Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

W świetle ognia [2013]

2016-08-11

News
Joachim Badeni OP, „W świetle Ducha”, Wydawnictwo W drodze, Poznań 2013, s. 88.

Którą z dróg podążam w swej życiowej wędrówce, a która z nich rzeczywiście prowadzi do spotkania z Bogiem, „do spotkania z Nim samym”? Czy w Tobie, drogi Czytelniku, pojawiają się takie myśli? Bo we mnie tak, właśnie teraz, kiedy piszę recenzję książki o. Joachima Badeni, „W świetle Ducha”, będącej zbiorem tekstów napisanych przez dominikanina, w czasie jego pracy jako duszpasterza akademickiego.

Zmarły w 2010 roku dominikanin, w życiu świeckim był hrabią Kazimierzem Badenim, potomkiem zasłużonego i słynnego rodu, przez drugie małżeństwo matki związanego z potężnym w Europie rodem Habsburgów. Za zaangażowanym w głoszenie nauki o Duchu Świętym i patronującym narodzinom polskiego Ruchu Odnowy w Duchu ojcem Badeni – jak czytam w jednej z jego biografii – przepadali ludzie młodzi – a ja – osoba «młoda duchem» zastanawiam się jak «ugryźć» jego książkę, ponieważ po przeczytaniu wstępu czuję, że ta lektura będzie dla mnie niezwykłą wyprawą w nieznaną mi rzeczywistość.

W pierwszym rozdziale zatytułowanym: „Moc i światło” dominikanin definiuje wiarę jako: „(...) osobiste spotkanie z Bogiem (…) w Chrystusie”. Zatem dlaczego tak niewiele w ludzkim życiu prawdziwych spotkań z prawdziwym Bogiem? Dlaczego tak często spotykamy się z bogami stworzonymi przez nas samych, będących wytworami naszych myśli lub naszych rąk? A jak często Ty, Czytelniku sięgasz po Pismo Święte? Jak często przedzierasz się przez biblijne obrazy i kształty ukazujące obecność Boga? Pamiętam jak kiedyś kolega ksiądz powiedział, „że powinnam czytać Pismo Święte tak długo, aż usłyszę głos”, a według o. Badeni na kartach Ksiąg biblijnych odnajdujemy „Obecność (…) Mówiącego”, którą „poprzedza Tchnienie Słowa”. Nie dziw się więc, że nie potrafisz spotkać Boga albo, że nie słyszysz Jego głosu, że nie wiesz Kim jest Ten, w którego wierzysz jeśli Twoje Pismo Święte pozostaje zamknięte.

Nie zapominajmy, że Słowo Boże, które rozważamy przybrało realne kształty ludzkiego Ciała, nad którym czuwała Matka. Maryja czuwała i czuwa także nad nami dzisiaj tak, jak kiedyś nad Chrystusem. Wspomnienie w następnym rozdziale noszącym tytuł: „Chwała Boża w człowieku”, Matki Słowa Wcielonego – według mnie – nie jest przypadkowe. Znasz tajemnice różańca świętego? Zdarza się, że «modlisz się na różańcu»? Dlaczego o to pytam? Bo modlitwa różańcowa nie jest «automatycznym klepaniem zdrowasiek», ale modlitwą, w której zawarte jest życie Syna Bożego i Jego Matki, a także Twoje, i moje życie.

Trzeci rozdział: „Posłuszeństwo Zmartwychwstałemu, który żyje w Kościele”, rozpoczyna się od słów św. Pawła „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, próżna jest wiara nasza”. I właśnie zmartwychwstanie naszego Pana stanowi centralną tajemnicę chrześcijaństwa, której nie musimy rozumieć, ale w którą powinniśmy wierzyć i głosić swoim życiem. Trudne do uwierzenie? Niemożliwe do wykonania? No jeśli tak będziesz do tego podchodził, to rzeczywiście nie ruszysz «duszy z miejsca», a przecież jest jeszcze tyle osób, które czekają na Ewangelię! Czego brakuje, żeby «ruszyć duszę» i iść do świata? Brakuje Ducha Świętego, Ducha Prawdy, który - jak wyjaśnia o. Badeni - „daje zrozumienie Chrystusa i człowieka”.

W kolejnym rozdziale: „Słowo niosące moc i życie” dominikanin przekonuje, że Biblia jest książką, której nakład „pobił (…) prawie wszystkie rekordy”. Czy myślicie o tym, że macie w domu książkę spisaną pod natchnieniem Boga? A w jaki sposób wygląda owo „Tchnienie Boga”, w sposób niezwykle plastyczny wyjaśnia czwarty rozdział czytanej przeze mnie książki.

„Wiedzący milczą” to tytuł piątego rozdziału. W nim czytelnik spotyka się z analizą jednego z aforyzmów zen, czyli wciąż modnej na Zachodzie odmiany buddyzmu. Jeśli drogi Czytelniku, dziwi Cię ów niechrześcijański wtręt myślowy, to spieszę z wyjaśnieniem, że rozdział kończy się nawiązaniem do Osoby Chrystusa. W jaki sposób? Sięgnij po książkę, a sam się przekonasz.

Ostatni rozdział, czyli: „Duchowość dominikańska” rozpoczyna się od wyjaśnienia czym jest «duchowość», która niestety wewnątrz chrześcijaństwa stała się „omalże anachronizmem”. I przyznam się, że ta część książki szczególnie mocno mnie zainteresowała. Dlaczego? Ponieważ odkąd sama zainteresowałam się duchowością, która jest jednym z działów teologii, spotkałam się z tak różnymi jej określeniami, wypaczeniami, niezrozumieniem, że «niejeden specjalista od Pana Boga»jak o sobie mówią teolodzy pogubiłby się w tym. W tej części książki miałam okazję zapoznać się z duchowością dominikańską, skonfrontować ją ze znaną mi duchowością karmelitańską i stwierdzić, że jednak wiem, jeszcze bardzo niewiele w tej tematyce.

Książka „W świetle Ducha” nie jest lekturą łatwą. Jest to lektura wymagająca od Czytelnika zaangażowania, rodząca w trakcie czytania pytania, na które odpowiedź może dać zakończenie danego rozdziału, a może zmusić do poszukania odpowiedzi w rzeczywistości oświetlonej przez Ducha Bożego. To jest tylko i wyłącznie moja, subiektywna ocena, a Ciebie zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję książkową i wyrobienia sobie własnej opinii.

Anna Gładkowska

Pozostałe tematy
Aktualności

Trudne pytania

Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych - jedno z najpiękniejszych świąt w liturgii Kościoła. Coraz więcej parafii organizuje noce światła, marsze (korowody) Świętych czy czuwania modlitewne ku ich czci. Mamy więc chrześcijańską alternatywę do zabawy Halloween - "Holly Wins"! Czy jednak wygnaliśmy "bitwę" o Wszystkich Świętych? zob. pytanie

więcej

Biblia pierwszego Kościoła

Biblia pierwszego Kościoła w tłumaczeniu ks. prof. Remigiusza Popowskiego to jedyny polski przekład Pisma Świętego zrealizowany na podstawie najstarszych manuskryptów, które były w użyciu w czasach Jezusa i apostołów.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2925280

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu