) stanowi źródło katechezy. Sobór podkreślał, że „święta Tradycja i Pismo święte obydwu Testamentów są jakby zwierciadłem; w nim Kościół pielgrzymujący na ziemi kontempluje Boga (…). Święta Tradycja i Pismo Święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego powierzony Kościołowi” (KO 7. 10). „[Kościół] Pisma te w połączeniu z Tradycją uważał i uważa zawsze za najwyższą regułę swej wiary” (KO 21). Biblię musimy zatem czytać i rozważać w Kościele i z Kościołem. To właśnie ta jedność, w której Pismo i Tradycja współbrzmią i odzwierciedlają Słowo Boże, powoduje, że Pismo Święte jest duszą teologii, a w tym i katechezy. W katechetycznym spotkaniu z Słowem Bożym nieodzowna jest znajomość bogatego Magisterium Kościoła oraz tych dokumentów, które określają, np. zasady interpretacji Biblii w Kościele. Trzeba tutaj wymienić chociażby:

- instrukcję Historyczność i prawda Ewangelii (1964);

- soborową konstytucję dogmatyczną Dei Verbum (1965);

- dokument Papieskiej Komisji Biblijnej Biblia i chrystologia (1984);

- dokument PKB Interpretacja Biblii w Kościele (1993);

- dokument PKB Naród żydowski i jego Święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej (2001).

- adhortację apostolską Verbum Domini (2010).

Ponadto do najważniejszych dokumentów dotyczących roli i miejsca Biblii w katechezie należą:

- Ogólna instrukcja katechetyczna (1971);

- Dyrektorium o Mszach świętych z udziałem dzieci (1973);

- Katechizm Kościoła Katolickiego (1994);

- Dyrektorium ogólne o katechizacji (1997);

- Program nauczania religii (2001, 2010);

- Dyrektorium katechetyczne Kościoła Katolickiego w Polsce (2001).

Biblia jako Księga Kościoła nie powinna tylko zaspokajać prywatnej ciekawości czy nawet pobożności ludzkiej (por. 2 P 1,20); została dana Kościołowi i cały Kościół jest nam potrzebny przy jej czytaniu i poznawaniu. Kościół jako wspólnota podaje nam i wyjaśnia Słowo Boże. Katecheta – na mocy misji kanonicznej – uczestnicy w wielkiej misji ewangelizacyjnej Kościoła – w posłudze Słowa Bożego (por. Łk 1,2; KPK 805; EN 15. 78-79). Zawsze pierwszym wzorem pozostaje dla niego Jedyny Nauczyciel, który z pokorą wyznał: „Moja nauka nie jest moja, lecz od Tego, który Mnie posłał” (J 7,16; por. Mt 23,10; 1 Kor 11,23).


Czy w Piśmie Świętym pojawiają się terminy katecheza, katechizować, katecheta?

W pismach Nowego Testamentu nie występują terminy katecheza i katecheta, ale pojawia się czasownik katechizować (od gr. katechein: jako połączenie kata – „przez” i eche – „dźwięk, echo, gwar”) w znaczeniu „uczyć, pouczać” (1 Kor 14,19; Ga 6,6b), „być pouczonym” (Łk 1,4; Dz 18,25; Rz 2,18, Ga 6,6), „informować” (Dz 21,21. 24). Dosłownie czynność ta polega na „wzbudzaniu echa” Słowa, które samo w sobie jest suwerenne i ponad wszystkim. W jednym miejscu NT Mt 23,10 pojawia się również bliski terminologicznie rzeczownik kategetes (gr. od kata + hegeomai – „ten, który przeprowadza przez”, czyli „przewodnik, nauczyciel, mistrz”). Św. Łukasz poświęcił swoje dzieło dostojnemu Teofilowi, który był wcześniej „pouczony”, a teraz – dzięki Ewangelii - ma się przekonać o niezawodności tej nauki (Łk 1,4). W działalności misyjnej św. Pawła można odnaleźć dowody posługi katechetycznej. Wspólnocie w Koryncie Apostoł oświadczył: „W Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków” (1 Kor 14,19); a gminom w Galacji przypomniał: „Ten kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swych dóbr temu, kto go naucza” (Ga 6,6). Mateusz przestrzega jednak nauczycieli chrześcijańskich, by nie oczekiwali – jak żydowscy uczeni w Piśmie – na korzyści, pochwały i tytuły: „Nie chciejcie, żeby was nazywali przewodnikiem (gr. kategetes), bo jeden jest tylko wasz Przewodnik, Chrystus” (Mt 23,10). Pouczenie to potwierdza formacyjną rolę pierwszej Ewangelii, nazywanej „Ewangelią katechety” (Ct 11). Z tekstów Nowego Testamentu wynika, że Kościół czasów apostolskich znał dwie formy katechezy: przepowiadanie misyjne (kerygmat) prowadzące do nawrócenia i chrztu oraz jego kontynuację, czyli pogłębioną katechezę ochrzczonych.


Jaka winna być katecheza biblijna – „katecheza ewangelizacyjna”?

Pismo Święte i Święta Tradycja nie zawsze były podstawowym źródłem katechezy. Przez długie okresy historii Biblia była dla katechezy tylko zbiorem pobożnych przykładów i wyrwanych cytatów uzasadniających tezy teologiczne. Dopiero Ojcowie II Soboru Watykańskiego przywrócili właściwą rolę i miejsce Świętej Księdze, proponując nauczanie rozpoczynające się od najważniejszych tematów biblijnych (DFK 16). Przypomnieli, że wierni Chrystusowi winni mieć szeroko dostęp do pisma Świętego (KO 21-22. 25-26), a słowami Pisma Świętego winna żywić się posługa słowa…, nadto katecheza i wszelkie nauczanie chrześcijańskie (KO 24); wezwali też wszystkich wiernych, aby przez częste czytanie Pisma Świętego, osiągnęli najwyższą wartość poznania Chrystusa (Flp 3,8; KO 25). Jak przestroga brzmią słowa: „Pozbawienie katechezy wymiaru biblijnego prowadzi do jej stagnacji i laicyzacji. Odziera katechezę z sacrum i pozbawia tajemnicy” (J. Kudasiewicz).

Biblia jako Księga wiary zawiera orędzie zbawienia – tajemnicę Chrystusa (Ef 3,3-19), stąd jest wezwaniem skierowanym zarówno do katechety, jak i do katechizowanego. Orędzie to wpływa w sposób zasadniczy na sens i kierunek ich życia, nie jest więc jedynie wiedzą, ale wartością angażującą całego człowieka i domagającą się podjęcia decyzji. Orędzie biblijne zawsze przekracza ludzkie oczekiwania i podlega ciągłemu rozwojowi (KO 8), dlatego katechizować tzn. w pewien sposób doprowadzić kogoś do przebadania tej Tajemnicy we wszystkich jej aspektach: „[Katechizacja] jest to odkrywanie w Osobie Chrystusa całego odwiecznego planu Bożego, który w Niej się wypełnił. Jest to dążenie do zrozumienia znaczenia czynów i słów Chrystusa, oraz znaków dokonanych przez Niego, ponieważ zawierają one w sobie, a zarazem ukrywają Jego Tajemnicę” (Ct 5).

Zadaniem nauczania katechetycznego jest odczytywanie i odkrywanie kerygmatu biblijnego – prawdy Pisma tak, by doprowadzić uczniów do spotkania z Bogiem w Osobie Jezusa Chrystusa, kształtując równocześnie ich postawę moralną i wprowadzając ich w pełnię życia chrześcijańskiego. Katecheta musi więc dobrze znać Biblię, zasady jej interpretacji oraz człowieka, jego poziom rozwojowy i jego sytuację życiową. Współcześnie istnieje bowiem silna potrzeba dostrzeżenia w Słowie Bożym odpowiedzi na ludzkie pytania i problemy. Katecheza otwarta na ludzkie problemy wydaje się być jedyną drogą, ale rozwiązanie tych nie może pozostać na płaszczyźnie naturalnej. Katecheza wierna Bogu i człowiekowi domaga się, aby ostatecznym kryterium interpretacji egzystencji ludzkiej były prawdy Objawienia (wierność Ewangelii). Wówczas katecheza, obok procesów pedagogizacji i socjalizacji, włączy się w kształtowanie dojrzałej osobowości, otwierającej się na rzeczywistość nadprzyrodzoną. Posoborowe dokumenty katechetyczne wyraźnie wskazują, by wiarę najpierw obudzić do życia i doprowadzić ucznia do religijnej decyzji „wejścia nawróconego do Kościoła”, co oznacza przylgnięcie duchowe, wejście do wspólnoty, przyjęcie znaków sakramentalnych i podjęcie dzieła apostolstwa. A stanie się to wówczas, gdy w sytuacji pluralizmu ewangelizacja będzie towarzyszyła katechizacji, a końcowa część katechezy będzie z nią nierozerwalnie związana (DCG 18). Katecheza po prostu potrzebuje ewangelizacji, tak jak ewangelizacja potrzebuje katechezy, przy czym nie można tych dwóch form działalności Kościoła ani utożsamiać ze sobą, ani sobie przeciwstawiać, ale starać się, ukazując ich bogactwo i różnorodność, wydobyć cały dynamizm współistnienia i współdziałania. Gdy przyjmiemy, że ewangelizacja jest czynnością poprzedzającą katechizację, to katecheza jest kolejnym etapem i naturalną konsekwencją procesu ewangelizacji. Gdy zaś ewangelizację będziemy rozumieć jako rzeczywistość, której cząstką i istotnym „momentem” jest katecheza, to ewangelizacja potrzebuje katechezy, ponieważ jest jedną z form jej realizacji w Kościele. Te dwie specyficzne formy przepowiadania wiary nie mogą być w pełni realizowane w oderwaniu od siebie, ponieważ naturalnie łączą się ze sobą i wzajemnie uzupełniają (Ct 18).

Katecheza ewangelizacyjna winna być nastawiona na inicjowanie spotkania ucznia z Jezusem i rozwijanie komunii z Nim (Ct 5, KKK 426). „Opierając się na nawróceniu «początkowym» osoby do Pana Jezusa, wzbudzonym przez Ducha Świętego za pośrednictwem pierwszego głoszenia, katecheza ma na celu dać podstawę temu pierwszemu przylgnięciu i prowadzić je do dojrzałości” (DOK 80). Aby to było możliwe katecheza musi nieustannie poszukiwać coraz to nowych sposobów dotarcia z Dobrą Nowiną do ludzi, uwzględniając nadzieję, jaka jest w nich (1 P 3, 15) i wyzwania współczesnego świata. Stąd w centrum współczesnej działalności pastoralnej winna znaleźć się pogłębiona refleksja nad nową jakością ewangelizacji i katechizacji. „W tym czasie - stwierdził kard. Martini - istnieje pilna potrzeba, aby iść naprzód, bez niszczenia przeszłości, wlewając siłę kerygmatu i Słowa, z podjęciem poniekąd na nowo pierwotnej ewangelizacji”.

Dyrektorium Ogólne o Katechizacji (1997) w sytuacji wymagającej „nowej ewangelizacji” uznaje więc pilną potrzebę katechezy ewangelizacyjnej, która:

- zmierza do wychowania chrześcijan w poczuciu ich tożsamości jako ludzi ochrzczonych, wierzących i członków Kościoła, otwartych i prowadzących dialog ze światem;

- winna przypominać podstawowe elementy wiary;

- inspirować w rzeczywistym procesie nawrócenia;

- pogłębiać w nich prawdę i wartość orędzia chrześcijańskiego wobec rozmaitych zastrzeżeń jakie wysuwa świat współczesny;- pomagać w wyborze i przeżywaniu Ewangelii w życiu codziennym;

- uzdalniać do uzasadnienia chrześcijańskiej nadziei, jaka jest w nich;

- dodawać odwagi do realizacji ich powołania misyjnego (DOK 194, por. PDK 56).

Katecheza o charakterze ewangelizacyjnym głosi kerygmat dla wzbudzenia wiary, ale i wspiera tych, którzy uwierzyli, w rozumieniu i pogłębieniu ich życia chrześcijańskiego poprzez wypełnienie funkcji wtajemniczenia, nauczania i wychowania w wierze. Polskie dyrektorium katechetyczne (2001) dodaje: „Nowa sytuacja, w jakiej znalazła się polska katecheza po roku 1990, powinna budzić i pogłębiać refleksję, że nauczanie religii w szkole jest szansą dla ewangelizacji, ponieważ dla niektórych ochrzczonych, zdystansowanych do wiary, szkolne lekcje religii są jedynym miejscem spotkania z Ewangelią, ze świadkami wiary, jakimi są katecheci i uczniowie głęboko wierzący; jest to jedyne miejsce, gdzie dzieci i młodzież ze środowisk zdechrystianizowanych mogą usłyszeć głos Kościoła i gdzie dokonać się może wyjaśniające wprowadzenie w liturgię i modlitwę Kościoła”.


Jaką Biblię wybrać?

Istnieje dziś wiele dobrych wydań Pisma Świętego. Różnice między nimi polegają nie tyle na przekładzie (tłumaczeniu) – dokonywanym z języków oryginalnych – ile na odpowiednich wprowadzeniach, komentarzach oraz innych dodatkowych pomocach (np. słownikach, mapach, tabelach chronologicznych…). Najbardziej znany jest, zwłaszcza z lektury liturgicznej, przekład tzw. Biblii Tysiąclecia (wyd. Pallottinum). W jubileuszowym roku 2000 ukazało się jego piąte wydanie, a w 2006 r. ukazała aię polska wersja tzw. Biblii Jerozolimskiej. Tekst tego przekładu pojawia się w większości podręczników i pomocy katechetycznych. Warto jednak czytać, studiować i porównywać inne tłumaczenia, np. Biblię poznańską, Biblię warszawsko-praską, Biblię lubelską, Biblię ekumeniczną. Dla celów katechetycznych użyteczne są również wydania wzbogacone o ilustracje, obrazy, mapy i komentarze w formie opowiadań dla najmłodszych. Dobrym przykładem jest 10 tomowa Biblia dla każdego (wyd. Jedność) oraz seria Z Biblią przez życie (wyd. Vacatio).

Najnowszy przekład Pisma Świętego opracowany został przez Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Towarzystwa św. Pawła (wyd. Świętego Pawła). Wydanie to posiada kilka cech, które warto podkreślić:

- język komunikatywny, zrozumiały dla dzisiejszego odbiorcy;

- zwięzłe wprowadzenia do każdej Księgi, pozwalające czytelnikowi uchwycić kontekst jej powstania i istotę zawartej w niej treści;

- rzetelne komentarze do poszczególnych fragmentów, ukazujące główne myśli oraz przesłanie w nich zawarte;

- przypisy wyjaśniające trudne słowa, nazwy, imiona, zwroty, pojęcia;

- odnośniki do innych miejsc w Biblii umieszczone na marginesach wewnętrznych, które umożliwiają szybkie odnalezienie fragmentów paralelnych (tj. podobnych, równorzędnych). Pełny przekład tej Biblii wraz z całą serią naukowych komentarzy stanie się użytecznym narzędziem dla katechetów i duszpasterzy. Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II uznało wartość dydaktyczną tego przekładu.

W dobie dominacji obrazu można też sięgnąć po wydania multimedialne Biblii. W wielu przypadkach ich autorom udało się nie tylko dokonać niełatwego przekładu biblijnej narracji na język wyobraźni i możliwości intelektualnych dzieci i młodzieży, ale także przekazać przy pomocy dźwięku i obrazu niepowtarzalny klimat świata Biblii, jego kultury i wyobrażeń. Prostemu opowiadaniu treści towarzyszy piękna muzyka oraz szereg rozmaitych gier i zabaw biblijnych (wyd. Pasterz).

Żadne nowości nie mogą zastąpić właściwego tekstu. Od dziecka najważniejszy jest kontakt z dobrym przekładem Biblii. Katecheta zaś powinien wcielić się w rolę apostoła Filipa, który w drodze z Jerozolimy do Gazy przybliżył się do podróżującego urzędnika królowej Etiopii, aby pomóc mu zrozumieć treść Księgi proroka Izajasza: „Czy rozumiesz, co czytasz?” – zapytał. Kiedy usłyszał odpowiedź: „Jakżeż mogę rozumieć, jeśli nikt mi nie wyjaśni? (…). A Filip (…) wyszedłszy od tego [tekstu] Pisma, opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie” (por. Dz 8,25-35).


Jak czytać Pismo Święte?

Pierwsze wyzwanie, które usłyszał młody Augustyn brzmiało: „Weź i czytaj!”. Najpilniejsze jest słuchanie i czytanie – bezpośredni kontakt z Biblią. Później przyjdzie również czas na rozważanie, modlitwę, a nawet kontemplację Słowa Bożego. A zatem zarówno katecheta, jak i katechizowany najpierw są wezwany do systematycznej i uważnej lektury Pisma Świętego. Na lekturę należy przeznaczyć najlepszy czas w ciągu dnia. Od kiedy Sobór Watykański II podkreślił kluczową rolę Słowa Bożego w życiu Kościoła, poczyniono wielkie postępy w praktyce słuchania i odczytywania Pisma Świętego. W większości chrześcijańskich domów pojawiły się różne wydania Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu.

* Warto wiedzieć, że pod koniec XVIII w. Ewangelia była dostępna w 68 językach, co stanowiło ok. 1% języków świata. W XIX wieku Dobra Nowina była znana w ponad 450 językach. Wiek XX przynosi dalszy wzrost. Około roku 1950 czytano Ewangelię w ok. 1000 językach. Obecnie jest przetłumaczona na ponad 2400 języków świata.

Biblii przyznano należne miejsce w liturgii i w publicznej modlitwie Kościoła. Większość wierzących poznaje teksty Biblii przede wszystkim podczas Mszy św. i nabożeństw liturgicznych. Kościół usilnie zachęca również do lektury prywatnej i rodzinnej. Jan Paweł II wytrwale propagował modlitewną lekturę Biblii: „Konieczne jest zwłaszcza, aby słuchanie słowa Bożego stawało się żywym spotkaniem, zgodnie z wiekową i nadal aktualną tradycją lectio divina, pomagającą odnaleźć w biblijnym tekście żywe słowo, które stawia pytania, wskazuje kierunek, kształtuje życie” (NMI 39). Medytacyjna lektura Biblii sprawia, że samo Słowo:

- stawia pytania,

- wskazuje kierunek,

- kształtuje życie.

Taka lektura Biblii nie jest łatwa. Święta Księga musi niepokoić ciągle nowymi pytaniami i może staną się one pomocne dla innych w ich duchowej pielgrzymce.


Jak pokonywać trudności w czytaniu Pismo Święte?

Zenon Ziółkowski, znawca i popularyzator Pisma Świętego, wydał pożyteczne trzy książki, w których wskazał na Najtrudniejsze stronice Biblii Starego i Nowego Testamentu. Zawierają one odpowiedzi na pytania, jakie stawiają bibliście zwykli czytelnicy tej niezwykłej Księgi. Podobne pytania mogą stawiać uczniowie podczas katechezy. Inny biblista – ks. Antoni Tronina (KUL) w swoim wprowadzeniu w lekturę Pisma Świętego, radzi zwrócić uwagę na kilka najczęściej pojawiających się problemów.

Najpierw niejasny może być sam przekład tekstu, np. Apokalipsy czy Listów św. Pawła. Warto wówczas sięgnąć do innego (wskazanego wyżej) tłumaczenia, które może wyjaśnić wątpliwość. Dużą pomocą będzie też uważne przestu­diowanie przypisów tłumacza umieszczonych zazwyczaj pod tekstem. Bez pewnej dozy wiedzy na temat poszczególnych ksiąg i ich autorów czasem trudno byłoby właściwie zinter­pretować słowa Biblii. Dla odpowiedniej interpretacji nie­zbędne są pomoce w postaci komentarzy do Pisma Świętego, które tworzone są przez teologów czy biblistów.

Stawianie krytycznych pytań nie jest niczym złym, pod warunkiem, że przy odpowiedzi posłużymy się nauką Ko­ścioła. Przykładem może być różne brzmienie słów Pańskich w trzech pierwszych Ewangeliach co stwarza tzw. „problem synoptyczny” (wzajemna zależność tych trzech dokumentów literackich). Inne pytania rodzi porównanie danych z Biblii z wynikami nauk przyrodniczych i historycznych (np. stworzenie świata, długowieczność patriarchów, potop itp.).

Prawdziwe trudności zjawią się jednak dopiero po usunię­ciu tamtych. Przyjmując wiarą Słowo Boże obecne w Biblii (Wierzę w coś objawił, Boże: Twe słowo mylić nie może!), szu­kamy tego, co rzeczywiście mówił Bóg. Dostrzegamy wów­czas dysproporcje pomiędzy naszym rozumem a Bożą tajem­nicą: Bóg jest prosty, ale my jesteśmy skomplikowani. Toteż, zanim ujrzymy Go twarzą w twarz, objawia się nam On na miarę naszych możliwości. Mówi nam o sobie w biblijnej historii zbawienia i w katechizmowych prawdach wiary. To, czego jeszcze dziś nie jesteśmy w stanie pojąć, ogarnąć, za­mykamy w najcudowniejszym miejscu nas samych - w naszej wierze. A wiara, jakby się mogło wydawać, wcale nie jest najprostszym sposobem poznania Boga - wymaga ogromne­go wysiłku. Jeśli jednak ten wysiłek podejmiemy, przyniesie on bogate i błogosławione owoce.


Jakie są zasady interpretacji tekstu biblijnego w katechezie?

Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia: „Wiara chrześcijańska nie jest «religią Księgi». Chrześcijaństwo jest religią «Słowa» Bożego: «Słowa nie spisanego, lecz Słowa Wcielonego i żywe­go». Aby słowa Pisma świętego nie pozostawały martwą literą trzeba, by Chrystus, wieczne Słowo Boga żywego, przez Ducha Świętego oświecił nasze umysły, abyśmy «rozumieli Pisma»” (KKK 108).

Biblia jest księgą Bosko-ludzką, dlatego żeby właściwie odczytać autentyczne Słowo Boga należy zbadać, co święci autorzy chcieli powiedzieć i co spodobało się Bogu objawić w ich słowach (KKK 109). Poprawna interpretacja Pisma Świętego pozwala odkryć intencję, zamiar autora ludzkiego i boskiego (KO 12).

W celu właściwego zrozumienia owych intencji katecheta musi uwzględnić dwojakiego rodzaju zasady interpretacji: 1) historycznoliterackie, tzn. poznać okoliczności czasu i kultury, rodzaje literackie używane w danej epoce, przyjęte sposoby myślenia, mówienia i opowiadania (KKK 110); 2) teologiczno-duchowe: „Pismo święte powinno być czytane i interpretowane w tym samym Duchu, w jakim zostało napisane” (KO 12), czyli zwrócić uwagę na treść i jedność całego Pisma Świętego, czytać w żywej Tradycji całego Kościoła oraz uwzględnić tzw. analogię wiary (tj. spójność prawd wiary między sobą i w całości planu Objawienia; por. KKK 111-114).

Ścisłym stosowaniem metod interpretacji Biblii zajmuje się egzegeza naukowa (biblistyka). Dla potrzeb katechezy nie jest konieczne korzystanie ze wszystkich środków tego warsztatu. W praktyce katechetycznej wystarczy zwrócić uwagę na gatunek tekstu i jego kompozycję. Trzeba odróżnić tekst od kontekstu, zbadać nie tylko literacki charakter i teologiczny sens najbliższego i dalszego kontekstu badanego fragmentu, lecz także całego dzieła. Istotne jest wreszcie badanie miejsc paralelnych, gdyż Biblia najlepiej tłumaczy samą siebie.

Powszechnie przyjmuje się, że dla poprawnej interpretacji tekstów Pisma Świętego konieczna jest trójpłaszczyznowa lektura (T. Loska): 1) punktem wyjścia jest studium oparte na zasadach historyczno-literackich; 2) zasady teologiczne są konieczne do „kościelnego” odczytania biblijnego przesłania zawartego w tekście; 3) punktem docelowym – z katechetycznego punktu widzenia – jest egzystencjalne odczytania tekstu, zgodnie z zaleceniem Jezusa: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn” (Łk 8,21). Natomiast dla właściwej formacji katechetów nieodzowna jest również duchowa lektura Biblii (wprowadzenie w praktykę lectio divina). Stała formacja biblijna ma prowadzić ich do zażyłej łączności z Jedynym Nauczycielem i Mistrzem (por. KKK 2708; PDV 45. 47; VC 94; FC 60-61; NMI 39; RVM 29).


Jakie narzędzia (pomoce) służą właściwemu odczytaniu tekstu biblijnego?

Dynamiczny rozwój rynku wydawniczego i bogata oferta ze strony multimediów sprawiają, że nauczyciele i katecheci zasypywani są dziś wielką ilością pomocy dydaktycznych. Zachodzi potrzeba uczyć się umiejętności krytycznej oceny ich wartości i wyboru. Na pierwszym miejscu potrzeba dobrego przekładu z tekstów oryginalnych (najlepiej w kilku wersjach). Nieodzowne są też następujące pomoce:

- atlasy biblijne (J. B. Pritchard, E. Galbiati – F. Serafini),

- synopsy ewangeliczna (K. Romaniuk, M. Wojciechowski),

- konkordancje (K. Grela, J. Flis),

- słowniki biblijne (X. Lèon-Dufour, A. Grabner-Haider, H. Langkammer),

- leksykony (F. Rienecker – G. Maier),

- encyklopedie biblijne (E. Dąbrowski, P.J. Achtemeier),

- introdukcje (J. Szlaga, L. Stachowiak, R. Rubinkiewicz),

- komentarze biblijne (R. E. Brown – J. A. Fizmyer – R. E. Murphy, W. R. Farmer).

Pomocniczą rolę spełniają również zbiory gier, zagadek i quizów biblijnych. Warte odnotowania są takie inicjatywy, jak: Korespondencyjny Kurs Biblijny (Z. Marek SJ), interaktywna strona „Szkoły Słowa Bożego” (ssb24.pl; biblia/wiara.pl) oraz inne, popularne strony biblijne (np. biblia.pl; biblia.net.pl; onlinebible.org; biblia.elblag.net; biblijna.strona.pl; biblista.pl; orygenes.org). Pojawiają się programy popularyzujące Biblię i pomagające w katechezie, np. gra biblijna „Ja jestem” i seria wydawnictwa „Pasterz” czy program „Świat Biblii”, a zawierające mnóstwo ciekawych materiałów ilustracyjnych i dźwiękowych. Dla celów katechetycznych cenna jest Biblia Tysiąclecia na CD lub Katolicka Audiobiblia na 95 płytach CD (audiobiblia.pl). Kiedyś wielcy bibliści znali całe Pismo Święte na pamięć, dziś teksty biblijne pamięta za nich komputer. Dzięki Internetowi można dotrzeć do różnych wersji Biblii, łatwo przeszukiwać katalogi biblioteczne i dzielić się własnymi osiągnięciami (np. konspektami katechez). Dzięki niemu można też dokonać znacznie szybciej niż dawniej ciekawych odkryć i przygotować atrakcyjne pomoce (np. prezentacje multimedialne). Nie można jednak zatrzymać się na tej zewnętrznej warstwie poszukiwań. Zawsze trzeba pamiętać, że Słowo Boże jest „żywe i skuteczne, ostrzejsze od każdego obosiecznego miecza (…), rozsądza myśli i zamiary serca” (Hbr 4,12).


Jaki jest cel polskiego Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II?

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II erygowane przez Konferencję Episkopatu Polski jest publicznym stowarzyszeniem wiernych o zasięgu ogólnopolskim, które może działać na terenie poszczególnych diecezji za zgodą biskupa diecezjalnego, może też – dla pełniejszej realizacji swej misji – nawiązywać współpracę z innymi organizacjami (krajowymi i zagranicznymi) o podobnych celach. Podstawowym celem Dzieła jest pogłębianie rozumienia Objawienia Pańskiego zgodnie z nauką Kościoła oraz kształtowanie duchowości i kultury biblijnej w duszpasterstwie, szczególnie katechezie, a także w formacji indywidualnej wiernych. Podobne dzieła od lat rozwijają się w innych krajach europejskich, np. niemieckie Bibelwerk, którego założenia odnoszą się raczej do wydawania i rozpowszechniania Pisma Świętego. Polskie Stowarzyszenie Biblijne ma zająć się opracowywaniem komentarzy do Pisma Świętego, uwzględniających potrzeby duszpasterskie, głównie w zakresie katechizacji i praktyki lectio divina, czyli modlitewnego i medytacyjnego czytania Pisma Świętego. Ma także organizować konferencje, warsztaty, kursy, dni skupienia i rekolekcje; kongresy, wystawy, konkursy i olimpiady biblijne. Pragnie współpracować z katolickimi ośrodkami apostolstwa biblijnego, z osobami i instytucjami popularyzującymi wiedzę biblijną w mediach i na polu działalności wydawniczej oraz z organizatorami pielgrzymek do Ziemi Świętej. Podejmie współpracę ze szkołami, z wyższymi uczelniami katolickimi oraz z naukowymi stowarzyszeniami o inspiracji chrześcijańskiej. Będzie prowadzić stronę internetową stowarzyszenia (biblista.pl), a w niej takie działy jak Szkoła Słowa Bożego, odpowiedzi na pytania związane z Biblią, recenzje najnowszych publikacji o tematyce biblijno-teologicznej.

Katecheci jako pierwsi winni czerpać z dorobku polskich biblistów, by przekazywać katechizowanym pełny sens orędzia biblijnego.


Jakie metody biblijne należy stosować w katechezie?

Jezus w Ewangelii Mateusza postawił jako wzór nauczyciela Pisma – ucznia królestwa niebieskiego, który „ze swego skarbca wyjmuje to, co nowe i stare” (Mt 13,52). Podobnie rzecz się ma ze stosowaniem metod biblijnych w katechezie. Jest wiele sprawdzonych sposobów i technik pracy z Biblią stosowanych od dawna przez duszpasterzy i katechetów (np. medytacja biblijna, nabożeństwo słowa Bożego, godzina biblijna, krąg biblijny, ewangeliczna rewizja życia, dzielenie się Ewangelią). Przekazywanie wiary nowym pokoleniom domaga się nowych sposobów i form ekspresji (Ct 51). Dziś trzeba głosić Ewangelię w jej nowości (por. Mk 1,22; Łk 22,20; J 13,14; 2 Kor 5,17; 2 P 3,13; Ap 21,1). Wielu ludzi zachowało bowiem przyzwyczajenia religijne, ale nie zrozumiało odnawiającej siły Ewangelii jako przesłania – kerygmy (por. EN 63; Ct 18-19; DOK 46. 53). Opcja ewangelizacyjna winna być zatem stale obecna w nauczaniu katechetycznym. Każdy sposób przepowiadania Ewangelii musi odpowiadać naturze orędzia oraz współczesnej rzeczywistości ludzkiej, czyli ma być „nasycony sokiem ewangelicznym i sporządzony w języku przystosowanym do czasu i osoby” (EN 54, DOK 194). Specyfiką nowych form jest pobudzanie katechizowanych do aktywności (tzw. metody aktywizujące). Nie wszystkie z nich prowadzą katechizowanych do odczytania przesłania tekstu, czasem ich celem jest tylko integracja grupy lub koncentracja na własnych uczuciach (A.E. Klich). A przecież Jan Paweł II wyraźnie przestrzegał przed zarzuceniem starannego i systematycznego studiowania orędzia Chrystusowego na rzecz metody, przyznającej prymat doświadczeniom życiowym. Papież użył tu – za Ogólną Instrukcją katechetyczną nr 40. 46 – wyjątkowo ostrych słów: „Niech się nikt nie odważy przeciwstawić katechezy wychodzącej od życia, katechezie tradycyjnej, która jest doktrynalna i ma swoje określone drogi i strukturę. Prawdziwa katecheza jest zawsze uporządkowanym i systematycznym wprowadzeniem w Objawienie (…). Objawienie to nie jest jednak ani oderwane od życia, ani mu jak gdyby sztucznie przeciwstawiane” (Ct 22).

Z. Barciński, świadom tych zagrożeń, wyróżnia kilka propozycji katechezy biblijnej z wykorzystaniem metod aktywizujących, np:

- katechezę antropologiczno-kerygamtyczną;

- biblijną katechezę Gestalt;

- katechezę postaci biblijnych.

- katechezę biblijną opartą o pytania dzieci.

Do każdej z tych propozycji włączono metody aktywizujące jako jeden z elementów całego scenariusza katechezy. I tak w strukturze katechezy antropologiczno-kerygamtycznej mogą być wykorzystane następujące metody aktywizujące: dramatyzacyjne (m.in. artykuł prasowy, pantomima, wywiad biblijny), egzegetyczne (m.in. alternatywne tytuły, parafraza, telegram, zmiana metafory), interpretacyjne (np. ambasador) oraz egzystencjalne (np. metoda z Vësters). W strukturze biblijnej katechezy Gestalt proponuje się takie metody aktywizujące, jak: list gończy, wywiad, plakat, kolaż, pamiętnik, słuchowisko, granie ról, zamiana trzeciej osoby na pierwszą, modlitwa w imieniu bohatera. W strukturze katechezy postaci biblijnych mogą być – zdaniem Z. Barcińskiego – wykorzystane wszystkie metody aktywizujące: dyskusyjne, dramowe, twórczego myślenia, plastyczne. Wreszcie w strukturze katechezy biblijnej opartej na pytaniach dzieci wystarczy wskazać, np. na metodę niedokończonych zdań. We wszystkich propozycjach metody aktywizujące pełnią rolę pomocniczą. Warto, by pamiętali o tym katecheci, którzy chętnie korzystają z tych metod.

Program katechezy parafialnej młodzieży szkół ponadgimnazjalnych (2004) podkreśla, że podstawowym założeniem „w kreowaniu rozwiązań metodycznych winno być wprowadzenie metod, które nie koncentrują się na przekazie treści intelektualnych, lecz wspomagają katechizowanych w kształtowaniu umiejętności i zmierzają do stymulowania zmian osobowości młodzieży”. Wśród propozycji realizujących powyższe założenia wymienia się: 1) metody budzące aktywność katechizowanych (m.in. dyskusję, panel…), 2) metody liturgiczne (np. celebracje, medytacje…), 3) metody biblijne (np. lectio divina, Szkoły Słowa Bożego, analizę strukturalną itp.), które pomogą dotrzeć do prawdy Bożej w taki sposób, by wzbudzić odpowiedź wiary i doprowadzić do spotkania z Chrystusem (por. Ct 5; DOK 71).

Dydaktyka biblijna zaleca stosowanie szerokiego zakresu metod, sięgając do podstawowej zasady pedagogiki Pestalozziego, która mówi o współdziałaniu „serca” (przeżycie, doświadczenie), „głowy” (analiza, rozważanie) i „ręki” (czyn, działanie). Przyjęcie prawdy domaga się „pobudzenia” intelektu, afektów i własnej aktywności ucznia, stąd np. biblijna katecheza Gestalt sprowadza się do słuchania, oglądania, reflektowania i działania – tworzenia (np. malowania). Katecheza ta pragnie zaangażować wszystkie możliwości i zdolności ucznia w proces spotkania człowieka z Bogiem, na wzór biblijnych postaci. Uczenie się, w katechezie proponowanej przez A. Höfera, jest wzorowaniem się na przykładach, które prowadzą katechizowanego do identyfikacji z biblijnymi postaciami. Normy i wartości moralne w tej katechezie nie są siłą wtłaczane do głów katechizowanych, lecz raczej są przekazywane poprzez osobiste doświadczania ucznia.


Czym są „Szkoły Słowa Bożego”?

Szkoły Słowa uczą medytacyjnej lektury Pisma Świętego. Celem Szkoły Słowa jest wprowadzenie w starożytną praktykę lectio divina (łac. „lekturę Boga”). Według kard. Martiniego jest to „uporządkowane ćwiczenie osobistego słuchania Słowa Bożego”. Chodzi o doświadczenie, na które ktoś się decyduje, aby konsekwentnie żyć i formować swoje życie według słów Pisma Świętego – konsekwentnie wdrażać Słowa w czyn (por. Mt 7,21.26; Rz 2,13; Jk 1,22). Podjęcie tego rodzaju ćwiczenia duchowego jest w gruncie rzeczy wyborem stałej aktywności w modlitwie i działaniu. Ćwiczenie to winno być uporządkowane i osobiste; chodzi bowiem o praktykę mającą swoją prostą, wewnętrzną dynamikę, o której niestety często zapomina się w trakcie lektury Pisma Świętego. Lekturę Pisma Świętego powinna zawsze poprzedzać krótka modlitwa do Ducha Świętego. Pierwszy etap - lectio - polega na wielokrotnym, spokojnym i uważnym czytaniu tekstu biblijnego tak, aby odkryć jego istotne elementy. W czasie lektury zwraca się uwagę na kluczowe słowa, osoby, na podstawowe tematy, główne symbole i wydarzenia (można zaznaczyć je w tekście). Uważna lektura wymaga określonego czasu, wyciszenia, odpowiednio dobranych tekstów i pewnej ciągłości. Dzięki lekturze systematycznej i wytrwałej człowiek wchodzi w zażyłość ze światem biblijnym. Ważna jest tutaj znajomość kontekstu bliższego i dalszego czytanego aktualnie tekstu oraz umiejętność rozpoznawania form literackich. Lekturę ułatwiają proste pytania: kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego, w jakim celu, za pomocą jakich środków. Potrzeba pewnego wysiłku intelektualnego, wnikliwości i zdolności kojarzenia. Czytanie nie jest jednak celem samym w sobie, służy przede wszystkim ubogaceniu dialogu w medytacji. Drugi etap to rozważanie – meditatio, czyli refleksja nad trwałymi wartościami tekstu. Dokonuje się to w umyśle, ale i w sercu człowieka wierzącego (Kol 3,16). Podczas gdy w lectio zatrzymuje się on na słowach, to w medytacji zastanawia się nad opisanymi uczuciami, działaniami i postawami. W medytacji ilość przechodzi w jakość, formy zewnętrzne (gatunek literacki tekstu, teksty paralelne, kontekst bliższy i dalszy) przechodzą w doświadczenie wewnętrzne; trwałe wartości wyłaniające się z tekstu stają się źródłem rozeznania sytuacji życiowej człowieka. Ojcowie Kościoła nazywają ten etap intelektualnym i duchowym trawieniem (ruminatio). Taka właśnie była medytacja Maryi, gdy zachowywała w sercu wszystkie wydarzenia (Łk 2,19.51). Po odczytaniu i rozważeniu perykopy biblijnej należy starać się ująć w jedno zdanie to, co uważa się za najważniejsze; odkryć orędzie jakie przynosi słowo Boże i odnieść je do osobistej sytuacji życiowej. Pomocą, zwłaszcza w początkowej fazie praktykowania lectio divina, może się okazać spisywanie myśli przychodzących pod wpływem spotkania ze Słowem Bożym.


Jaki wpływ na odbiór tekstów biblijnych w katechezie mają inne dziedziny nauki, np. pedagogika czy psychologia?

Wiele tekstów Pisma Świętego trudno jest pojąć ludziom dorosłym, a tym bardziej dzieciom i młodzieży. W dokumentach katechetycznych zwrócono więc uwagę na konieczność adekwatnej pedagogii, która pomoże uczniom w coraz pełniejszy sposób dawać osobową odpowiedź na Słowo Boże. Właściwy przekaz wiary w katechezie realizowany jest przez spotkanie Słowa Bożego z doświadczaniem osoby. Tego rodzaju pedagogia nazywana jest pedagogią wiary (por. KO 15; Ct 58, ChL 61; KKK 53. 1964; DOK 143-147). Wymiar pedagogiczny katechezy biblijnej wskazuje na dwie możliwe drogi:

- kerygmatyczną, kiedy zaczyna się od głoszenia orędzia Biblii i stosuje je do życia;

- egzystencjalną, kiedy wychodzi się od problemów i sytuacji życiowych i oświeca je światłem Słowa Bożego (DOK 151).

Równolegle do rozwoju pedagogiki nastąpił postęp w psychologii rozwojowej człowieka. Jej osiągnięcia postawiły przed katechezą biblijną zadanie doboru odpowiednich tekstów do odpowiedniego poziomu rozwoju intelektualnego dzieci i młodzieży. W Ogólnej instrukcji katechetycznej mówi się o katechezie dostosowanej do wieku (DCG 77-97). Natomiast we wskazaniach dotyczących katechezy młodzieżowej zwrócono uwagę na fazy okresu dojrzewania oraz podkreślono, że okres dorastania cechuje się zdolnością samodzielnego myślenia. Konieczne jest więc podawanie rozumowych podstaw wiary. Dokument zaleca czynne metody nauczania, takie jak dyskusja w grupie wyzwalająca aktywność młodych (DCG 83. 88). Z kolei Dyrektorium o Mszach św. z udziałem dzieci (1973) wskazuje na konieczność uwzględnienia etapów rozwojowych w przekazie tekstów biblijnych i liturgicznych. Potrzeba adaptacji wynika z dwóch głównych przyczyn: z duchowego charakteru samego Pisma Świętego oraz ze specyfiki mentalności dziecka i jego możliwości percepcyjnych. Dyrektorium pozwala opuścić z czytań niedzielnych jedną, a nawet dwie lekcje, nigdy jednak nie może braknąć czytania wziętego z Ewangelii. Dziecko powinno poznać jednak podstawowe wydarzenia obu Testamentów, a sens tych wydarzeń należy wyjaśniać słowami samej Biblii. Postacie biblijne należy ukazywać w kontekście historii zbawienia jako współpracowników Boga lub jako kontynuatorów Jego misji. Pośród tematów biblijnych można uwzględnić te, które łączą w jedno wydarzenia i osoby, np. powołanie, przymierze... Tego typu czytania nadają się jednak dla klas wyższych. Na tym poziomie można zwrócić uwagę na wydarzenia typologiczne (typ, figura) i symbole (A. E. Klich).

Współczesne sposoby dostosowania katechezy do wieku adresatów zalecają dwie formy: 1) dozowanie prawdy tekstu biblijnego (B. Dreher, A. Läpple, E. Materski); 2) dobieranie perykopy w zależności od gatunku literackiego i możliwości zrozumienia na poszczególnym etapie rozwojowym (A. Höfer, I. Baldermann, A. Barth, C. Lagarde). Owocność i skuteczność katechezy biblijnej zależna jest nie tylko od właściwego doboru tekstów biblijnych, ale również od tego, czy komentarz do tych tekstów nie jest zbyt powierzchowny i czy nie ogranicza się jedynie do przekazu chronologii wydarzeń: „Prezentacja Ewangelii winna być tak prowadzona, by spowodować spotkanie z Chrystusem, który daje klucz do całego objawienia biblijnego i przekazuje Boże wezwanie, na które każdy powinien odpowiedzieć” (IBK IV C, 3).


Jaki jest wpływ Biblii na sztuki, z których czerpie katecheza?

Pismo Święte stanowi podwalinę naszej cywilizacji i naszej kultury (D. Rops). Od Biblii zależna jest literatura i inne sztuki wielu ludów i narodów; ma ona również znaczny wpływ na różne systemy pedagogiczne. Paul Valery powiedział, że cywilizacja zachodnia opiera się na trzech podstawach: na myśli greckiej, rzymskiej organizacji i duchowych wartościach Biblii. Przekład tekstów biblijnych miał rozstrzygający wpływ na dzieje Europy wschodniej. Tłumaczenie Ewangelii dokonane przez św. Cyryla stało u początków piśmiennictwa słowiańskiego (pisma zwanego cyrylicą). Filologowie jeszcze dzisiaj są pełni podziwu dla tego literackiego dzieła. Oprócz tekstów biblijnych Cyryl przełożył także księgi liturgiczne i wspólnie z bratem Metodym stworzyli liturgię starosłowiańską. „Słusznie przeto uważani są nie tylko za apostołów Słowian, ale także za ojców kultury wśród wszystkich ludów i narodów, dla których pierwszy zapis języka słowiańskiego nie przestaje być podstawowym punktem odniesienia w dziejach ich literatury” (Jan Paweł II).

Biblia wywarła swój wpływ na polską literaturę piękną: począwszy od Kochanowskiego, Mickiewicza, Norwida po Kamieńską, Wojtyłę, Twardowskiego. Była skarbnicą fabuł literackich (np. historia Abrahama w powieści Przymierze Zofii Kossak-Szczuckiej) i filmowych (np. postać Piłata w filmie Piłat i inni Andrzeja Wajdy).

Nie sposób ogarnąć wszystkich wybitnych dzieł malarstwa i rzeźby inspirowanych tekstami biblijnymi. A muzyka i śpiew? Najwięksi mistrzowie tworzyli swoje arcydzieła w oparciu o Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym. Nikt nie zdoła wykreślić z dorobku kulturalnego ludzkości dzieł Palestriny (Hodie Chrystus natus est, Viri Galilei), Bacha (Kantaty: 7, 24, 64, 77, 81, 132), Haendla (Mesjasz), Haydna (Stworzenie świata, Siedem słów na krzyżu), Beethovena (Mysterium Odkupienia, Missa Solemnis), Szymanowskiego (Stabat Mater), Kilara (Exodus, Angelus, Missa pro pace) itd.

Nie należy dziwić się temu, że autorzy Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego z bogatej spuścizny chrześcijańskiej ikonografii wybrali niektóre obrazy ilustrujące syntezę depozytu wiary: „Artyści wszystkich czasów ofiarowali kontemplacji i zamyśleniu wiernych doniosłe fakty odnoszące się do misterium zbawienia, przedstawiając je w bogactwie kolorów i w doskonałości piękna. Jest to znak, że dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek, w cywilizacji obrazów, obraz sakralny może wyrażać dużo więcej niż samo słowo. Jego dynamika komunikacji i przekaz orędzia ewangelicznego są nad wyraz skuteczne” (J. Ratzinger).

***

Brak znajomości Pisma Świętego nie gwarantuje rzetelnej katechezy. Nauczanie i wychowanie w wierze pełnię wyrazu może osiągnąć tylko w świetle Objawienia Bożego. Biblia jest księgą edukacyjną nie tylko z powodu jej walorów literackich, ale dlatego, że każdy człowiek może odnaleźć w niej – przynajmniej w części – swe odbicie. Dla ludzi wierzących jest ona księga edukacyjną przede wszystkim dlatego, że jest księgą Ducha Świętego, który porusza serce ku dobru i prawdzie; odsłania każdą zasadzkę i fałsz. Jest to księga edukacyjna również dlatego, ponieważ stawia w centrum Boga jako Wychowawcę. Stąd też każdy katecheta musi troszczyć się usilnie, aby poprzez nauczanie i własny sposób życia przekazywać naukę i życie samego Chrystusa (por. J 7,16; Ct 6).

ks. Jan Kochel
Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Bóg - lubię to! Popularne lajki zdominowały świadomość użytkowników mediów społecznościowych. Dziś mierzy się wartość człowieka ilością "polubień" (lajków). Czy to rzeczywiście jest miara wartości życia? Ewangeliczne szukać i pukać zestawione ze słowem prosić służą do podkreślenia cech modlitwy - usilnej i wytrwałej. Można zatem "chrześcijańskimi okularami" patrzeć na świat i według tej miary mierzyć swoje życie; pytania

więcej

Źródłem katechezy jest Pismo Święte

"Za dwa lata ma być gotowa podstawa programowa nauczania religii w szkołach. Zespół ekspertów przygotował już mapę drogową tych zmian. Jedno jest pewne: źródłem ich treści jest i będzie Pismo Święte" - przekonuje ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski; por. wywiad

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2802864

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu