Wyszukiwarka:
Rozważania tematyczne: Świadkowie prawdy z tej ziemi

Wilhelm Pluta (†1986) Kochłowice - Gorzów Wielkopolski

2017-11-15

News
Ziemia Śląska dała Kościołowi w Polsce wielu wybitnych kapłanów i biskupów. Wśród nich jest sługa Boży biskup Wilhelm Pluta, pochodzący z Kochłowic (dzielnica Rudy Śląskiej), pierwszy biskup diecezji gorzowskiej. W Roku Kapłańskim obchodzono 100-lecie jego urodzin. Z tej okazji biskup gliwicki Jan Wieczorek napisał specjalny list pasterski, w którym przypomniał jego postać i związki z diecezją. Przywołał w nim słowa apelu sługi Bożego skierowanego do wiernych: Drodzy Diecezjanie! Pomagajcie waszym księżom, aby nie zagubili się w świecie doczesności! Módlcie się za nich, bądźcie dla nich dobrzy, aby oni z wdzięczności za wasze serce starali się być bardziej uduchowieni i świadomie dążyli do świętości (list z 26 listopada 1973 r.).

wprowadzenie

CZYTAJ!
J 10, 11-15

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; [najemnik ucieka], dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam [owce] moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.


ROZWAŻ!

Obraz pasterza odgrywa w Biblii wielką rolę. Słowo „pasterz” wywodzi się od gr. poimaino, które oznacza „prowadzić, przewodzić, żywić, troszczyć się”. W głębszym znaczeniu tego słowa ukryta jest odpowiedzialność za wspólnotę, a duszpasterz staje się jej opiekunem, przewodnikiem, wychowawcą, kierownikiem duchowym. Jest kimś nieodzownym dla grupy, od niego zależy jej egzystencja, dobrobyt, właściwy rozwój i dojrzałość. Każde odłączenie się od grupy i opiekuna grozi poważnymi konsekwencjami, z zagrożeniem życia włącznie. Jezus w ewangelicznej alegorii stawia siebie za wzór Dobrego Pasterza. Wskazuje też na cechy, które winien posiadać pasterz dobry: ofiarność, troskliwość, wierność, odpowiedzialność. Miarą wielkości dobrego pasterza są słowa: Życie moje oddaję za owce. Ewangeliczny wzór dobrego pasterza znalazł wielu naśladowców.

Wilhelm Pluta urodził się 10 stycznia 1910 r. w Kochłowicach. Rodzice – ojciec Piotr, sztygar w kopalni Wirek i matka Agnieszka z domu Szewczyk – swoją pobożnością, prawością i pracowitością formowali serca i umysły dziewięciorga dzieci. Osobowość i zaangażowanie społeczno-religijne ojca odegrały istotną rolę w wyborach życiowych Wilhelma. Matka, mimo nawału pracy związanej z funkcjonowaniem tak licznej rodziny, codziennie uczestniczyła we mszy św. w kościele parafialnym i skrupulatnie przestrzegała praktyk religijnych wynikających z przynależności do grup apostolskich i modlitewnych. W każdą niedzielę wraz z dziećmi brała udział w popołudniowym nabożeństwie. Znajdowała też czas na lekturę książek o tematyce religijnej, prasy katolickiej i literatury polskiej. Na życie religijne rodziny Plutów duży wpływ wywierali również pracujący w parafii Trójcy Świętej w Kochłowicach kapłani, a zwłaszcza ks. proboszcz Ludwik Tunkel. Nie dziwiła więc rodziców decyzja młodego Wilhelma, który po maturze wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Studia ukończył w roku 1934 uzyskując tytuł magistra teologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze katowickiej z rąk biskupa pomocniczego diecezji katowickiej Teodora Bromboszcza 24 czerwca 1934 r. Jako młody kapłan prowadził katechezę w szkołach średnich w Bielsku-Białej. Znajomość języków niemieckiego, francuskiego, łaciny i greki umożliwiała mu dostęp do najnowszej literatury teologiczno-pedagogicznej. Oczytanie w światowej literaturze pozwalało ks. Plucie na samodzielne opracowywanie tematów, dokonywanie syntez obejmujących wiele dziedzin wiedzy. Stąd też był często zapraszany jako prelegent i wykładowca, np. przez Kółko Katechetyczne Diecezji Katowickiej, gdzie prezentował współczesne osiągnięcia pedagogiczne w katechezie.

Po wkroczeniu wojsk niemieckich na Śląsk i zamknięciu gimnazjum w Bielsku, 8 września 1939 r. został wikariuszem w swojej rodzinnej parafii w Kochłowicach, a od 9 września 1940 r. przez blisko dwa lata pełnił tą samą posługę w parafii św. Antoniego w Królewskiej Hucie (Chorzowie). W lipcu 1942 r. został skierowany jako administrator do parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Leszczynach Rybnickich. W trudnej pracy w wojennym czasie wykazał wielką gorliwość i roztropność duszpasterską. W maju 1945 r. został przeniesiony do parafii św. Andrzeja w Wirku. Już po wojnie, dekretem z 19 października 1946 r., ks. Pluta został przeniesiony do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie. Od 21 lipca 1947 r. pełnił też funkcję spowiednika sióstr Matki Bożej Niepokalanej w Koszęcinie i w Chorzowie.

W duszpasterstwie nie rozstawał się z pracą naukową. W 1947 r. na podstawie rozprawy pt. Badania nad nauką 12 apostołów do roku 1939 uzyskał doktorat na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rok później został wizytatorem nauki religii dla szkół podstawowych i przedszkoli dekanatu lublinieckiego, a 6 października 1948 r. objął jako proboszcz parafię św. Mikołaja w Lublińcu. Stamtąd został posłany do Katowic Załęża, by objąć parafię św. Józefa i funkcję rektora Studium Pastoralnego dla Księży Neoprezbiterów. W wieku 48 lat został mianowany biskupem Ordynariatu Gorzowskiego, który obejmował 1/7 ówczesnego terenu Polski. Posługę tę pełnił do ostatniego dnia swojego życia. Zginął w wypadku samochodowym koło Krosna Odrzańskiego 22 stycznia 1986 r., w drodze na spotkanie z kapłanami. Pochowany został w katedrze gorzowskiej, a 21 stycznia 2003 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

Życie i posługa biskupa Wilhelma były naznaczone bardzo wielkim zatroskaniem o świętość życia kapłanów, a także o godne życie rodzin chrześcijańskich. Istotne były dla niego pobożność maryjna, kult Najświętszego Serca Jezusa oraz nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty Jan Paweł II kilka tygodni przed śmiercią bp. Pluty pisał w liście: „Dziękuję Duchowi Świętemu za to, że Biskup Gorzowski jest człowiekiem wielkiej modlitwy, życia wewnętrznego, nieustającego dojrzewania w łasce. Że czyni to również przedmiotem swojej pasterskiej troski względem kapłanów i względem wszystkich” (Watykan, 1 listopada 1985).

„Sługa Boży bp Wilhelm był człowiekiem wielkiej modlitwy. Przypominał kapłanom, że są naznaczeni wielką miłością do Kościoła i pozostają z nim w autentycznej jedności, a potwierdzać to mają przez postawę ścisłej więzi z Biskupem i z całą wspólnotą kapłanów. Kapłan musi też zaświadczać, że jest w pokornej i pasterskiej więzi ze swoimi wiernymi, bo przecież do nich jest posłany z prawdą i miłością w imieniu Chrystusa. Takim – mawiał – ma być każdy kapłan we wszystkich wymiarach swojego posługiwania” (por. Biskup Jan Wieczorek, Gliwice, 16 grudnia 2009).

W obrazie pasterza można doszukać się sytuacji z życia kapłana. Jego duszpasterzowanie znajduje wzorce w opisach biblijnych. Pasterz wybiera samotne życie (dar celibatu), całą swoją uwagę skupia na owcach (dar kapłaństwa służebnego). Nieustanne zatroskanie – od rana do nocy – w posłudze pasterskiej pięknie ilustruje rysunek na okładce Katechizmu Kościoła Katolickiego ukazujący pasterza, który swoim autorytetem (laska) prowadzi i strzeże wiernych (owce), przyciąga ich melodyjną symfonią prawdy (flet) oraz pozwala im spocząć w cieniu „drzewa życia” (por. fragment chrześcijańskiej płyty nagrobnej z końca III w. z katakumb Domitylli w Rzymie). Zatroskanie to jest pełne miłości, oddania, wyrzeczenia i heroizmu. Ogromna jest przecież przestrzeń, wiele jest pastwisk, niezliczona ilość owiec; pasterz ma jednak tyle pracy, ile sam sobie wyznaczy, z pełną świadomością, że i tak wszystkiego nie zrobi, resztę musi pozostawić innym.

Wymowny jest tutaj komentarz św. Augustyna: „Trzykrotne zaparcie się Pana [przez Piotra] odpowiada trzykrotnemu wyznaniu (miłości), bo miłość ma teraz przemówić tam, gdzie przedtem przemawiał lęk, a słowa mają być nie mniej dobitne w obliczu życia, jak przedtem były w obliczu zagrażającej śmierci. A paść owce Pana ma być dowodem miłości, tak jak dowodem lęku było zaparcie się pasterza” (por. LG t. I, 967-969). Biskup Hippony łączy służbę pasterską z miłością, a postawę najemnika kojarzy z lękiem: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonali się w miłości” (1 J 4, 18). Czysty dźwięk wiary może przekazać pasterz dobry, który „woła owce po imieniu i wyprowadza je (...) staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają (..) daje życie swoje za owce” (por. J 10, 1-21).

Współczesne wołanie o dobrych i świętych kapłanów skłania nas do postawienia kilku ważnych pytań:
  • Jak przywrócić prestiż osoby duchownej – autorytet dusz-pasterza?
  • Św. Jan Paweł II w Listach do Kapłanów na Wielki Czwartek podejmował najważniejsze aspekty życia i posługi kapłańskiej, mobilizował kapłanów do stałej formacji (por. Listy na Wielki Czwartek 1979–2005, Kraków 2007). „Eucharystia jest główną i centralną racją bytu Sakramentu Kapłaństwa (…). Jesteśmy «z Niej» i «dla Niej». Jesteśmy też za Nią w sposób szczególny odpowiedzialni” – przypominał papież (por. List II/2). Jak rozbudzać dzisiaj tę współodpowiedzialność kapłanów i wiernych za „wielką tajemnicę naszej wiary”?
  • Jak rozumiemy dziś wołanie Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”?


MÓDL SIĘ!


Wszechmogący, wieczny Boże w Trójcy Jedyny, dziękujemy Ci za wielki Twój dar dla Diecezji Gorzowskiej w osobie Sługi Twojego Biskupa Wilhelma Pluty, który przez sposób swego życia przypomniał wiernemu Ludowi dobrego Pasterza ludzi – Jezusa Chrystusa i zostawił nam wzór miłości do Bogarodzicy i Świętych Pańskich. Dziękujemy Ci za jego ujmującą miłość do duchowieństwa i wiernych oraz ojcowskie nauki. Prosimy Cię przez jego wstawiennictwo, aby polskie rodziny wiernie naśladowały Rodzinę Nazaretańską i były Bogiem silne a Polska, którą tak umiłował, była ziemią dobrych i licznych powołań kapłańskich i zakonnych. Amen.

Modlitwa o beatyfikację sługi Bożego bp. W. Pluty


ŻYJ SŁOWEM!

„Duszpasterzowanie sługi Bożego [bp. Pluty] przypadło na czasy wojny światowej i powojenne, a więc na okres, kiedy brakowało dostatecznej ilości prasy katolickiej, książek, modlitewników, a szczególnie tekstów Pisma Świętego. Trzeba było iść do ludzi ze słowem żywym i możliwie bogatym w treść oraz przekazywanym z mocą Ducha Świętego. To było powodem, dla którego powstały pisemne opracowania konferencji dla apostołów świeckich, czyli tzw. Ascetyka dla świeckich” – pisał we wstępie do książki bp Paweł Socha z Gorzowa (s. 6). Przypomniane po latach teksty biskupa Wilhelma nie straciły swej mocy ewangelizacyjnej. Sługa Boży jawi się w nich jako pasterz zatroskany o słowo zrozumiałe i komunikatywne. Brzmienie tego przekazu nadal pociąga harmonią i wzywa do pójścia za nim.

ks. Jan Kochel

rys. Franciszek Kucharczak

Pozostałe tematy
Aktualności

Trzy nawrócenia - Wielki Post z ks. Franciszkim Blachnickim

Trzy nawrócenia, których doświadczył sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Z okazji 100. rocznicy jego urodzin (24 marca) warto powrócić do nauczania założyciela Ruchu Światło-Życie (Oazy)!

więcej

Bóg Izraela w rozumieniu nie-Izraelitów

Opublikowano pracę ks. Łukasza Floryczyka, współpracownika ssb24.pl, pt. Bóg Izraelitów w rozumieniu nie-Izraelitów. Studium historyczno-krytyczne wybranych tradycji deuteronomistycznej historiografii (Joz – 2 Krl). Rozprawa naukowa ukazała się w serii Opolska Biblioteka Teologiczna, nr 173. RW WTUO Polecamy!

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 6806533

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu