Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Pedagogia Nowego Człowieka

2021-02-24

News
Po latach marginalizowania katolickiego nurtu w pedagogice polskiej pojawia się nadzieja, że znów będzie można odsłonić jej rzeczywiste walory. Inspiracją do takiej „nowej wiosny” jest wnikliwe studium Janiny Kostkiewicz o koncepcjach i kierunkach rozwoju pedagogiki katolickiej w Polsce w latach 1918 – 1939[1]. W okresie międzywojennym, kiedy w kraju odkrywano na nowo swoją tożsamość narodową, potrzeba było odbudować również fundament pedagogiczny. Udało się to z bardzo dobrym skutkiem. Podobnie zjawisko można zauważyć po przełomie politycznym 1989 roku, kiedy podejmuje się pojedyncze próby rekonstrukcji i reinterpretacji spuścizny przedstawicieli nurtu katolickiego w pedagogice polskiej. Bez wątpienia wpisuje się w ten nurt koncepcja „Pedagogii Nowego Człowieka” sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego (1921-1987) – proroka żywego Kościoła, pedagoga, katechetyka, pastoralisty i promotora nowej ewangelizacji[2]. Koncepcja pedagogiczna jest integralną częścią rozbudowanego systemu formacyjnego dzieci, młodzieży i dorosłych – charyzmatu Ruchu Światło-Życie[3].

1. Geneza koncepcji pedagogicznej

Jedna z pierwszych prób scharakteryzowania ruchu oazowego na Zachodzie pojawiła się we włoskiej prasie pod tytułem „La pedagogia del uomo nuovo” – „Pedagogia Nowego Człowieka”[4]. Tak odczytali istotę rodzimego ruchu soborowej odnowy eklezjalnej przedstawiciele włoskiego Ruchu Komunia i Wyzwolenie (por. spotkanie ks. Giusaniego z ks. Blachnickim w Krościenku – 11 czerwca 1973 r. oraz podczas kongresu ruchów w Rzymie 21 października 1981 r.). Założyciel ruchu oazowego przedstawił swoją koncepcję w referacie przygotowanym na VIII Krajową Kongregację Odpowiedzialnych Ruchu 25 – 28 lutego 1983 roku na Jasnej Górze. On sam nie mógł go wygłosić, gdyż przebywał wówczas na przymusowej emigracji w Carlsbergu (Niemcy)[5]. Był to newralgiczny moment nie tylko w historii kraju, ale i ruchu oazowego. Trwał przecież stan wojenny, wprowadzony 13 grudnia 1981 r., a zniesiony dopiero 22 lipca 1983 roku. W jasnogórskiej kongregacji odpowiedzialnych uczestniczyło ponad 300 osób, obradom przewodniczył bp T. Błaszkiewicz. Uczestnikom przedstawiono tekst komunikatu 190 Konferencji Episkopatu Polski, dotyczącego ruchu. Omówiono sytuację, w jakiej ruch znalazł się po 13 grudnia, i przedstawiono kierunki jego działalności w nowych warunkach. Uczestnicy VIII Kongregacji wysłuchali kilku referatów wykładowców Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które współgrały z tematem wiodącym: „Nowy człowiek w Chrystusie”. Biblista J. Kudasiewicz mówił o „nowym człowieku – uczniu naśladującym Chrystusa według Ewangelii św. Łukasza”, W. Prężyna zajął się zagadnieniem dojrzałości osobowej, religijnej i społecznej, a J. Gałkowski wygłosił referat: „Święty Maksymilian Kolbe – działanie jako czynnik rozwoju osoby”[6].

Opisujący wydarzenie autorzy, z pewną dozą ironii, odnotowali: „W obradach «uczestniczył» także ks. Blachnicki, który nadesłał nagrany na taśmie magnetofonowej referat «Ruch Światło-Życie jako pedagogia nowego człowieka». Odtworzony tekst był niejako podsumowaniem dyskusji i próbą nakreślenia zadań, jakie miał podjąć ruch; zaaprobowano decyzję w sprawie wzmożenia działalności nawiązującej do wcześniejszych inicjatyw ks. Blachnickiego, wielkiej ewangelizacji”[7]. Chodziło o program wielkiej ewangelizacji społeczeństwa polskiego „Ad Christum Redemptorem”, który był odpowiedzią na apel Pawła VI (Evangelii nuntiandi) i Jana Pawła II (Redemptor hominis). Delegaci kongregacji odpowiedzialnych uznali, że akcja ewangelizacyjna – stłumiona przez stan wojenny – winna być kontynuowana mimo zaistniałych trudności i z takim zaleceniem zwrócili się do wszystkich moderatorów i animatorów ruchu.

Koncepcja „Pedagogii Nowego Człowieka” ma zatem charakter ewangelizacyjno-formacyjny. Jest ściśle związana z charyzmatem ruch i jego podstawowymi założeniami pastoralno-eklezjologicznymi. „System formacyjny Ruchu Światło-Życie będący od strony treści pedagogią Nowego Człowieka, jest nie tyle rezultatem teoretycznych przemyśleń i studiów, ile owocem dłuższego procesu wzrostu i dojrzewania oraz inspirowanego przez pewną intuicję poszukiwania” – przyznaje Sługa Boży[8].

W referacie jasnogórskim przedstawił całość koncepcji w trzech częściach. Pierwsza ukaże źródła i etapy rozwoju Ruchu. Część druga zarysowuje ideał czy model wychowawczy Ruchu, czyli jego rozumienie biblijnego pojęcia „Nowy Człowiek”. Trzecia wreszcie przedstawi elementy metody wychowawczej oraz drogi stawania się Nowym Człowiekiem, czyli etapy procesu wychowawczego.

Geneza Ruchu Światło-Życie ściśle związane są z życiem i działalnością jej założyciela – ks. Franciszka Blachnickiego. To jego osobiste doświadczenia – nawrócenie i gorliwość ewangelizacyjna zaważyły na całokształcie koncepcji pedagogicznej. „Cechowała je zawsze – jak sam wyznaje – próba ucieczki od sformalizowanych i bezowocnych systemów urzędowych (…) do środowisk nacechowanych autentyzmem, tętniących życiem i owocnych”[9]. F. Blachnicki do źródeł pozytywnych zaliczył swoją fascynację ruchem harcerskim i z jego programem wychowawczym zawartym w przykazaniu harcerskim, ze swoją metodą wychowania rówieśniczego, systemem małych grup – zastępu, wychowaniem metodą gry wzbudzającej inicjatywę i aktywność, ze swoistą obrzędowością, bliskim kontaktem z przyrodą, ideą rycerskiej służby wobec bliźniego oraz poznaniem i przyjęciem metody wychowawczej św. Jana Bosko (tzw. metody prewencyjnej). Negatywne doświadczenia służby wojskowej (systemu tresury) oraz więzienne i obozowe (Auschwitz), „przyniosły załamanie się wiary w człowieka”, a zarazem wyzwoliły „potrzebę autentycznego wychowania człowieka” poprzez formy aktywne z uwzględnieniem zasady: pracy formacyjnej w małych grupach („masy przez elity, elity w służbie masy”)[10]. Pierwsze lata posługi kapłańskiej zaowocowały rozwojem duszpasterstwa typu wychowawczego: pedagogii ministranckiej, osnuta wokół idei dziecięctwa Bożego; metody rekolekcji dziecięcych – oazy Dzieci Bożych; młodzieżowych rekolekcji oazowych (przeżyciowo-formacyjnych). Istotną rolę inspiracyjną odegrał również rozwój Krucjaty Wstrzemięźliwości oraz inspiracja o. Maksymiliana Kolbego, która doprowadziła do odkrycia Niepokalanej Maryi jako ideału wychowawczego oraz zainicjowania Oazy Niepokalanej dla dziewcząt i Oazy Nowego Życia dla chłopców.

Do ważnych źródeł F. Blachnicki zaliczył jeszcze swoje studia nad personalizmem dialogicznym, nad dokumentami soborowymi i posoborowym dokumentem Ordo initiationis christianae adultorum[11], biblijną ideą jedności światła i życia (Fos-Dzoe) oraz odkrycie katechumenatu jako wczesnochrześcijańskiej metody inicjacji i formowania Nowego Człowieka. „W swej ostatecznej postaci pedagogia ta jawi się jako pełny system formacji deuterokatechumenalnej, który wszczepiony w życie wspólnoty lokalnych, parafii, może z nich uczynić miejsce i ramy dla wychowania Nowego Człowieka, miejsce, gdzie możliwe się staje realizowanie pedagogii Nowego Człowieka jako funkcji Kościoła, absolutnie decydującej dla jego przyszłości” – podsumowuje ks. Blachnicki[12].

2. „Nowy Człowiek” – cel wychowania

Biblijny obraz człowieka (hebr. adam) posiada rysy ponadczasowe, ponieważ odpowiada myśli samego Stwórcy: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam (…) – rzekł Bóg. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył mężczyznę i kobietę” (Rdz1, 26n; por. Mdr 2, 23). Ojcowie Kościoła odnosili to „podobieństwo” do faktu obdarowania człowieka od początku życiem nadprzyrodzonym – dziecięctwem Bożym (por. KKK 355-368. 382). „Obraz” zaś wiąże się jakoś z życiem, o które Bóg się upomni (por. Rdz 9, 5-6). Mędrzec Syrach wyróżnia zaś wyjątkowe przymioty osoby ludzkiej: ma władzę nad wszelkim stworzeniem (17, 2-4), wolną wolę i rozum (17, 6), zdolność rozróżniania co jest dobre, a co złe (17, 7), dar życia „[dany] w dziedzictwo” (17, 11) oraz obietnica przymierza wiecznego i znajomość praw Bożych (17, 12).

Ten „obraz i podobieństwo” jest człowiekowi dany i zadany, stąd musi być realizowany w konkretnych uwarunkowaniach historycznych. „One wyznaczają sposób jego urzeczywistnienia w danej epoce – zauważa Blachnicki. Tym «sposobem» zainteresowana jest pedagogika jako nauka praktyczna, mająca określić nie tylko cel, ale drogi i sposoby, czyli metody, jego osiągnięcia. Konkretne, historyczne postulaty wychowania najlepiej można sformułować przez analizę wypaczeń, błędów i schorzeń pojawiających się w obrazie człowieka danej epoki” [13].

Ks. Franciszek Blachnicki dostrzegł cztery „zniekształcone” rysy obrazu tzw. człowieka współczesnego:

  • człowiek zdezintegrowany, wewnętrznie rozbity, niescalony, nieskoordynowany. Jest to często dezintegracja wskutek nadmiaru informacji; dezintegracja pomiędzy sferą poznania, umysłem a wolą; pomiędzy prawdą poznaną a działaniem i postawą życiową; pomiędzy „widzieć” a „być”. Człowiek wie, co i jak powinien czynić, ale jest niekonsekwentny: postępuje inaczej niż powinien. Prawda nie już przeżywana jako siła normatywna, domagająca się posłuchu i poddania jej wymogom życia. Przyczyny tej dezintegracji mogą być zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne – to narzucanie kłamstwa przez terror polityczny czy inny, np. terror opinii publicznej, powodujący lęk przed mówieniem i czynieniem prawdy. Przyczyny wewnętrzne – to uleganie namiętnościom, słabościom i przywiązaniom, co powoduje stawianie tego, co przyjemne ponad to, co prawdziwe i słuszne. Skutkiem działania tych przyczyn jest człowiek rozbity, żyjący w jakiejś głębokiej schizofrenii;
  • człowiek konsumpcyjny, jednostronnie nastawiony na konsumpcję dóbr materialnych. O ile ten człowiek jest również człowiekiem produkcyjnym, to jego produkcja służy konsumpcji. Wyścig produkcji i konsumpcji wyraża się głównie w sztucznym poszerzaniu skali potrzeb, ciągłym podnoszeniu jej poziomu. Ofiarą tego systemu pada człowiek, który przez jednostronne nastawienie na konsumpcję, staje się pasywny, mało aktywny i twórczy. Nie widzi on celu życia w tworzeniu, zdobywaniu wyższych wartości, ale w używaniu dóbr materialnych i zmysłowych. Dzieje się tak dlatego, że pragnienie użycia łączy się z dążeniem do jego potęgowania w nieskończoność. Powstaje typ człowieka, który nawiązując do znanego powiedzenia przypisanego Sokratesowi: „żyje, aby jeść, a nie je, aby żyć”, a wtedy pojęcie życia zmienia się na u-życie;
  • człowiek wyczynu albo wyczynowy (z niem. Leistungsmensch), który koncentruje wszelkie siły i dążenia na osiągnięciu wyników w jakiejś wąskiej, wyspecjalizowanej dziedzinie i mierzy swoją wartość tym osiągnięciem. Również przez społeczeństwo jest oceniany w świetle tego wyczynu czy osiągnięcia. Nie liczy się więc, zarówno w świadomości tego człowieka, jak i w ocenie społecznej jego wartość jako człowieka, jako osoby, wartość jego charakteru, lecz jego osiągnięcia przynoszące sławę, podziw i poklask lub inne doraźne korzyści, np. materialne. Dla jednych takim wyczynem będzie rekord sportowy, dla innych zwycięstwo w konkursie piękności, zdobycie dyplomu czy tytułu, dla innych jeszcze osiągnięcie wyższego szczebla władzy, większego majątku. W ten sposób naturalne dla człowieka dążenie do doskonałości zostaje ukierunkowane na wąskie, specjalistyczne wyczyny i rekordy, które rzadko doskonalą całego człowieka, ale są złudnym i często krótkotrwałym pseudo-osiągnięciem;
  • człowiek stada, czyli człowiek manipulowany. Wszystkie powyżej ukazane przejawy i tendencje prowadzą do depersonalizacji człowieka, do jego uprzedmiotowienia. Ich rezultatem jest człowiek stada, człowiek masy, człowiek bez „ja”. Człowiek taki nie jest myślącym, w sposób wolny wybierającym, o sobie stanowiącym podmiotem, lecz przedmiotem wielorakich manipulacji. Myśli on i działa według sloganów, które słyszy w środkach masowego przekazu. Kieruje się w postępowaniu modą, panującą opinią. Bezkrytycznie czyni to, co inni, tylko dlatego, że inni to czynią, bez własnej, osobistej motywacji. Człowiek taki jest niewolnikiem, manipulowanym przez innych, zależnym od różnych ośrodków dyspozycyjnych czy społecznych mechanizmów[14].

Pedagogia wypracowana w Ruchu Światło-Życie daje konkretną odpowiedź w obrębie pedagogiki katolickiej. Odpowiedzią pedagogii oazowej na wskazane błędy i zagrożenia jest wypracowany ideał osobowy:

  • człowiek zintegrowany; chodzi o osiągnięcie w wychowaniu jedności pomiędzy prawdami i zasadami poznawanymi i uznawanymi za słuszne a wyznawanymi i stosowanymi w życiu. Jedność światła (prawdy) i życia (wiary) integruje wewnętrznie człowieka;
  • człowiek posiadający siebie w dawaniu siebie (por. KDK 24) jest antytezą człowieka konsumpcyjnego. W terminologii biblijnej określa się taką postawę słowem agape, które odgrywa kluczową rolę w pedagogii oazowej (por. Łk 9, 24);
  • człowiek realizujący siebie przez służbę, czyli „służę więc jestem” jako antyteza do człowieka wyczynowego. Tak naprawdę człowiek realizuje siebie w dążeniu wręcz przeciwnym: bycie nie „ponad”, ale właśnie „pod (dla)” drugiego człowieka, niejako u jego stóp w postawie bezinteresownej służby; w tej postawie odnajduje autentyczną radość, radość bycia naprawdę sobą;
  • człowiek wyzwolony – wszystkie powyższe ideały wychowawcze streszczają się w określeniu „człowiek prawdziwie wolny”, które jest antytezą dla człowieka manipulowanego, uprzedmiotowionego i zniewolonego – człowieka stada. Człowiekiem wolnym jest ten, który jest podmiotem, który realizuje siebie w impulsach wewnętrznych (suwerennych). Wola jednak jest wolna tylko wtedy, gdy jest oświecona (kierowana) przez światło: rozumu,sumienia, słowa Bożego, Chrystusa jako wzoru osobowego i Kościoła. W samym pojęciu wolności zawiera się więc pewna zależność: dobrowolne przyjęcie, zaakceptowanie światła prawdy[15].

Ideał człowieka zintegrowanego, posiadającego siebie w dawaniu siebie, realizującego siebie przez służbę i wyzwolonego jest centralnym dążeniem (celem) pedagogii Nowego Człowieka, ukazywany i przeżywany we wzorcach osobowych, którymi są: Chrystus – Sługa i Niepokalana – Służebnica.

„Chrystus Sługa jest w pełnym tego słowa znaczeniu Nowym Człowiekiem. To On jest objawieniem Boga w człowieku i człowieka w Bogu; Jego myśli stwórczej i odkupieńczej (…) W Nim, w Chrystusie – Nowym Człowieku, znajduje się ostateczne, normatywne kryterium osądu błędnych dróg człowieka i uzasadnienie jego pozytywnego ideału. Wreszcie w Chrystusie dana jest człowiekowi moc; moc konstytuująca zasadniczą możliwość przemiany, nawrócenia i wyzwolenia, moc ku realizowaniu Nowego Człowieka. Mocą tą jest udzielony człowiekowi Duch Święty, właściwy wychowawca Nowego Człowieka w człowieku”[16].

Pogłębienie tego zasadniczego wzorca osobowego dokonuje św. Paweł w swoich listach:

  • człowiek w zjednoczeniu z Chrystusem staje się „nowy” (por. Rz 6, 6; Kol 3, 9);
  • musi się „odnowić duchowo” w Chrystusie (por. Rz 12, 2; 1 Kor 2, 16);
  • odrzucić „starego” i przyodziać się w „nowego [człowieka]” (por. Ef 4, 20-24);
  • człowiek wewnętrzny staje się „nowym stworzeniem” (por. 2 Kor 4, 16; 5, 17).

„Obok Chrystusa (…) staje Niepokalana jako najdoskonalszy wzór nowego, w pełni odkupionego człowieczeństwa. Ona w pedagogii Nowego Człowieka staje się bliższym wzorem wychowawczym, albowiem Nowy Człowiek realizuje się w relacji do Chrystusa jako kresu swojego oddania. Maryja zaś jest dla nas najdoskonalszym wzorem tego oddania się Chrystusowi. Dlatego pedagogia Nowego Człowieka nazywa się też personalistyczno-maryjną koncepcją wychowania”[17].

Ideał „Służebnicy Pańskiej” (Łk 1, 38) ujawnia się w całym Jej życiu i misji w dziele zbawienia:

  • jako Matka w zjednoczeniu z Jezusem (por. Łk 1, 30n; J 1, 14);
  • odnowiona „duchem Chrystusa” (por. Łk 1, 42; J 2, 5);
  • przyodziana „w Chrystusa” (por. Łk 1, 46-55; Ga 4, 4);
  • jako nowy (wewnętrzny) człowiek staje się „nowym stworzeniem” (por. Łk 2, 19. 51; 8, 21; J 19, 27).

Twórca koncepcji pedagogicznej i nowego ruchu w Kościele zauważył ponadto, że „zakotwiczenie pedagogii Nowego Człowieka w osobach podnosi ją do nadprzyrodzonego porządku odkupienia, nadaje jej charakter teologiczny, czyni z niej teologię wychowania”[18], stąd dalsze rozwinięcie koncepcji znajdzie swoje odzwierciedlenie w „dziesięciu drogowskazach Nowego Człowieka”[19].

3. Metoda i droga wychowania Nowy Człowiek

Koncepcja pedagogiczna, po sformułowaniu celu czy ideału wychowawczego, musi także określić środki prowadzące do jej urzeczywistnienia, czyli metody i etapy, które kolejno należy realizować. Ks. Blachnicki wskazał trzy główne elementy metody wychowawczej pedagogii Nowego Człowieka:
  • formuła „Światło – Życie” określa nie tylko istotny element ideału wychowawczego, ideału człowieka zintegrowanego, ale również swoisty postulat metodyczny: „Metoda ta – jak przekonuje ks. Blachnicki – polega na stałym dążeniu do pociągania życia do wymagań światła, do poważnego traktowania światła prawdy jako siły normatywnej, do zbliżania w człowieku sfery umysłu i poznania oraz woli i działania. To dążenie czy tendencja prowadzi do poszukiwania różnych konkretnych zastosowań i realizowania tej jedności w różnych formach. Staje się więc metodą pedagogiczną”;
  • oaza wychowawcza – to metoda piętnastodniowych rekolekcji przeżyciowo-wychowawczych, która polega na próbie intensywnego zastosowania wszystkich zasad owocnej pedagogii: „Dokonuje się jej w specyficznie stworzonym środowisku życia według określonego systemu wartości, składających się na pojęcie Nowego Człowieka. W ten sposób rekolekcje stają się prawdziwą Oazą Nowego Człowieka, gdzie wartość ta realizuje się w stopniu szczególnie intensywnym. Przeżycie oazy jest oczywiście tylko epizodem (…), odbiegającym od zwyczajnych, codziennych warunków życia. Niemiej posiada ono dla tego życia wielkie znaczenie jako doświadczalny model inspirujący oraz intensyfikujący wysiłki wychowawcze i samowychowawcze w tych właśnie zwyczajnych warunkach”;
  • mała grupa – gromadząca się w regularnych, zasadniczo tygodniowych, odstępach czasu w celu wspólnego pielęgnowania i rozwijania wyniesionych z oazy wartości według opracowanych programów i podręczników formacyjnych, zatwierdzonych przez kompetentne władze kościelne: „Ta mała wspólnota umożliwia wzrost Nowego Człowieka również w warunkach codziennego życia. Rytm tygodniowy przy tym umożliwia kumulowanie się bodźców wychowawczych, zapewnia ciągłość procesów wychowawczych. Małe grupy stają się środowiskiem formacyjnych Nowego Człowieka, jednakże tylko pod tym warunkiem, że nie będą grupami zamkniętymi, ale służebnie otwartymi i zaangażowanymi w stosunku do nadrzędnej społeczności parafialnej czy innej w ramach której działają”[20].

Etapy zaś procesu wychowawczego, czyli drogi Nowego Człowieka, w pedagogice Ruchu, należy określić jako katechumenalną albo deuterokatechumenalną. Dzieli się ona na trzy okresy:

  • okres ewangelizacji, który poprzedza oazę rekolekcyjną I stopnia; celem tego okresu jest doprowadzenie do religijnego przebudzenia oraz osobiste spotkanie z Chrystusem i przyjęcie Go przez wiarę w Duchu Świętym jako swojego Pana i Zbawiciela. Dokonuje się to poprzez rekolekcje ewangelizacyjne lub indywidualną ewangelizację, po ewangelizacji następuje okres post-ewangelizacyjny, którego celem jest weryfikacja nawrócenia i umocnienie decyzji przyjęcia Chrystusa (trwa ok. jednego roku);
  • okres właściwego katechumenatu, czyli oaza Nowego Życia I i II stopnia jako moment przejścia do właściwego deuterokatechumenatu – włączenie się do grupy uczniów, pragnących wejść na drogę wiodącą do dojrzałości wiary; natomiast oaza II stopnia jest okresem pogłębienia inicjacji liturgiczno-sakramentalnej, która kończy się odnową przymierza Chrztu świętego podczas przezywanego w formie rekolekcji Triduum Paschalnego (pierwszy i drugi rok formacji – program dziesięciu kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej);
  • okres tzw. mystagogii, czyli oaza III stopienia, która realizuje temat „Ecclesia Mater – Mater Ecclesiae”, rozpoczynający czas pogłębionego wprowadzenia w tajemnicę i życie Kościoła – Wspólnoty (trzeci rok formacji, następuje po oazie III stopnia, a koncentruje się wokół tematów charyzmatu, powołania i diakonii)[21].

Ks. Blachnicki wskazał organiczną koncepcją pedagogiczną o kluczowym znaczeniu do rozwoju młodego człowieka w konkretnych uwarunkowaniach społeczno-religijnych, formułując zarazem szereg pytań dla dalszych badań. Próba odpowiedzi na niektóre z nich może być ciekawym wyzwaniem dla współczesnych animatorów ruchu oraz wielu pedagogów i katechetów. Sługa Boży pytał m.in.: Czy Ruch Światło-Życie, zwłaszcza ogół jego odpowiedzialnych – moderatorów, diakonii, animatorów, zdaje sobie sprawę z wielkości tego charyzmatu? Czy jest świadomy wielkiej odpowiedzialności wypływającej z posiadania tego charyzmatu wobec Kościoła i narodu polskiego? Czy ta świadomość pobudza do wytrwałego i systematycznego wysiłku realizowania tego programu formacyjnego? W jakim stopniu jest on rzeczywistością w naszych parafiach, a w jakim tylko piękną teorią przez niewielu, nawet w Ruchu, zrealizowaną?

Znamienny jest fakt, że zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI przypomnieli o wartości i sile oddziaływania charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Na zakończenie liturgii na Błoniach w Krakowie w 2002 r. Jan Paweł II, przemawiając do młodych wspomniał, jak przed 30 laty jako biskup uczestniczył w Dniu Wspólnoty Ruchu Światło-Życie:Powiedziałem wtedy, że osobiście bliski jest mi ten styl życia, jaki zaproponował młodym sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. I tego zdania nie zmieniłem – przypomniał, czym wywołał entuzjazm zgromadzonych oazowiczów. Natomiast na zakończenie mszy św. na krakowskich Błoniach ponad 2,3 mln osób zaśpiewało pieśń oazową "Barka". Śpiew tłumu przerwały słowa Ojca Świętego: Chciałem powiedzieć na zakończenie, że właśnie ta oazowa pieśń wyprowadziła mnie z Ojczyzny przed 23 laty. Miałem ją w uszach, kiedy słyszałem wyrok konklawe. I z nią, z tą oazową pieśnią nie rozstawałem się przez wszystkie te lata. Była jakimś ukrytym tchnieniem Ojczyzny. Była też przewodniczką na różnych drogach Kościoła i ona przyprowadzała mnie wielokrotnie tu, na te krakowskie Błonia pod kopiec Kościuszki. Dziękuję Ci, pieśni oazowa![22].

Z kolei Benedykt XVI w przesłaniu do biskupów polskich wezwał do stałej i aktywnej ewangelizacji młodzieży, dorosłych, świata akademickiego, kultury i środków społecznego przekazu. Rozwijając temat wychowania młodzieży zaznaczył: W ciągu minionych trzydziestu lat wielu młodych ludzi wychowało się (…) w ramach działalności ruchu oazowego pod nazwą "Światło i Życie". Duchowość tego ruchu koncentruje się na spotkaniu z Bogiem w Piśmie świętym i w Eucharystii. Stąd ruch ten jest głęboko związany z parafią i jej życiem liturgicznym. Drodzy Bracia w biskupstwie, proszę Was, abyście wspierali ten ruch jako szczególnie skuteczny w dziele wychowania do wiary, oczywiście nie zaniedbując innych[23]. Zarówno osobiste świadectwo Świętego Papieża, jak i apel Jego Następcy zobowiązuje współczesnych odpowiedzialnych ruchu do stałego pogłębiania charyzmatu i rozwijania jej pedagogii, która jest niczym innym jak właściwą pedagogia wiary (por. OLB 11; Ct 52)[24]. W tych parafiach i ośrodkach, w których młodzież polska wciąż gromadzi się, by realizować program formacyjny Ruch Światło-Życie konieczna jest ich konfrontacja z konkretnymi celami, które inspirują wybory metodologiczne w katechezie szkolnej i parafialnej, tj.:

– popieranie rozwijającej się i spójnej syntezy pełnego przylgnięcia (nowego) człowieka do Boga (fides qua) i treści orędzia chrześcijańskiego (fides quae);

– rozwijanie wszystkich wymiarów wiary, przez które wyraża się ona w wierze poznawanej, celebrowanej, przeżywanej i medytowanej na modlitwie;

– kierowanie osoby do powierzenia się „całkowicie i dobrowolnie Bogu” (KO 5): rozumu, woli, serca, pamięci;

– pomoc osobie w poznaniu powołania, do którego wybiera Bóg (por. DOK 144)[25].


***

Oryginalna i rodzima pedagogia Nowego Człowieka jest cennym wkładem w rozwój pedagogiki katolickiej. Przez swój ścisły związek z ideałami soborowej deklaracji o wychowaniu chrześcijańskim wypełnia równocześnie dzieło wtajemniczenia, wychowania i nauczania, a koncentrując się na spotkaniu z Bogiem w Piśmie świętym i sakramentach jest głęboko związany z parafią i jej życiem liturgicznym. Posiada zatem wszelkie znamiona koncepcji rozumianej jako systemowe uporządkowanie poznania rzeczywistości wychowawczej, tj. właściwej pedagogii wiary.

ks. Jan Kochel


* Tekst opublikowany: Pedagogia Nowego Człowieka ks. Franciszka Blachnickiego, „Katecheta” 60 (2016), z. 3, s. 135–143.


[1] Por. J. Kostkiewicz, Kierunki i koncepcje pedagogiki katolickiej w Polsce 1918-1939, Kraków 2013.

[2] F. Blachnicki, Godzina Taboru, Carlsberg – Lublin 1989; Tenże, Pisma katechetyczne, t. I – III, Warszawa 2005-2011; Tenże, Pisma pastoralne, t. I cz. 1-2, Warszawa 2013-2015; por. A. Wodarczyk, Prorok Żywego Kościoła. Ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) – życie i działalność, Katowice 2008; R. Buchta (red.), Ks Franciszek Blachnicki – katechetyk i pastoralista. W dwudziestą rocznicę śmierci Sługi Bożego, Katowice 2009; M. Marczewski, Promotor ewangelizacji. Ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987). W przededniu 95. rocznicy urodzin Sługi Bożego, „Przegląd Piśmiennictwa Teologicznego” 21(2015) nr 2 (42), s. 273-310.

[3] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”. Teksty podstawowe, [Krościenko] 1987, s. 27-39.

[4] Ks. Blachnicki przywołuje włoską wersję „Comunio”. Jednak dokładna kwerenda tekstów z tego okresu nie potwierdza takiego tekstu. W tym samym czasie wychodziło pismo ruchu Comunione e Liberazione „Litterae Communionis” (obecnie „Tracce”), w którym prawdopodobnie ukazał się wspomniany artykuł.

[5] A. Wodarczyk, Prorok Żywego Kościoła,s. 509-521.

[6] VIII Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”, „Życie w Świetle” 1983, Carlsberg, s. 16.

[7] K. Brodzki, J. Wojna, Oazy Ruchu Światło-Życie, Warszawa 1988, s. 217.

[8] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”,s. 27.

[9] Tamże.

[10] Tamże, s. 27-28.

[11] Por. Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych, Katowice 1988.

[12] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”,s. 30.

[13] Tamże, s. 31.

[14] Tamże, s. 31-33.

[15] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”,s. 33-35. Ten ideał wychowawczy odpowiada propozycjom Jana Pawła II z Listu do młodych nr 13-15.

[16] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”,s. 35.

[17] Tamże.

[18] Tamże.

[19] Por. F. Blachnicki, Drogowskazy Nowego Człowieka. Zasady życia Wspólnot Służby Liturgicznej Światło-Życie, Krościenko 1977.

[20] F. Blachnicki, Charyzmat „Światło-Życie”,s. 36-37.

[21] Tamże, s. 37-38.

[23] Por. https://ekai.pl/dzien_uchodzcy/x10318/przeslanie-papieza-do-polskich-biskupow/ (dostęp: 10.08.2012).

[24] Por. Synod Biskupów. Orędzie do Ludu Bożego „Cum iam ad exitum” o katechezie naszych czasów (skrót: OLB); Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Catechesi tradendae, Watykan 1979 (skrót: Ct).

[25] Kongregacja ds. Duchowieństwa. Dyrektorium ogólne o katechizacji, Poznań 1998 (skrót: DOK).

Pozostałe tematy
Aktualności

Księga Lamentacji - Nowy Komentarz Biblijny

Księga Lamentacji jest mało znana i rzadko komentowana. Nie jest jednolitym dziełem, zbudowanym według wyraźnego schematu. Choć starożytna tradycja wiązała Lamentacje z prorokiem Jeremiaszem (2Krn 35,25),  to dzisiaj raczej nie ma wątpliwości, że jest dziełem anonimowego autora, napisanym w VI w. przed Chr. Otrzymujemy pierwszą część komentarza Lamentacji ks. dr hab. Cezarego Korca, prof. US.

więcej

Dziękujemy - zapraszamy!

Dziękujemy za 7 mln odwiedzin na naszej stronie. Pozdrawiamy wszystkich uczniów i sympatyków Szkoły Słowa Bożego! Redakcja.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 7124617

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu