Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Nauczycielu dobry, co mam czynić?

2012-10-14

News

Ewangeliczny nauczyciel dobry posiada cechy, które warto naśladować. Chociaż Rabbi z Nazaretu broni się przed tym tytułem (gr. didaskale agathe), to warto spojrzeć na prawdziwy wzór nauczyciela i wychowawcy. Każdy Ewangelista dodaje coś własnego do tego wyjątkowego portretu jedynego Nauczyciela: Marek widzi w Nim nauczyciela (dydaktyka), Mateusz mistrza (autorytet), Łukasz przewodnika (animatora), a Jan mówi wprost „[oto] droga, prawda i życie” (14,6).



1. Dialog dydaktyczny

Trzej synoptyczni Ewangeliści przytaczają wydarzenie spotkania Jezusa z bogatym człowiekiem (Mk 10, 17-31; Mt 19, 16-30; Łk 18, 18-30). Świadczy to o utrwalonej tradycji i roli tego spotkania w pedagogii chrześcijańskiej. Różnie przedstawiana jest wspomniana postać: bogaty człowiek (Mk) bogaty młodzieniec (Mt) bogaty dostojnik (Łk). Chodzi o osobę wpływową i piastującą ważne stanowisko, chociaż w młodym wieku. Cechą wspólną jest pobożność i majętność; jest to człowiek ambitny i inteligentny, chce czegoś więcej, stawia istotne pytania, poszukuje prawdy ostatecznej (życia wiecznego). Wszystko to znamionuje dobrego ucznia: uczciwego, otwartego, mądrego. Takiemu warto poświęcić czas i uwagę, odpowiedzieć na jego pytania, spojrzeć na niego „z miłością” (Mk 10, 21). To wyjątkowe spojrzenie, pełne czułości i uwagi, wyraża miłości zażyłą i przyjacielską (gr. filein), podobną do tej, którą Mistrz okazywał rodzeństwu z Betanii: Marii, Marcie i Łazarzowi (por. J 11, 5).

Pierwsze pytanie, które stawia uczeń jest najważniejsze, bo świadczy o nim samym. Oczywiście znana maksyma przekonuje, że „nie ma złych (głupich) pytań, mogą zaś paść złe odpowiedzi”. Pytanie podstawowe brzmi: Nauczycielu dobry, co mam robić (czynić), aby osiągnąć życie wieczne? (Mk/Mt) lub [...] co mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne? (Łk). Pytanie to nie wynika z żadnego podstępu lub chęci wystawienia na próbę (faryzeusze), ale z autentycznego poszukiwania drogi życiowej (powołania) i osiągnięcia celu ostatecznego. Łukaszowa forma wprowadzenia do perykopy przekonanie, że dostojni (gr. archon) był świadkiem poprzednich wypowiedzi Jezusa na temat wejścia do królestwa Bożego (Łk 18, 15-17), dlatego w jakimś sensie nawiązuje w dialogu do dziedziczenia – pozyskania – zdobycia (życie wieczne). Majętny człowiek pyta zatem wędrownego nauczyciela o wartości wyższe, o prawdy dotyczące życia moralnego, pyta o sens i cel (kres) życia ludzkiego. Sytuacja jest komfortowa i wyjątkowa. Rzadko można spotkać takich uczniów i tak zasadnicze pytania, stąd radość nauczyciela i gotowość do wyczerpującej odpowiedzi.

Mistrz, po uporaniu się z wyrazami przesadnej uniżoności i próby uzyskania przychylności ze strony pytającego (por. nauczycielu dobry), przechodzi do sprawdzenia wiedzy nowego ucznia – przypomina to, co zasadnicze – dekalog (por. Wj 20, 12-16; Pwt 5, 16-20). A kiedy przekonuje się, że zna podstawy i chce czegoś więcej, idzie dalej i proponuje wyższy poziom wtajemniczenia: jednego ci brakuje(Mk/Łk); jeśli chcesz być doskonały (Mt). Do tego momentu lekcja jest wzorcowa, zrozumienie obopólne; uczeń gładko przechodzi kolejne etapy egzaminu, lecz w pewnym momencie konieczna jest osobista decyzja i wybór. Mistrz żądał całkowitej rezygnacji z bogactwa, rozdania pieniędzy ubogim i pójścia za Nim: Idź, sprzedaj wszystko, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie (Mk/Mt/Łk). Potem wróć i chodź za Mną (Mk/Mt).

Wszyscy ewangeliści potwierdzają, że reakcja na wyzwanie Nauczyciela wzbudziła zaskoczenie słuchaczy opowiadania: lecz on spochmurniał […] i odszedł zasmucony (Mk 10, 22; por. Mt 19, 22; Łk 18, 23). Narrator (na bieżąco) wyjaśniają: miał bowiem wiele posiadłości (Mk 10, 22b; Mt 19,22b); […] bo był bardzo bogaty (Łk 18, 23b). Taką reakcję można – za F. Mickiewiczem – interpretować na trzy różne sposoby:

– jest dumny z tego, że może się pochwalić swą wiernością wobec Prawa, podobnie jak faryzeusze z przytoczonej nieco wcześniej przypowieści nt. modlitwy (18, 12); być może sprowokował całą dyskusję właśnie w tym celu, by się ludziom pokazać, ponieważ jednak Jezus, który poddał ostrej krytyce postawę faryzeusza, w dalszej rozmowie nie gani go, lecz nadal traktuje poważnie jego stwierdzenie;

– jest zaskoczony i zdziwiony, że Jezus powtarza tylko to, co każdy Izraelita dobrze wiedział, iż przez wierne przestrzeganie Prawa może dojść do zbawienia, dlatego czeka, aż mu zaproponuje jakiś wyjątkowy czyn lub akt heroizmu;

– jest naprawdę prawym człowiekiem, wiernie przestrzegającym przykazań – i to nie tylko dekalogu, ale wszystkich 613 nakazów Prawa, czuje jednak, że to, co proponuje Jezus na tę chwilę przerasta jego możliwości.

Druga odpowiedź Jezusa (w. 22) zdaje się wskazywać, że może wchodzić w grę zarówno druga, jak i trzecia interpretacja. Kiedy uczeń przejdzie pełny cykl formacji, wtedy będzie gotowy odpowiedzieć pozytywnie na powołanie nauczyciela, a grono uczniów pozyska nowego, gorliwego członka (por. Ewangelia wg św. Łukasza, III/2, 278). Wersja Marka dodaje ważny element formacji uczniów, którego brak w dwóch pozostałych wersjach w tym kontekście – gotowości na prześladowanie ze względu na Chrystusa i Ewangelię. Kiedy Piotr pyta: co zyska w zamian za ofiarę pozostawienia wszystkiego (bogactwa) i pójścia za Jezusem, otrzymuje następującą odpowiedź: Zapewniam was: Każdy, kto opuścił dom, braci, siostry, matkę, ojca, dzieci albo pole ze względu na Mnie i ze względu na Ewangelię, otrzyma stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, barci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życie wieczne w przyszłości (10, 28-30; por. Mk 13, 9-13; Mt 10, 16-33; Łk 21, 12-19). Pierwszy wśród Apostołów w pełni przyswoił sobie naukę Mistrza, gdy sam nauczał innych: (…) cieszcie się już teraz, nawet jeśli musicie jeszcze odczuwać smutek z powodu różnych doświadczeń. Są one potrzebne dla wypróbowania waszej wiary, o wiele cenniejszej od przemijającego złota, które przecież oczyszcza się w ogniu (…). Dlatego też doznajecie radości niewysłowionej i pełnej chwały, osiągając cel waszej wiary – zbawienie dusz (1 P 1, 6-9).

2. Kogo nazywasz dobrym nauczycielem?

Pytanie uzasadnione w dobie nienasilającej się krytyki współczesnych pedagogów. Paweł VI w adhortacji O ewangelizacji w świecie współczesnym skierował do nich gorący apel o szczerość, prawdę i świadectwo życia. „Szczególnie o młodzieży mówi się, że wzdryga się przed fałszem i udawaniem, a żąda całej prawdy i otwartości – przypomina Papież. Te «znaki czasu» nakazują Nam wielką czujność. Bo wciąż gwałtownie pytają nas, czy milcząco czy głośno: «Czy wierzycie w to, co głosicie? Czy żyjecie tym, w co wierzycie? Czy naprawdę głosicie to, czym żyjecie». Świadectwo życia, jak nigdy przedtem, stało się dziś najkonieczniejszym warunkiem skuteczności naszego przepowiadania. Z tego powodu jesteśmy odpowiedzialni za wszelki postęp i owocność Ewangelii, którą głosimy” (EN 76).

Pytania sformułowane dziesięć lat po Soborze Watykańskim, aktualne są również pięćdziesiąt lat po nim. Jeszcze mocniej brzmi inne pytanie: „(…) ludzie, choćbyśmy nie głosili im Ewangelii, będą mogli zbawić się na innych drogach, dzięki miłosierdziu Bożemu, ale czy my sami możemy się zbawić, jeśli zaniechamy jej głoszenia z powodu gnuśności, lęku, «wstydzenia się Ewangelii» (Rz 1, 16) lub kierowania się fałszywymi poglądami?” (EN 80). Tak więc potrzeba nauczycieli szczerych i prawych, nauczycieli jako świadków (EN 41); potrzeba ewangelizatorów i głosicieli radosnej i dobrej nowiny o Jezusie umęczonym i zmartwychwstałym.

W dwutomowym dziele Łukasz dwukrotnie odnajdujemy nakaz dawania świadectwa, który ma fundamentalne znaczenie dla całej misyjnej działalności Kościoła. Jezus przed wniebowstąpieniem, wyjaśnienie zbawczego sensu swej męki, śmierci i zmartwychwstania kończy słowami: Wy jesteście świadkami (gr. martyres) tych rzeczy (Łk 24, 48), a ponadto zapewnił: Otrzymacie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i staniecie się moimi świadkami (gr. martyres) w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi (Dz 1, 8).

Pierwszym „Świadkiem” w pełnym tego słowa znaczeniu (por. Ap 1, 5; 3, 14) i wzorem chrześcijańskiego świadectwa jest Jezus Chrystus, a Duch Święty towarzyszy drodze Kościoła i włącza go w świadectwo, które On sam daje Chrystusowi (por. J 15, 26n; RMis 42). Wszyscy inni świadek naśladują to pierwsze świadectwo, przepowiadając podstawowy kerygmat (tj. męka, śmierć i zmartwychwstanie) wszędzie i wszystkim narodom (por. Mk 16, 15. 20; Mt 28, 19-20).

Łukasz przekonuje, że świadkami winni być wszyscy, którzy spotkali i przyjęli Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela, czyli wszyscy, którzy przyjęli Ewangelię o Jezusie Chrystusie, a „kto przyjął Ewangelię, z kolei ewangelizuje innych. To jest dowodem prawdy, to jest probierzem ewangelizacji. Bo nie można pojąć, żeby ktoś przyjął Słowo i poświęcił się Królestwu, a równocześnie nie stał się jego świadkiem i głosicielem” (EN 24) – przekonuje Paweł VI.

3. Nauczyciel w dobie nowej ewangelizacji

Czy dobry nauczyciel to również skuteczny ewangelizator? Prawdziwa ewangelizacja nie wyczerpuje się ani w przepowiadaniu, ani w nauczaniu, szuka zawsze nowych dróg. Przełom XX i XXI wieku ujawnił pilna potrzebę ponownej ewangelizacji czy re–ewangelizacji wśród ludzi ochrzczonych, nie praktykujących swojej wiary. Nie jest to nic nowego czy nadzwyczajnego. Co jakiś czas Kościół rozeznaje taką potrzebę nowego przekazu wiary – ponownego siania w różne gleby, trudne środowiska (por. Mt 13, 3-9. 18-23). Nowa jest tutaj nie tyle treść, co metoda i sposób wyrazu, np. przez Ewangelii poprzez Internet, Twitter, YouTube… Nowoczesne środki społecznego przekazu zmuszają do konkretnego i precyzyjnego języka, prostych i zwięzłych myśli, czyli komunikacji bliskiej współczesnym ludziom młodym. Również dla nauczycieli może to być dobre laboratorium nowych form przekazu. Przecież „[w] zwięzłości krótkich wiadomości, często nie dłuższych niż werset Biblii, można wyrazić głębokie myśli…” – przekonuje Benedykt XVI (por. Orędzie na 46. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, 2012). Ten trud odświeżonej formy przekazu podjęli również ojcowie XIII Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. W dokumencie roboczym, zastanawiając się nad pojęciem „nowej ewangelizacji”, wskazali na wymóg odnowy sposobu głoszenia, zwłaszcza dla tych, którzy żyją w takiej sytuacji, jak dzisiejsza, w której postęp sekularyzacji pozostawił głębokie ślady również w krajach o tradycji chrześcijańskiej (RMis 33). Idea i program nowej ewangelizacji dojrzały w kontekście kościelnym i zostały urzeczywistnione na bardzo różne sposoby, w ciągłym poszukiwaniu jej znaczenia (por. Instrumentum laboris, 44).

Nowa ewangelizacja jest postrzegana przede wszystkim jako wymóg, potem jako proces rozeznania oraz jako bodziec dla współczesnego Kościoła.

1) jako wymóg – pochodzący od samego Jezusa, który wezwał: „Idźcie i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach” (Mt 28, 19) oraz zapewnił: „Tak jest napisane: Chrystus będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie. W Jego imię będzie głoszone nawrócenie na odpuszczenie grzechów wszystkim narodom… Wy jesteście świadkami tego” (Łk 24, 46-48);

2) jako [stale powtarzający się] proces rozeznania – w naszych czas zainicjował go bł. Jan Paweł II, który najpierw wezwał do nowej ewangelizacji „nową w swym zapale, w metodach i w przejawach” (Port au Prince, 1983), a później zwrócił się do różnych wspólnot Kościoła, powtarzając bardzo podobny apel: „dostrzeżono pilną konieczność «nowej ewangelizacji» ze świadomością, że Europa nie powinna dzisiaj tylko odwoływać się do swojej chrześcijańskiej przeszłości. Musi także nauczyć się znów kształtować swoją przyszłość w spotkaniu z Osobą i orędziem Jezusa Chrystusa” (EiE 2);

3) jako bodziec dla współczesnego Kościoła – realizowany w ramach Synodu Biskupów nt. Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej.

Nowa ewangelizacja jest „procesem wielowarstwowym, złożonym z różnych elementów, jaki są: odnowa ludzkości, dawanie świadectwa, otwarte przepowiadanie, przylgnięcie duchowe,wejście we wspólnotę, przyjęcie znaków…” (EN 24), a nadto przepowiadanie w tzw. sytuacji pośredniej, gdzie „całe grupy ochrzczonych utraciły żywy sens wiary albo wprost nie uważają się już za członków Kościoła, prowadząc życie dalekie od Chrystusa i od Jego Ewangelii” (RMis 33); potrzeba nowego rozmachu w apostolstwie, które byłoby przeżywane jako codzienne zadanie wspólnot i grup chrześcijańskich oraz właściwie pojęta inkulturacja (NMI 40).

Nowe elementy i ich rozumienie przyniesie trwająca dyskusja ojców synodalnych i posynodalna adhortacja apostolska. Póki co kard. André Vingt–Trois, arcybiskupa Paryża, przekonuje, że nowa ewangelizacja stawia najpierw na samoewangelizację. „Do tego własne świadectwo jest tak samo konieczne jak «pedagogika kultury»” – powiedział kardynał. Zadaniem szczególnie ważnym jest inwestowanie w gruntowne wykształcenie nauczycieli świeckich i duchownych. „Muszą oni umieć pokazywać, że wyznawanie wiary chrześcijańskiej nie jest sprzeczne z ludzką kulturą” – podkreślił arcybiskup stolicy Francji. Z kolei kard. Wuerl z Waszyngtonu podał cztery cechy, którymi powinien się charakteryzować współczesny ewangelizator. Pierwszą jest „pokojowa odwaga” św. Maksymiliana Kolbego i bł. Teresy z Kalkuty, drugą – komunia z Kościołem i jego pasterzami, trzecią –radosne głoszenie Bożego przesłania, czwartą – poczucie pilności misji, dla której „nie ma czasu do stracenia” (por. http://gosc.pl/Biskupi-o-ewangelizacji-wspolczesnego-swiata).

Odpowiedź na pytanie: czy dobry nauczyciel to skuteczny ewangelizator? powinna być pozytywna. Celnie potwierdził to Paweł VI: „Z nauki religii, systematycznie wyłożonej, niech w pierwszym rzędzie… zrozumieją rzeczy najważniejsze, żywy skarb prawdy… Nikt nie zaprzeczy, że tę naukę należy podawać w tym celu, żeby kształtować obyczaje chrześcijańskie, a nie tylko po to, by pozostała jakąś dekoracją rozumu” (EN 44). Do tak rozumianej katechezy o charakterze ewangelizacyjnym potrzeba nowych nauczycieli, katechetów i wychowawców.


Literatura:

- Benedykt XVI, Adhortacja apostolska Verbum Domini. O Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła, Kraków 2010.

- Biemmi E., Bincardi G., La catechesi narrativa, Laumann (Torino) 2012.

- Kochel J., Katecheza u źródeł Ewangelii, Poznań 2006.

- Kochel J., Marek Z., Pedagogia biblijna w katechezie, Kraków 2012.

- Martin A., Gesu primo evangelizzatore, <Credere Oggi> 31 (2012) 191, 32-41.

- Martini C.M., Głosić Jezusa. Medytacje nad Ewangelią św. Łukasza, tł. S. Wąsik - F. Błaszkiewicz, Kraków 1999.

- Mickiewicz F., Ewangelia według Świętego Łukasza (NKB NT III/1), Częstochowa 2011.

- Paluzzi S (red.), Catechesi missionaria. Bilancio e prospettive, Bologna 2011.

- Pontificio Consiglio per la promozione della Nuova Evangelizzazione, Enchiridion della nuova evangelizzazione. Testi del magistero pontyficio e conciliare 1939-2012, Citta del Vaticano 2012.

- Ruccia A., Comunita e nuova evangelizzazione. Riflessione sul nostro tempo e proposte pastorali, Bologna 2012.

- Słotwińska H., Wychowawcza wartość wzorców osobowych, Gaudium, Lublin 2008.


ks. Jan Kochel

Fot. mozaiki o. I.M. Rupnika SJ z kaplicy Instytutu Polskiego w Rzymie.
Pozostałe tematy
Aktualności

Nowy Komentarz Biblijny

Wyczekiwany - pierwszy w tym roku - tom Nowego Komentarza Biblijnego Edycji św. Pawła pod redakcją ks. prof. Antoniego Paciorka. Dotyczy Drugiego Listu do Koryntian, który jest bardzo osobisty i w przeważającej części poświęcony problematyce apostolskiej; zob. wp/32

więcej

Serce Jezusa

Serce jest symbolem życia - wnętrza człowieka - ośrodkiem podejmowania decyzji (1 Kor 7, 37; Łk 10, 27). Serce człowieka żyjącego wiarą nie zna bojaźni (1 J 3, 19-21), jest oczyszczone krwią Chrystusa (Hbr 10, 22). Polecamy! litania NSJ

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 2703979

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu