Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Camus Albert - Dżuma

2016-05-28

News
Albert Camus, Dżuma, PIW, Warszawa 2010 (1947).

Kim jest człowiek? Jaki jest sens i cel jego istnienia? Czy jest dobry? Jak zachowuje się w sytuacji ekstremalnej? Co jest dla niego najważniejsze? Czy jest w stanie przezwyciężyć zło? Czym właściwie jest zło? Czy jest czymś zewnętrznym wobec człowieka, czy istnieje w nim samym?

Albert Camus w ,,Dżumie” próbuje zmierzyć się z tymi i podobnymi pytaniami.

Książka Camusa opowiada historię walki ludzi z epidemią. Cała akcja utworu rozgrywa się w granicach fikcyjnego miasteczka Oran. Spokojne dotąd życie mieszkańców zostaje przerwane przez nieoczekiwany wybuch epidemii dżumy. Początkowo nikt nie przypuszcza, że masowe zgony szczurów i pojawienie się dziwnych objawów u ludzi, są zwiastunem dżumy. Ta myśl jest zbyt przerażająca, by dopuścić ja do świadomości. Z czasem jednak skala zjawiska tak rośnie, że nie sposób zaprzeczyć przykrej rzeczywistości. Decyzją władz bramy miasta zostają zamknięte. A ludność zostaje poddana ciężkiej próbie. Śmierć w męczarniach staje się codziennością, jest nieuchronną przyszłością każdego mieszkańca. Dżuma nie jest sprawą wyłącznie jakiejś grupy, ale całej społeczności, dotyczy wszystkich i każdy musi się z nią zmierzyć. Odizolowani od zewnętrznego świata bohaterowie sami muszą podjąć decyzje, które zaważą na ich dalszym życiu. Jak zachowają się w tej sytuacji? Czy przeważą postawy altruistyczne? Czy górę weźmie ludzki egoizm i rozpacz? A może tę tragiczną, beznadziejną sytuację można jakoś zhumanizować?

Ojciec Paneloux – znany i poważany przez mieszkańców jezuita – próbuje ,,ochrzcić” nieszczęście, jakie spotkało mieszkańców. Wygłasza kazanie, w którym stwierdza, że dżuma jest karą Bożą i dotyka jedynie ,,winnych”, bogobojni natomiast nie mają się czego obawiać. Czy nie jest to jednak próba uspokojenia siebie, odwrócenia wyroku, postawienia siebie ponad prawami natury? Mocne słowa kaznodziei w konfrontacji z rzeczywistością okazują się bezzasadne. Kapłan na własne oczy ogląda konające w wielkim bólu niewinne dziecko. Przeżywa swego rodzaju nawrócenie. Staje się pokorny wobec tajemnicy cierpienia i śmierci, której nie rozumie. Czynnie bierze udział w akcji pomocy chorym.

,,Dżuma” jest powieścią paraboliczną. Można ją odczytywać na wielu płaszczyznach. Epidemia dżumy jest metaforą, staje się pretekstem dla pisarza do ukazania zjawiska o wiele szerszego i głębszego znaczeniowo. Dżumę można interpretować jako śmierć, lub szerzej jako po prostu zło. Zło jest tu pojęciem kluczowym. ,,Bakcyl dżumy, nigdy nie umiera'' – zło, towarzyszy człowiekowi od początku jego dziejów i jest częścią codziennej rzeczywistości. Przybiera różne postaci. Nie znamy świata wolnego od zła, choć za nim tęsknimy. Czy opowieść o mieszkańcach Oranu nie jest w pewnym stopniu opowieścią o każdym z nas? Każdy z nas sam musi zmierzyć się z jakąś formą zła, z cierpieniem, samotnością, śmiercią…

Jaki obraz człowieka wyłania się z książki? Autor proponuje koncepcję ,,świętego bez Boga”. ,,Świętego” w znaczeniu bardziej poświęcającego się dla innych, niż ,,świętego” w rozumieniu chrześcijańskim. Camus odrzuca konieczność boskiej interwencji w życie człowieka, dla osiągnięcia przez niego świętości, doskonałości. Czy jego odpowiedź jest wystarczająca? Co sprawia, że człowiek jest zdolny do ofiarności i postawienia dobra drugiego człowieka nad własnym? Pytania te nadal pozostają otwarte. Autor nie narzuca czytelnikowi swoich poglądów, raczej mobilizuje go do poszukiwania własnych rozwiązań, odpowiedzi…

W książce można odnaleźć wątki biblijne, choć nie są one widoczne od razu. Epidemia pochłaniająca setki ofiar, zamknięcie bram miasta, rychła zagłada, której nie sposób uniknąć, ani się przeciwstawić, przywodzą nam na myśl apokaliptyczną wizję końca.

Biblijny motyw gniewu Bożego i zagłady, jako kary za grzech jest tu szeroko omówiony i skonfrontowany z ateistyczną wizją świata. Wątki egzystencjalne obecne w utworze znajdujemy również w księgach mądrościowych Pisma Świętego, które być może zainspirowały autora filozofa. Moim zdaniem ,,Dżumę” można potraktować jako pewną ilustrację biblijnej Księgi Koheleta. Rozważania Eklezjasty nad sensem i celem życia podejmuje również Camus w ,,Dżumie”. Tak jak biblijny mędrzec próbuje zdefiniować na czym właściwie polega mądrość, uznaje wielką wartość życia zgodnego z przykazaniem miłości oraz ukazuje marność i ulotność ziemskiego bytowania człowieka oraz przestrzega przed złem, które jak choroba może opanować człowieka i doprowadzić do ,,śmierci”.

Książka wbrew pozorom nie jest pesymistyczna, a wręcz przeciwnie. Jest to powieść o ludzkiej sile i odwadze, o przezwyciężaniu siebie i o miłości. Czyta się ją bardzo dobrze. Zawiera wiele wątków. Czytelnik śledzi losy wielu, bardzo różnych pod każdym względem postaci. Towarzyszy im w swego rodzaju wędrówce do własnego wnętrza. Obserwuje ich wzrastanie, dojrzewanie; razem z nimi przewartościowuje swoje życie, przeżywa przemianę i poszukuje swojego klucza do zrozumienia odwiecznych tajemnic. Polecam ją każdemu, niezależnie od wieku.

Joanna Wrzeciono

Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Bóg - lubię to! Popularne lajki zdominowały świadomość użytkowników mediów społecznościowych. Dziś mierzy się wartość człowieka ilością "polubień" (lajków). Czy to rzeczywiście jest miara wartości życia? Ewangeliczne szukać i pukać zestawione ze słowem prosić służą do podkreślenia cech modlitwy - usilnej i wytrwałej. Można zatem "chrześcijańskimi okularami" patrzeć na świat i według tej miary mierzyć swoje życie; pytania

więcej

Źródłem katechezy jest Pismo Święte

"Za dwa lata ma być gotowa podstawa programowa nauczania religii w szkołach. Zespół ekspertów przygotował już mapę drogową tych zmian. Jedno jest pewne: źródłem ich treści jest i będzie Pismo Święte" - przekonuje ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski; por. wywiad

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2799544

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu