Wyszukiwarka:
Warto przeczytać

Biblio, wszystko jest w tobie - R. Brandstaetter

2020-01-31

News
„Bądź pozdrowiona
I pochwalona
I błogosławiona
Biblio,
Stworzona przed stworzeniem,
Gdy nic jeszcze nie było stworzone,
Przed czasem,
Gdy czasu nie było
Przed przestrzenią,
Gdy przestrzeni nie było (…)”

(„Hymn do Biblii”).

To wyznanie wiary, oddanie czci jedynej Księdze zostało poświadczone ofiarnym życiem Romana Brandstaettera i jego bogatą twórczością, głęboko osadzoną w realiach i poetyce Starego i Nowego Testamentu. Poeta po latach wyznał: „Tęsknię za Pismem Świętym”, a tęsknota ta ma uzasadnienie w wychowaniu rodzinnym i tradycji domu Brandstaetterów.„Wychował się w domu, gdzie tradycja Starego Testamentu tętniła autentycznym życiem, dlatego przygoda z Biblią zaczęła się dla autora już we wczesnym dzieciństwie. Postać dziadka, który uczył go, jak kochać Biblię, wyjaśniał kwestie historyczne , odkrywał ich znaczenie w planach Bożych, czy osoba matki, która uczyła syna czytać i pisać po polsku na tekście Pisma Świętego, wpoiły dziecku miłość i cześć dla Biblii” (Ryszka, 1984: 150).

Od dziadka otrzymał także słowa, będące swoistym testamentem: „Będziesz Biblię nieustannie czytał (…), będziesz ją kochał więcej niż rodziców… Więcej niż mnie… Nigdy się z nią nie rozstaniesz… A gdy zestarzejesz się , dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi”.

Poeta i prozaik w stopniu doskonałym posiadł to, co sam nazywał „kulturą czytania Pisma Świętego”, a jego utwory, zakorzenione w biblijnej glebie „przypominają niekiedy czyste frazy biblijne, pełne zaśpiewów, refrenów, epickich opisów, zachwycenia pięknem i harmonią świata, które odzwierciedlają Piękno Absolutu” (Jurkowski, 1985: 11).

Biblijna jest u Brandstaettera także koncepcja widzenia świata. Rzeczywistość składa się w dużej mierze z części antynomicznych: porządku i chaosu, zła i dobra, brzydoty i piękna. „ Elementy te jednak (…) nie pozostają względem siebie w jaskrawej opozycji, przeciwnie — uzupełniają się , tworząc zobiektywizowaną i jakby wielowymiarową wizję” (Jurkowski, 1985: 147). Antynomie tworzą w sumie całość harmonijną, dobro i zło na równych prawach budują kosmos, stanowią o jego naturalnym porządku. Przyczyną sprawczą, Strażnikiem i Opiekunem owej jedności jest oczywiście Bóg.

W świecie ścierania się przeciwieństw wyjątkową pozycje zajmuje człowiek. Jest od początku świata podmiotem dynamicznym, aktywnym, stworzonym dla poznawania i ujarzmiania natury. Zostaje on „wpisany (…) w całokształt dziejów ludzkości, niejako ogarnia to, co było przed nim, oraz, co będzie po nim; nie tyle spadkobierca odwiecznych praw ludzkich czy kulturowych, co ich żywy współtwórca, nie podlegający żadnym granicom historycznym” (Jurkowski, 1985: 148).

Poeta, niczym starotestamentalny prorok, nawołuje do nieustannego zdobywania i zgłębiania wiary, do przezwyciężania jej paradoksów, do opowiadania się po stronie wartości. Nazywa wiarę „trudną twórczością” i dodaje :

„Musimy zostać artystami wiary

I nieustannie tę wiarę zdobywać,

I wciąż od nowa zdobywać jej głębię,

Jak zdobywamy nowe słowo w wierszu,

Jak zdobywamy nowy dźwięk w muzyce

I nowe barwy na płótnie obrazu”

(„Dzień gniewu”).

Pomimo wielu zwątpień i goryczy jest w tej poezji miejsce na radość, nadzieję, na piękno będące odbiciem Absolutu, a także na szczęście z rzeczy najprostszych: harmonię światła i barw, zapach traw, szum morza…

Podobna do biblijnej jest także koncepcja słowa i twórczości poetyckiej. W kulturze semickiej słowo i rzeczywistośćsą nierozłączne („dabar” = słowo i rzecz). Nie ma słowa, które nie mogłoby być rzeczywistością, i nie ma rzeczywistości, którą można by przedstawić bez użycia słowa. Nierozłączne są też słowo i działanie: mówić to działać, co jest prawdą zwłaszcza w odniesieniu do Boga, który stwarza za pomocą słowa. Poeta-moralista pragnie, aby słowo wzbudziło życie, stąd troska o odbiorcę i jego moralne wybory. Pragnie swą wypowiedzią budować dobro, chce być piewcą trudnej wiary i prosi Maryję:

„Abym nie zaprzeczył

Słowu

Abym nie rozminął się

Z Twoim Synem (…)

Niech ani jedno słowo

Nie nienawidzi (…)

Niech leczy.

Niech łagodzi.

Niech zamyka

Człowiecze rany

Jak skrzydła ołtarza”

(„Hymn do Czarnej Madonny”).

Poeta uważał ,iż być twórcą, to świadczyć Prawdzie, to ustawicznie poruszać problematykę moralną. Podstawowym jego „wyznaniem” jest głoszenie Księgi, a to najwyższa pasja twórcy, ziemia wewnętrzna, o której mówił :

„Wszystko jest w Tobie,

Cokolwiek przeżyłem.

Wszystko jest w Tobie,

Cokolwiek kochałem”

(„Biblio, Ojczyzno moja”).

Należy również zwrócić uwagę na wieloletnią i owocną pracę pisarza w najściślejszym „kręgu biblijnym”: trud przekładu niektórych ksiąg Pisma Świętego. Znakomicie orientował się w dogmatach judaizmu, w świecie myśli judeochrześcijańskiej, a także w tradycji, legendach żydowskich.

Jan Paweł II w telegramie kondolencyjnym po śmierci R. Brandstaettera napisał: „Znajomość tradycji Ojczyzny Chrystusa, a przede wszystkim świadoma przynależność do Narodu Wybranego, pozwalały mu tworzyć w oparciu o realia Wcielenia się Boga” (W drodze, 1988: 18).

Krystyna

Źródła:

Biblia na stole. Z Romanem Brandstaetterem rozmawia Teresa Krzemień, 1980, „Kultura”, nr 42.
Brandstaetter R., 1965, Dwie muzy, Warszawa.
Brandstaetter R., 1974, Hymny Maryjne, Warszawa.
Brandstaetter R., 1969, Pieśń o moim Chrystusie, Warszawa.
Brandstaetter R., 1981, Krąg biblijny i franciszkański, Warszawa.
Jurkowski S., 1985, Czym jest słowo? (O twórczości R. Brandstaettera), „Kultura, Oświata, Nauka”, nr 1―2.
Kamieńska A., 1985, Na progu słowa, Poznań.
Na skrzyżowaniu dwóch kultur, 1981, „Nowe Książki”, nr 21.
Ryszka C., 1984, Milczący obecny i inne szkice o pisarzach katolickich, Katowice.
Pozostałe tematy
Aktualności

Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia!

Lipiec to miesiąc czci Krwi Chrystusa. Dla współczesnego człowieka tego typu pobożność to trudne wyzwanie, stąd potrzeba powiązania kultu z miłosierdziem Bożym. Obraz Jezu, ufam Tobie i mozaika Krwi Chrystusa Marco I. Rupnika SJ wskazują na źródło kultu. Jest nim Serce Jezusa, które płonie miłością i obdarowuje świętymi sakramentami. W medytacji Najdroższej Krwi pomaga słowo Boże i refleksja p. Krystyny (poniżej).

więcej

Czekając na betayfikację Prymasa Tysiąclecia

Czekając na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia! (GN). Kard. Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Miał 80 lat, z których 57 przeżył jako kapłan. Pogrzeb odbył się 31 maja z udziałem sekretarza stanu kard. A. Casaroli (Ojca św. JP II był wówczas w szpitalu po zamachu); rec.

więcej
zobacz wszystkie

Liczba wizyt: 5866566

Tweety na temat @Ssb24pl Menu
Menu