Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Paschalny wymiar adwentu

2020-12-11

News
Liturgiczny okres adwentu w sposób naturalny skłania do refleksji nad postawą Maryi i Józefa w kontekście doświadczanych przez nich emocji i uczuć, które towarzyszyły lub raczej były powodowane wydarzeniem Zwiastowania. Nie przypadkowo używam tu słowa „wydarzenie”. Zwiastowanie samo w sobie nie było jakimś statycznym aktem, ale dynamicznym procesem, przynajmniej po stronie ludzkiej. Był to naturalny proces akceptacji poczęcia dziecka rozgrywający się w wymiarze subiektywnym w sercu Maryi i Józefa z osobna, a zarazem dokonujący na płaszczyźnie intersubiektywnej, czyli w układzie relacji Małżonków

z Nazaretu między sobą i względem Boga. Pomyślny przebieg tego procesu wymagał adekwatnej komunikacji małżeńskiej opartej na uprzednio zbudowanym fundamencie wzajemnego zaufania i pewności co do uczciwości drugiej strony, a co najważniejsze na potencjale wiary, czyli dyspozycyjności człowieka wobec Boga.

Afirmacja poczęcia dziecka w wydarzeniu Zwiastowania ściśle wiąże się z akceptacją woli Bożej, przekroczeniem progu absolutyzacji wolności człowieka w kierunku autonomii teonomicznej, czyli takiej wolności, w którą wkracza Bóg i ta Jego radykalna interwencja w obszar podmiotowości osoby ludzkiej jest przez nią przyjmowana z uległością. Interwencja Boża nie deprecjonuje człowieka, wewnętrznie go nie zniewala, ale właściwie porządkuje jego sumienie i aktualizuje tkwiący w nim potencjał dobra i miłości uzdalniając go do bycia darem dla drugiego i przyjęcia daru drugiej osoby. Józef musiał przezwyciężył logikę własnych pragnień, by móc okazać się zdolnym do zaparcia samego siebie i dzięki temu przyjęcia składanego przez Boga w jego ręce daru i to w obfitości – Maryi i Dziecięcia. W Zwiastowaniu upada mit absolutnej decyzyjności człowieka, jego technokratycznego panowania nad życiem, patologicznej skłonności kontrolowania wszystkiego, na której nabudowana jest współczesna mentalność antykoncepcyjna. Decyzja o poczęciu dziecka ostatecznie zapada po stronie Boga. Jest to logika daru: współmałżonek i dziecko są darem, a nie zagrożeniem, przed którym należy się chorobliwie zabezpieczać. Zwiastowanie jest figurą wszystkich trudnych poczęć i powodowanych nimi lęków, niepokojów, kalkulacji. Ostatecznie odpowiedzialność za los poczętego dziecka i jego matki leży w rękach mężczyzny. Kiedy w tych dniach czytamy na ulicach polskich miast transparenty z bluźnierczymi hasłami zwolenników aborcji „nawet Maryja miała wybór”, to postawa Józefa daje na tę manipulację jednoznaczną odpowiedź. Tak, Maryja jak każdy rodzic stała przed decyzją o posiadaniu potomstwa, ale to dokonało się przed poczęciem Jezusa. Gdy dziecko zostaje poczęte nie ma już miejsca na fałszywą logikę wyboru. Jej miejsce zajmuje logika afirmacji, przyjęcia z miłością poczętego dziecka i jego matki. Postawa Józefa odsłania ten jedyny adekwatny porządek postaw rodzicielskich wobec poczętego już dziecka i współmałżonka.

Wydarzenie Zwiastowania jest jakimś personalistycznym misterium relacji Boga z człowiekiem. Inicjatywa wychodzi od Boga, który działa w sobie właściwy trynitarny sposób. Ojciec posyła Gabriela, Duch Święty jest sprawcą poczęcia, Syn Boży się wciela. Równocześnie jednak działanie Boże jest radykalnie warunkowe decyzją ludzką, po stronie mężczyzny i po stronie kobiety. I w tym wymiarze Zwiastowanie odsłania swoje trzy zasadnicze etapy. Na pierwszym etapie, wewnątrztrynitarnym, decyzje zapadają po stronie Trójosobowego Boga, które finalnie wyrażają się w gotowości Syna Bożego do podjęcia dzieła odkupienia. Drugi etap jest znamionowany maryjnym fiat, a zatem otwarciem się Maryi na Słowo Boże i przyjęciem daru Wcielenia. Trzeci etap rozgrywa się już na odcinku osobistych zmagań św. Józefa. Ten prawdziwie męski etap jest swoistym dramatem ujawniającym napięcie między prawdą i sprawiedliwością, sprawiedliwością i miłością. Finalnie, szczytowy punkt wydarzenia Zwiastowania dopełnia się nie gdzie indziej, ale właśnie w postawie mężczyzny, na którego decyzji zawisło nie tylko dzieło odkupienia, ale życie matki i jej dziecka. Józef w sumieniu musiał właściwie wyważyć wewnętrzny związek aksjologicznej triady: prawdy‒ sprawiedliwości ‒ miłości w niezwykle subiektywnym kontekście rozsądzenia, co jest istotniejsze: własne dobro czy dobro drugiej osoby, a docelowo dobro wspólne. W Józefie rozegrała się niedostrzegalna często, ale w najwyższym stopniu dramatyczna próba osobowa, jedna z najcięższych, przed którą może stanąć człowiek uwikłany we własne plany i pragnienia, w poczucie zawodu i zranienia, ale także w pokusy samosądu, wymierzenia sprawiedliwości, instrumentalnego wykorzystania prawa do wyrównania własnych rachunków. Stan wewnętrzny Józefa można określić tylko jednym słowem – ciemność, która rodzi przerażający lęk. Mimo to w postawie Józefa po raz kolejny upada aborcyjna logika wyboru: osobistego komfortu nie można wynosić ponad życie człowieka; życie dziecka jest dobrem nieporównywalnie wyższym od trudów ponoszonych przez ojca w jego wychowaniu.

To, co dokonało się w Zwiastowaniu po stronie Boga, Maryi i Józefa w kulminacyjnym punkcie historii zbawienia, mimowolnie nasuwa skojarzenia z początkiem tej historii i decyzjami podjętymi wówczas przez Ewę i Adama. Wydarzenie Zwiastowania jako zbawcza korekta rajskiego błędu musiało być tym zadziwiającym aktem w trzech swoich spójnych odsłonach: trynitarnej, matczynej i ojcowskiej, by w ten sposób mogła dokonać się etyczna rehabilitacja pełni człowieczeństwa we wcielającym się Chrystusie, która rozciąga się na kobiecość (macierzyństwo) Maryi i męskość (ojcostwo) Józefa. Człowiek został stworzony jako podmiotowość komplementarna, osiągająca pełnię w jedności pierwiastka męskiego i kobiecego. Ta komplementarność człowieczeństwa została w grzechu rajskim naruszona, dlatego wymagała ponownego poddania próbie w kobiecości Maryi i męskości Józefa. Jak w wydarzeniu rajskiego kuszenia oba komplementarne wymiary człowieczeństwa przeszły swą dramatyczną próbę osobową, tak w wydarzeniu Zwiastowania przez analogiczną próbę właściwej decyzji, pokory, uległości woli Bożej, prymatu miłości nad własnym „ja” przeszła kobiecość w Maryi i męskość w Józefie. Podobnie jak niegdyś Ewa przyszła do Adama ze śmiercionośnym jabłkiem, obecnie Maryja przynosi Józefowi zbawienia świata i Dawcę Życia – Jezusa.

Jedne z pierwszych słów, jakie posłaniec z nieba kieruje do bohaterów Zwiastowania, to wezwanie do przezwyciężenia lęku. W ewangelii św. Łukasza wydarzenie Zwiastowania zostało ukazane z perspektywy Maryi: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30), zaś w ewangelii św. Mateusza z pozycji doświadczeń Józefa: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki” (Mt 1, 20). Oba ewangeliczne opisy stanowią całościowy ogląd tego wydarzenia. Pozostali ewangeliści, św. Jan i św. Marek, nie relacjonują spotkania Maryi i Józefa z wysłannikiem nieba oraz ich osobistych zmagań mierzenia się z Wcieleniem Chrystusa. Każdy z małżonków, ale także oboje jako wspólnota małżeńska doświadczyli w Zwiastowaniu swoistej paschy, która była antycypacją przyszłej paschy Chrystusa. Historia zbawienia ma bowiem charakter dynamiczny. Wewnętrzny związek poszczególnych wydarzeń zbawczych przekracza ich prostą periodyzację w sztywnych ramach czasu i przestrzeni.

Pascha Maryi wiązała się z realnym zagrożeniem oskarżenia Jej przez Józefa o cudzołóstwo i żądaniem Jej ukamienowania. A jeśli Józef zechciałby jednak okazać Jej miłosierdzie, to mógł Ją oddalić wręczając list rozwodowy. Na takie rozwiązanie Józef zdecydował się zanim jeszcze otrzymał wsparcie od wysłannika z nieba. Maryja w najlepszym wypadku mogła więc pozostać samotną matką, pozbawioną środków do życia i obarczoną ostracyzmem społecznym. Maryjne fiat wypowiedziane w trakcie spotkania z Gabrielem głęboko pracowało w Jej sercu rodząc lęk i szereg obaw. Jej decyzja, podobnie jak samego Jezusa w Getsemani, ważyła na szali dotychczasowe plany, a przede wszystkim lęki i obawy typowo ludzie, bo dotyczące ludzkich sądów i postaw. W głębszym wymiarze Maryja doświadczała też bojaźni Bożej, czyli bojaźni przed odrzuceniem wybraństwa Bożego na rodzicielkę Mesjasza. Tę próbę przeszła zwycięsko. Podjęła swój paschalny krzyż, przewidywane cierpienia okazując w pokorze Bogu posłuszeństwo. To maryjne ‒ „niech mi się stanie” ponownie wybrzmi w słowach Jezusa w Getsemani ‒„nie moja, ale Twoja wola”.

Równie wstrząsającą próbę paschalną przeszedł Józef. W imię sprawiedliwości nieliczącej się z miłością i nieposzukującej prawdy, w imię obowiązującego prawa Józef mógł skazać Maryję i Dziecię na śmierć przez ukamienowanie, jak po latach Sanhedryn z Bogiem na ustach ukrzyżował Chrystusa. Józef otrzymał od Maryi i posłańca z nieba orędzie mesjańskie, podobnie jak później faryzeusze i uczeni w Piśmie staną się świadkami świadectwa mesjańskiego samego Jezusa. Józef mógł ten przekaz uznać za wiarygodny, ale także mógł własny honor i oczekiwania przedłożyć ponad niego. Umocniony nocą jak Jezus w Getsemani przez anioła w wielkoczwartkową noc podejmuje swój własny krzyż ostracyzmu społecznego i rezygnuje z przysługujących mu w tej sytuacji możliwości oddalenia i ukarania Maryi. Wybiera Życie!

Wreszcie społeczny osąd dokonany na małżeństwie Maryi i Józefa jako tych, którzy złamali prawo Boże i nie dochowali czystości, choć w rzeczywistości zachowali tę czystość do końca swego życia mimo naturalnych przywilejów, jakie przyznawało im małżeństwo, był osądem nad Jezusem i dotyczył sprawy Jezusowej.

Adwent jest zatem głęboko paschalnym misterium, które rozegrało się w sercu Maryi i Józefa, w ich wspólnocie małżeńskiej wobec Boga i dla dzieła odkupienia, a pośrodku nich był obecny Jezus.

Piotr Guzdek
Uniwersytet Opolski


fot. mozaika M.I. Rupnik SJ
Pozostałe tematy
Aktualności

Kult Serca Jezusa

Czerwiec poświęcony jest czci Najświętszego Serca Jezusa, które nigdy nie przestaje płonąć ku nam miłością. Serce jest symbolem życia - wnętrza człowieka - ośrodkiem podejmowania decyzji (1 Kor 7,37; Łk 10,27). Serce człowieka żyjącego wiarą nie zna bojaźni (1 J 3,19-21), jest oczyszczone krwią Chrystusa (Hbr 10,22). Polecamy rozważania w rytmie lectio divina do wezwań litanii do NSJ

więcej

Księga Lamentacji - Nowy Komentarz Biblijny

Księga Lamentacji jest mało znana i rzadko komentowana. Nie jest jednolitym dziełem, zbudowanym według wyraźnego schematu. Choć starożytna tradycja wiązała Lamentacje z prorokiem Jeremiaszem (2Krn 35,25),  to dzisiaj raczej nie ma wątpliwości, że jest dziełem anonimowego autora, napisanym w VI w. przed Chr. Otrzymujemy pierwszą część komentarza Lamentacji ks. dr hab. Cezarego Korca, prof. US.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 7342298

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu