Wyszukiwarka:
Rozważania niedzielne: Rok C

Niedziela - Święto Chrztu Pańskiego - 13.01.2019

2019-01-10

News

Ochrzcić się to przyjąć imię.

Każdy, kto przyjmuje chrzest, otrzymuje też imię. Jest ono wybrane przez rodziców lub bliskich. Jednak w momencie chrztu świętego każdy ochrzczony przyjmuje to najważniejsze imię – imię Chrystusa. Staje się wyznawcą Jezusa Chrystusa, a więc chrześcijaninem (łac. christianus; gr. christianos). To imię zobowiązuje bardziej niż jakiekolwiek inne.




CZYTAJ!
Łk 3,15-16.21-22

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”.

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Ty jesteś moim Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.


ROZWAŻ!

W Laskach pod Warszawą znajduje się znany w całej Polsce i nie tylko, ośrodek dla niewidomych dzieci założony w okresie międzywojennym przez niewidomą hrabiankę, a potem zakonnicę Matkę Elżbietę Różę Czacką. Dla tej szczególnej posługi założyła ona dwa funkcjonujące do dziś dzieła: Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi oraz Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.

Od samego początku w „dzieło Lasek”, bo tak często określa się ten ośrodek, było zaangażowanych wiele osób świeckich, które także pragnęły całkowicie poświęcić się posłudze niewidomym. Wśród nich znalazła się śp. Zofia Morawska (1904‒2010), która pracowała w Laskach od roku 1930, a która dożyła 106 lat (w wieku 103 lat zakończyła pracę zawodową). Najpierw pracowała jako pedagog, a potem jako skarbnik Zarządu Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi. Była to osoba ogromnie zasłużona dla „dzieła Lasek” i niewidomych. Jednak oprócz swojej pracy zawodowej i oddanej posługi wobec niewidomych, znamiennym był w jej życiu jeden fakt. Od 8. roku życia, a więc od dnia pierwszej Komunii św., przez 98 lat, aż do swojej śmierci, codziennie uczestniczyła we Mszy św. i codziennie przystępowała do Komunii św. To jest prawdziwy dar Boga, ale też piękne świadectwo, które może wielu zawstydzać.

Dziś przeżywamy w liturgii Kościoła Święto Chrztu Pańskiego. W tym roku przychodzi nam je przeżywać w tydzień po Uroczystości Objawienia Pańskiego, kiedy Chrystus objawił się światu. Dziś wspominamy moment, kiedy Jezus Chrystus rozpoczyna swoje wielkie posłannictwo – przepowiadanie Dobrej Nowiny. Nad Jordanem sam Bóg objawia Jego misję blaskiem praw­dy, mówiąc: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie nam upodobanie” (Łk 3, 22). Tak spełniła się zapowiedź proroka Jeremiasza o której słyszymy w dzisiejszym pierwszym czytaniu: „Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi”.

Jezus przystąpił do chrztu, choć go nie potrzebował. Uczynił tak jednak, aby pokazać wszystkim, że właśnie tak należy czynić.

I dla nas moment chrztu świętego, choć dla większości przyjęty w okresie niemowlęcym, stał się z pragnienia naszych rodziców momentem początku naszej więzi z Jezusem, którą już świadomie w życiu dorosłym wiele razy potwierdzaliśmy sami.

Moment chrztu świętego stał się też początkiem naszego wejścia do wspólnoty Kościoła. Od tamtej pory współtworzymy Kościół, żyjemy w Kościele podążając za Jezusem Chrystusem.

Czy jednak do końca jesteśmy świadomi na czym polega ta więź z Chrystusem w Kościele?

Jest taka pieśń, która w prostych słowach wyraża istotę naszego chrztu i trwania w Kościele: „Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz, dotrzymać pragnę szczerze”. To jest chrześcijaństwo. Dotrzymać wierności Chrystusowi.Tutaj się jawi wielkość i godność chrześcijanina.

Oto kilka pozytywnych przykładów rozumienia tej rzeczywistości, którą ktoś inny tak sformułował: „Nie kłamię, bo Chrystus nie kłamał, a ja trwam w Jego Kościele. Nie kradnę, nie oszukuję, bo Chrystus nikogo nie oszukał, a ja trwam w Jego Kościele. Kiedy pragnę mieć żonę, zawieram ślub sakramentalny, bo Chrystus tak nauczał, a ja jestem trwam w Jego Kościele. I nie upijam się, bo Chrystusowi nikt tego nie mógł zarzucić, a ja trwam w Jego Kościele. I przystępuję do sakramentów świętych, bo tego chciał Chrystus mówiąc: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy”, a trwam w Jego Kościele.

Zatem od nas tylko zależy, czy będziemy Chrystusa wiernie naśladować w na­szych codziennych sprawach, oraz czy pójdziemy za Jego wezwaniem, które rozbrzmiewa w Kościele?

Są ludzie na świecie, którzy w ten sposób rozumieją swoje chrześcijaństwo – czynią coś, a rezygnują z czegoś innego, bo czują, że nie można inaczej trwając w Chrystusowym Kościele. Czas Kościoła, to czas świadectwa. Dziś rozlega się sygnał S.O.S. dla chrześcijańskiego świadectwa.

Piękne świadectwo dała Chrystusowi śp. Pani Zofia, i to codziennie przez 98 lat.

Za zakończenie może warto zacytować pewne opowiadanie historyczne, kiedy to do wielkiego króla i wodza, Aleksandra Macedońskiego dotarła do niego wiadomość, że jeden z jego żołnierzy stchórzył i uciekł z pola walki. Aleksander Macedoński poprosił, żeby przywiedli go przed jego oblicze. Kiedy skruszony żołnierz przyszedł i stanął przed królem, ten zapytał go:

- Jak ci na imię?

Żołnierz odparł:

- Aleksander.

Król na chwilę się zamilkł, bo usłyszał że nosi takie imię jak on, a potem mu powiedział:

- To albo zmień swoje postępowanie, albo zmień imię.

Ile razy Chrystus musiałby też do mnie czy do ciebie powiedzieć: zmień imię z chrześcijanina na jakieś inne albo zmień swoje życie.

I wobec nas Bóg wypowiedział kiedyś te same słowa, co kiedyś do Jezusa: Ty jesteś moim Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (3,22).

Teraz Bóg czeka tylko na Twoje świadectwo, które potwierdza twoje imię – chrześcijanin.

Święty Jan Paweł II powiedział: "uczcie modlitwy modląc się; głoście wiarę wierząc; dawajcie świadectwo swoim życiem!".

  • Czy dziękujemy Bogu za dar chrztu świętego?
  • Czy rozumiemy wagę imienia – chrześcijanin (wyznawca Jezusa Chrystusa)?
  • Czy przepraszamy za braki w naszym świadectwie?
  • Czy prosimy o piękne i umiejętne świadectwo wiary?
  • Kto najbardziej potrzebuje mojego świadectwa, że jestem wyznawcą Chrystusa?

 

MÓDL SIĘ!

Boże, nasz Ojcze, dziękujemy Ci za to, że mogliśmy z Tobą zjednoczyć się w sakramencie chrztu św. i od tej pory trwać w Twojej miłości. Pomóż nam odkrywać głęboki sens chrześcijańskiego świadectwa i stale upodabniać się do Jezusa Chrystusa – Twojego Umiłowanego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa.


ŻYJ SŁOWEM!

W chwili nawiedzenia Najświętszego Sakramentu podziękuję Bogu za dar chrztu świętego.

ks. Franciszek Koenig 

Pozostałe tematy
Aktualności

Księga Sędziów (I-II) - Nowy Komentarz Biblijny

Komentarz Biblijny Edycji św. Pawła wzbogacił się o kolejne dwa tomy do Księgi Sędziów pod red. ks. prof. Dariusza Dziadosza, który korzystając z najnowszej literatury i studiów egzegetycznych, przybliża współczesnym czytelnikom jedną z ksiąg historycznych ST, opowiadającą dzieje Izraela w okresie między śmiercią Jozuego a początkami monarchii; zob. NKB

więcej

Trudne pytania

Powracamy do działu "Trudne pytania". Czy możliwe jest rozróżnienie: Bóg TAK - Kościół - NIE! Odpowiada p. Katarzyna. Czekamy też na nowe trudne pytania; zob. klub_inicjatyw_biblijnych/84

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 4407344

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu