Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Hurt - testament życia Johnny’ego Cash’a

2018-01-31

News

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię

(Mk 1,15)


Johnny Cash, właściwie John Ray Cash, urodził się 26 lutego 1932 roku w Kingland, zmarł 12 września 2003 roku w Nashville. Był jednym z najpopularniejszych amerykańskich muzyków i piosenkarzy country. Jego znakiem rozpoznawczym była nieodłączna gitara i czarne ubrania, które nosił jako wyraz sprzeciwu wobec dyskryminacji. Z tego właśnie powodu nazywano go często Man in Black. Do jego największych przebojów należą: Cry Cry Cry, Folsom Prison Blues, I Walk the Line, Give My Love to Rose, Dont`t Take Your Guns to Town, Frankie`s Man Johnny, I Got Striprd, Five Feet High and Rising, Ring of Fire, Boy named Sue. W ciągu 50 lat wydał około 1500 piosenek i sprzedał 50 milionów płyt. Był wielokrotnie nagradzany.

Jego historia życia została spisana na różnych kartach: ciemnych i jasnych. Do ciemniejszych należą z pewnością: zażywanie amfetaminy, trzydniowy areszt za posiadanie narkotyków oraz skazanie za spalenie państwowego lasu. Był również ulubieńcem amerykańskich więźniów, którzy uważali go za swojego człowieka. Cash miał odwagę występować w więzieniach, a nawet nagrywać w nich koncerty. Śpiewając swoje utwory, prowadził jednocześnie swoisty dialog z więźniami, którzy żywo reagowali na zawarte w piosenkach teksty. Z narkotyków wyzwoliły Cash’a miłość i religia.

Zakochał się w June Carter, współautorce jego największego przeboju Ring of Fire. W ten sposób Cash wżenił się w najważniejszą rodzinę ówczesnego country. Ojciec June, E.J. Carter był teologiem i biblistą — nauczył wokalistę czytać Biblię. Do jaśniejszych kart jego życia należy również jego działalność charytatywna. Gdy dorobił się fortuny, wspierał m.in. organizacje zajmujące się chorobami umysłowymi, dom dla autystycznych dzieci, uchodźców i maltretowanych kobiet, Amerykańskie Towarzystwo Raka, fundację „Młodzi dla Chrystusa”, Campus Life, wspólnoty amerykańskich Indian i fundusz ofiar pożarów. Zabiegał o reformy więziennictwa i prowadził korespondencję z więźniami, z których wielu udało się zresocjalizować.

O sobie mówił:

Nie jestem bardzo religijną osobą, ale jestem chrześcijaninem. No, może chrześcijaninem na trzy z minusem, ale jestem nim. I mam dobre stosunki z Bogiem. Bo Bóg przez większą część czasu pozwala mi się zajmować samemu moimi sprawami. A jeśli prowadzę się źle? Cóż, wiele dobrych piosenek pochodzi z lat, gdy prowadziłem się najgorzej. Wiele ważnych doświadczeń. Myślę więc, że napisałem po prostu to, czego Bóg ode mnie chciał.

Oprócz tego, że Johnny Cash tworzył swoje autorskie utwory, to wykonywał też piosenki innych muzyków w nowych aranżacjach.

Hurt to ballada rockowa autorstwa Trenta Reznora, pochodząca z płyty The Downward Spiral wydanej przez zespół Nine Inch Nails. Utwór był wykonywany także przez innych artystów, lecz najbardziej znaną wersją tej ballady jest właśnie wersja Johnny`ego Cash`a. Piosenka została mu "podsunięta" przez Ricka Rubina, producenta płyty American IV: The Man Comes A round, który był jednocześnie przyjacielem Reznora. Reżyserem teledysku był Mark Romanek, który w Cash’u zobaczył starego człowieka z niezwykłą przeszłością i właśnie to doświadczenie dojrzałego mężczyzny starał się przedstawić w klipie. W teledysku ukazane są zbliżenia zamyślonej, a czasami nawet zbolałej twarzy Casha oraz zdjęcia z dawnych czasów muzyka. Przed zarejestrowaniem ostatecznej wersji utworu, Cash powtarzał go ponad 100 razy. Artysta nazwał numer „najlepszą piosenką antynarkotykową, jaką kiedykolwiek słyszał”.

Współcześnie utwory muzyczne i teledyski stanowią integralną całość, wzajemnie się uzupełniają. Treści zawarte w tekście i melodii utworu należy interpretować w odniesieniu do towarzyszącej im krótkiej historii filmowej. Autorska wizja reżysera teledysku może doprowadzić do całkowicie odmiennej interpretacji utworu muzycznego. Dowodem na to są diametralnie różniące się od siebie teledyski do utworu Personal Jesus. Wykonanie zespołu Depeche Mode niesie ze sobą wręcz obrazoburcze przesłanie, natomiast wersja utworu wykonana przez Casha’s oczyszcza je z bluźnierstwa.

W jednym i drugim przypadku tekst utworu jest ten sam. Decydujące znaczenie ma dołączony do słów obraz, który w pewien sposób narzuca odbiorcy sposób interpretacji piosenki. Jeżeli piosenkarz rejestruje tylko nagranie wokalne, to słuchacz może je w indywidualny sposób odczytać, odwołując się przy tym do swoich doświadczeń życiowych, wiedzy i wyobraźni. To odbiorca decyduje, jakie obrazy połączy z tekstem słuchanego utworu. Inaczej ma się jednak sprawa, gdy artysta wyda teledysk. W tej sytuacji z góry sugeruje i narzuca odbiorcy swój sposób postrzegania otaczającej go rzeczywistości. Nie ma tu już miejsca na własną wyobraźnię.

Cash wydał teledysk Hurt w marcu 2003 r., na pół roku przed swoja śmiercią. Stał się on swoistym pożegnaniem artysty i testamentem jego życia. Ballada Hurt w wykonaniu Cash’a trwa zaledwie 3:50 min, jednak w tak krótkim czasie przekazuje odbiorcy wyjątkowe bogactwo treści niesionej poprzez tekst piosenki, melodię oraz filmowe nagranie będące kolażem wspomnień wykonawcy i ujęć z teraźniejszości.Teledysk jest tak bardzo nasycony różnymi, szybko zmieniającymi się obrazami, że nawet po kilkakrotnym odtwarzaniu klipu, trudno jest zauważyć wszystkie detale i je spamiętać.

Tymczasem ważne są wszystkie ujęcia, a nawet ich kolejność. Oglądając teledysk, można od razu zorientować się, że artysta miał doskonale przemyślaną koncepcję całego nagrania, poprzez które chciał nie tylko dotrzeć do odbiorcy i wzbudzić jego zainteresowanie, ale również wstrząsnąć nim. Można domyślać się, że Cash wydając teledysk chciał, aby wszyscy odbiorcy mogli poznać i odnieść się do doświadczeń życiowych artysty. Johnny Cash daje im przyzwolenie na to, by jego sposób bycia stał się przyczynkiem do przeanalizowania ich historii życiowych i wprowadzenia zmian. To już tylko od nich samych zależy, czy skorzystają z tej propozycji, czy nie.


Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie
ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną (Mt 6, 20)

Dokonując interpretacji samego tekstu ballady, można dojść do przekonania, że tematem przewodnim jest samookaleczenie, odczuwanie bólu i brak jakichkolwiek uczuć. Oglądając teledysk ma się jednak wrażenie,że fizyczne samookaleczenie nie jest dla artysty motywem przewodnim. W żaden sposób go nie obrazuje. Dużo ważniejsze są dla niego rany i cierpienia duchowe, które są skutkiem podejmowanych przez człowieka różnych życiowych decyzji. To właśnie sięgnięcie po narkotyki, stoi na początku wielu dramatów. Prowadzi do tego, że człowiek w końcu przestaje cokolwiek czuć.

Teledysk rozpoczynają sceny ukazujące pozbawione życia rzeźby i wazę przepełnioną owocami. Sam artysta gra w zamyśleniu na gitarze. W tym obrazie największym czynnikiem zadającym ból jest bogactwo, nadmiar i przepych, które również prowadzą do wewnętrznej pustki i oziębłości. Pieniądz, chęć posiadania też może działać jak narkotyk i człowieka na całe życie zniewolić.

W nagraniu każdy wers ballady jest zobrazowany naprzemiennie występującymi po sobie ujęciami z przeszłości i teraźniejszości artysty. Można wyróżnić kilka ważniejszych motywów związanych z przeszłością muzyka:

- wspomnienia z tras koncertowych,

- miłość łącząca artystę z żoną,

- zniszczone przez powódź muzeum artysty,

- zniszczone obrazy i pamiątki,

- opuszczony, stojący samotnie dom, który dla artysty miał szczególne znaczenie,

- osoby z przeszłości: żona, dzieci, matka, przyjaciele,

- tempo upływającego czasu zobrazowane poprzez pędzące auta i obracające się z zawrotną prędkością koła lokomotywy,

oraz z jego teraźniejszością:

- gra artysty na nieodłącznej gitarze,

- wykonanie fragmentów utworu przy akompaniamencie fortepianu, który artysta otwiera i zamyka z widoczną rozwagą, skupieniem, a może nawet czułością i delikatnością,

- niezmiernie obficie i z wielkim przepychem zastawiony stół,

- rozlewane przez artystę wino po stole(świadomie marnowane),

- bezpośrednie zwracanie się artysty do odbiorcy poprzez gest wyciągniętej dłoni i spojrzenia kierowane prosto w kamerę,

- obecność żony,

- jednoznaczne odniesienie obrazów z przeszłości i teraźniejszości do Drogi Krzyżowej i ukrzyżowania Chrystusa.

To właśnie Chrystus jest Osobą, która wszystko spaja w całość. Łączy przeszłość z teraźniejszością. Mała igła, która rani i sprawia ból człowiekowi, w odniesieniu do Chrystusa staje się gwoździem świadomie przebijającym Jego dłonie i stopy. Pobieżne obejrzenie nagrania pozwala jedynie dostrzec w teledysku obecność Chrystusa. Dopiero uważna analiza kolejnych obrazów pokazuje, jakie jest osobiste odniesienie artysty do ukrzyżowanego Jezusa. Chrystus niosący krzyż pojawia się w momencie, gdy artysta przestaje rozlewać na stole wino i śpiewa jednocześnie słowa „Sprawię Ci ból”. Następnie w teledysku ukazują się kolejno zbliżenia twarzy muzyka i przepełnionej bólem twarzy Chrystusa, który jest przybijany do krzyża, klaszczącej publiczności oraz łkającego piosenkarza, który trzyma przy twarzy mocno zaciśnięte dłonie. Scena wbijania gwoździ w dłoń Chrystusa pojawia się jeszcze kilkakrotnie. Raz towarzyszy jej rytmiczne uderzanie artysty w klawisz fortepianu tak, jakby to ono wbijało gwoźdź. W tekście samej ballady ani razu nie pojawiają się słowa, które wprost wskazują na Syna Bożego. Jest tylko mowa o zawiedzeniu drugiego człowieka i sprawieniu mu bólu. Jednak w Piśmie Świętym czytamy:


Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40).

Zwrot „Sprawię Ci ból” pojawia się w tekście piosenki dwukrotnie. Za pierwszym razem, kiedy artysta go śpiewa, ukazany zostaje przy tym urywek filmu z przeszłości muzyka mówiący o tym, że artysta chce, aby zło i to, co sprawia mu ból go opuściło: You stay the hell away from me you hear? Nie chce, być prześladowany przez ludzi, którym nie zależy na nim samym, ale jedynie na przemyśle muzycznym oraz na tym, w jaki sposób można dochodowo wykorzystać jego talent. W tym ujęciu Cash zatęsknił, a raczej zażądał spokoju, prywatności i czasu dla swoich bliskich.


Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! (Ps 51, 3).

Cash, śpiewając utwór, jest świadom, że nie jest już w stanie nic zmienić w swojej przeszłości. Wie, czym jest nieodwracalny upływ czasu. Nazywa siebie kłamcą, którego wypełniają zepsute myśli. W teledysku wskazuje również, na czym polega różnica pomiędzy przemysłem muzycznym i sławą, a prawdziwą muzyką.

Muzeum Cash’a oraz znajdujące się w nim pamiątki zniszczyła powódź. Prawdziwa muzyka jednak nadal trwa w jego sercu. Jest dla niego ważna, ponieważ jest środkiem wyrazu tego, co jest w jego wnętrzu. Poprzez nią wyrażał i nadal wyraża wszystkie swoje uczucia, całą swoją miłość. Śpiewając słowa ballady o najsłodszym przyjacielu, w teledysku ukazują się obrazy jego żony i dziecka, które prowadzi przez ogród. Zaś w końcowych ujęciach nagraniamożna zobaczyć, jak delikatnie zamyka pokrywę klawiatury fortepianu. Widać czułość i wdzięczność za otrzymany dar, na który niczym sobie nie zasłużył, a który zaważył na jego życiu. Z jednej strony muzyka dawała mu radość i szczęście, z drugiej strony stała się przyczyną wielkiego bólu. Zamknięcie pokrywy klawiatury instrumentu może też symbolizować zakończenie opowieści i zbliżający się koniec życia.

W teledysku artysta składa całe swoje kończące się życie na Golgocie. Boleśnie odczuwa odejście bliskich osób i tęskni za nimi. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że jest świadom swego bliskiego odejścia. Jest na to przygotowany i jest z tym pogodzony. Jednak przed śmiercią ma jeszcze przestrogę i rady dla swoich słuchaczy. Poprzez teledysk mówi do każdego:

Masz jeszcze swoje życie przed sobą.

Nie popełniaj moich błędów!

Wybieraj to, co w życiu ważne.

Wybieraj to, co trwałe i nieprzemijające.

Ja żałuję za swoje grzechy, które zraniły Chrystusa i gdybym tylko mógł, zmieniłbym swoje życie, poszedłbym inną drogą!

If I could start again

A million miles away.

I would keep myself.

would find a way.

Jaką drogę wybrać? Chrystus naucza każdego z nas:


Ja jestem drogą
i prawdą, i życiem (J 14, 6).

Można jednak być pewnym, że i na tej innej drodze byłaby w życiu Cash’a muzyka, która była prawdziwym Bożym darem: „Nigdy nie zmieniaj głosu” — to była jedyna rada, jaką dostał w czasie kilku zajęć ze śpiewu. Potem nauczycielka doradziła mu: „Nie bierz już lekcji, śpiewaj po swojemu”.

Bóg daje talenty wszystkim ludziom, to jedynie od nas zależy, czy i jak je wykorzystamy. Do nas też należy poniesienie odpowiedzialności za wybór, jaką drogę obierzemy w życiu.


Maria Baron


Pisząc tekst posłużono się informacjami umieszczonymi na stronach:

· http://www.antyradio.pl/Muzyka/Duperele/10-najpopularniejszych-muzycznych-wcielen-Johnny-ego-Casha-2121

· https://www.youtube.com/watch?v=vt1Pwfnh5pc

· www.groove.pl/johnny-cash/hurt/piosenka/400460

· www.tekstowo.pl › J › Johnny Cash

· https://teksciory.interia.pl/johnny-cash-hurt-tekst-piosenki,t,30498.html

· https://chacinski.wordpress.com/wrzutnia/johnny-cash-to-on-rozniecil-ten-pozar/

· https://pl.wikipedia.org/wiki/Johnny_Cash


fot. Johnny Cash - HiFi i Muzyka

Pozostałe tematy
Aktualności

Daję Ci Słowo - C.M. Martini

Nowa książka kard. Martiniego (+2012) to zapis rekolekcji dla kapłanów wygłoszonych przez emerytowanego arcybiskupa Mediolanu w Ziemi Świętej. Wielki propagator metody lectio divina tym razem odkrywa w Słowie Życia (Biblii) różne formy działania Boga oraz poszukuje odpowiedzi na pytanie: Jak owo działanie wpływa na nasze życie? zob. warto_przeczytac/263

więcej

II Międzynarodowy Kongres Katechetyczny

Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji zaprasza na II Międzynarodowy Kongres Katechezy, który odbędzie się w Rzymie od 20 do 23 września 2018 r., poruszając temat: „Katecheta, Świadek Tajemnicy”.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 3641415

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu